Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

84506 miejsce

Relacja z wydarzenia w którego centrum się znalazłem

Niech Miasto wespół z różnymi administratorami budynków mieszkalnych urządzą, w wieżowcu po PRIM stojącym przy stacji paliw Bobryka MOPS, mieszkania socjalne i stołówkę dla biedoty.

22-go maja, Roku Pańskiego 2014-go u nas na Osiedlu Bukowe odbyło się Walne Zgromadzenie Członków Spółdzielni Mieszkaniowej "Dąb" w Szczecinie. Całe Walne jest, ze względu na dużą zasobność Spółdzielni jest podzielone na siedem części. Ta nasza – na Bukowym – była czwarta.

Dla mnie, te coroczne zebrania są wydarzeniem – że tak powiem – odczuwalnym emocjonalnie. Ma to związek z moją – niegdysiejszą – działalnością w „Dębie”. Bo muszę Wam powiedzieć, że organizm tej Spółdzielni, zanim nabrał dzisiejszej mocy i rozmiarów był, w okresie „przemianowywania” Polski z Ludowej na Kapitalistyczną organizmem roztrzęsionym. Grupa Społeczników, w skład której wchodziłem i ja musiała się tęgo napracować, aby „Dąb” się otrząsnął ze starych liści, zaczął zielenieć i nabrać wigoru. Bywało, że zebrania Rady Nadzorczej przeciągały się do późnej nocy. W działalność Rady Nadzorczej byłem mocno zaangażowany – nawet mi proponowano objęcie funkcji przewodniczącego. Nadal mam odczucie bycia współtwórcą tej, dzisiejszej Spółdzielni, z działalności której jestem – śmiało powiem – dumny. Osiedla są zadbane, panuje na nich ład – widać, że zarządza nią Dobry Gospodarz. (Gdyby Polska miała podobnego, to też by rozkwitła)
W tym roku przygotowałem się do wystąpienia, bo chciałem zachęcić Zarząd Spółdzielni do ….? No właśnie! Do zaangażowania się w sprawę, nie całkiem spółdzielczą. Ta sprawa nabrzmiewała w moim „łbie” ( Użyłem tego, słowa, bo moja żona, nieraz zauważa: Co ci znów do łba przyszło?) od czasu jak zobaczyłem, jadąc z Osiedla Kasztanowego w Załomiu do domu – wyobraźcie sobie – najzwyklejsze Slumsy. – Wyobrażacie sobie? W Polsce Demokratycznej, Solidarnej, Katolickiej, żeby funkcjonowały slumsy? Tak czy owak, widok slumsów zrobił na mnie wrażenie przygnębiające. Uruchomiła się wyobraźnia, przypomniały wiersze i nowele – „W piwnicznej izbie”, „Jaś nie doczekał”, „Antek”, a także „Za chlebem”.
Jak sobie wszystko przemyślałem to uznałem za stosowne, aby swoimi przemyśleniami podzielić się ze Spółdzielni członkami. Tyle, że mi nie pozwolono, bo przewodniczący zebrania czas wystąpienia ustalił na 3 minuty. A moje wystąpienie okazało się dłuższe. Protestowałem, ale mnie zagłuszono i po – niemal – awanturze musiałem się zamknąć i usiąść na swoim miejscu. Całe zajście źle mi się skojarzyło z podobnym zajściem, kiedy to, na zebraniu załogi Polmo Szczecin powiedziałem: Ludzie, czy wy uważacie, że „Zachód” przyjdzie i z dnia na dzień zmieni wam stare maszyny na nowe i stare procesy technologiczne na nowe? – Wtedy mnie wyzwano od komuchów i także musiałem się zamknąć. Dzisiaj po Polmo Szczecin już nie ma śladu. Boję się, żeby i z moim ukochanym Dębem tak się nie stało. A zakusy już były. Poczytajcie sobie to spod poniższych linków.
http://www.twojewiadomosci.com.pl/content/r%C4%99ce-precz-od-sp%C3%B3%C5%82dzielni-mieszkaniowych
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/sejm_znowu_bedzie_musial_zajac_sie_spoldzielniami_mieszkaniowymi_219132-2--1-d.html
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/owoce_pracy_ekipy_rzadowej_pod_przywodztwem_po_208169.html
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/rece_precz_od_spoldzielni_mieszkaniowych_199190-1-2--d.html#artykul-narzedzia
A to jeszcze poniżej to moje, niedoczytane wystąpienie.

Wolna, demokratyczna Polska powstała dzięki ruchowi, który działał pod hasłem Solidarności. Wznosimy hasła: „25 lat wolności. Pamiętajmy o naszej tożsamości”.
Już 2,6 mln Polaków żyje w nędzy. 64% Polaków pieniędzy wystarcza jedynie na bieżące wydatki, co piąta osoba (20%) przyznaje, że czasami lub od dłuższego czasu nie jest w stanie opłacić podstawowych świadczeń - wynika z sondażu TNS OBOP.
Według ostatnio przeprowadzonych badań ok. 30-70% polskich dzieci w wieku szkolnym jest niedożywionych. I ta wielkość ma – niestety – tendencję wzrostową.

Dwa miliony Polaków opuściło swój rodzinny kraj wyjeżdżając w poszukiwaniu pracy, za chlebem.
Gdy tymczasem, Dziennikarze „Gazety Polskiej Codziennie” dotarli do informacji, z których wyłania się porażający dla przeciętnego obywatela obraz: w sytuacji, gdy rząd jest zmuszony do nowelizacji budżetu, dochody prezesów i członków rad nadzorczych największych spółek z kapitałem Skarbu Państwa wynoszą nawet ponad 100 tysięcy złotych miesięcznie !
Dane, który udostępniła gazeta pochodzą z lat 2011- 2012. Według reporterów dziennika, ogromne pieniądze otrzymują członkowie zarządu PGNiG. Jest ich pięciu, a rocznie kasują niemal sześć milionów złotych. Inne spółki „nie pozostają w tyle” : Pięciu członków zarządu PGE otrzymywało w omawianym okresie ponad trzy miliony, ich trzech odpowiedników z PKP inkasowało blisko 1,7 milionów złotych, z kolei czterech członków zarządu Enei zarabiało w sumie „jedynie” 1,3 miliona rocznie. Dziennikarze ustalili też, że łączne dochody prezesa zarządu Polskich Linii Kolejowych Remigiusza Paszkiewicza mogą wynosić nawet ponad 100 tysięcy złotych. Przypomnieli także, że niedawno, za zgodą ministra Boniego podpisano kontrakty z prezesami Poczty Polskiej, które oscylują w granicach 80-90 tysięcy złotych miesięcznie.
Kwoty te mogą szokować tym bardziej, że , jak wiadomo, obowiązująca aktualnie ustawa kominowa miała ograniczać zarobki prezesów państwowych spółek do sześciokrotności średniej pensji brutto, czyli, na obecną chwilę, około dwudziestu jeden tysięcy złotych miesięcznie. Zdaniem gazety, prezesi przy pomocy polityków są jednak w stanie obejść przepisy, za pomocą fikcyjnych kontraktów podpisywanych w tzw. spółkach- córkach. Wygląda na to, że zarządcy państwowych firm nie zaliczają się do tej grupy obywateli, których dotkną budżetowe oszczędności…

Ustrój PRL-u także miał być demokratyczny – Czy był? Zapewne usłyszę głosy dezaprobaty i niejeden rozśmieje mi się w nos, a także pomyśli – jak można zadawać tak głupie pytanie. – Wszyscy przecież wiedzą, ze PRL miał tyle demokracji, co sól słodyczy. Prawda! Prawda, mój człowiecze – odpowiem swemu abstrakcyjnemu interlokutorowi. Ale ja Ciebie teraz zapytam: Ile wspólnego dzisiejsza Polska ma z Solidarnością?
Przewrót okrągłostołowy przeprowadzono pod hasłem SOLIDARNOŚCI. Podpowiedzcie mi, kto z kim dzisiaj się solidaryzuje? Z tego co ja zauważam to tylko złodziej z cwaniakiem, oszust z kłamcą, rozbójnik z mordercą, władza z mamoną. Ale takich, którzy by solidaryzowali się ze słabszym od siebie – jak na lekarstwo. Zbrodni komunistów wyszukujemy, ale już we wzroście samobójstw i o wielu zaginionych w niewyjaśnionych okolicznościach, niczego złego się nie dopatrujemy. Gdy tymczasem: „Aż 6097 osób popełniło w ubiegłym roku samobójstwo w Polsce – alarmuje "Gazeta Wyborcza". To o 1920 osób więcej niż w 2012 r. - podkreśla, powołując się na statystyki Komendy Głównej Policji. "GW" pisze, że na samobójstwo najczęściej decydowali się zwykle w ubiegłym roku bezrobotni mężczyźni z małych miast i wsi. Dominującą grupą wiekową byli 50-latkowie. "W Polsce na sześć samobójstw mężczyzn przypada jedno samobójstwo kobiety, choć jeszcze kilka lat temu proporcja ta wynosiła 5 do 1" - zauważa.”
Jadąc któregoś razu przez Załom zauważyłem – najzwyklejsze – slumsy. Żyją w nich ludzie bezrobotni, nawet z małymi dziećmi.
Gdy tymczasem u nas w Szczecinie pobudowano Halę widowiskową sportową, Filharmonię, Bunkier Przełomów i aleję szklano-stalową. W naszym spółdzielczym krajobrazie, na Os. Słoneczne góruje Urząd Skarbowy. Natomiast MOPS utkano z tyłu Straży Miejskiej, tuż przy Międzynarodowych Targach Szczecińskich.

Szanowni Państwo! Mnie chodzi, żeby Polak zauważył Polaka i w razie zauważenia biednego obok siebie stojącego – temu swemu rodakowi podał rękę i żeby postarał się o stworzenie godnego życia – nawet – tym, którym natura poskąpiła zdolności i zaradności. Uwzględniając nasze usytuowanie proponuję aby wieżowiec po PRIM stojący przy stacji paliw Bobryka przeznaczyć na lokum dla MOPS i dla ludzi, których dotknęła bieda. Niech Miasto wespół z różnymi administratorami budynków mieszkalnych poweźmie taką decyzję i urządzi tam mieszkania socjalne i stołówkę dla biedoty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Zapraszam oczywiście pod link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomagamy artystom,
Ciekaw jestem co Jan Nowicki powie po premierze profredrowskiego "Sexochińczyka" w Piwnicy pod Baranami 3 lipca 2014 o godz. 21 - zapraszamy do dyskusji o polskiej sztuce pod

Czytaj wiecej: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bezrobotny to talże bezrobotny polski artysta, muzyk, aktor, reżyser dzięki pomysłom Panów ministrów aby pompować polską kasę w filmy Greenewaya czy spektakle takie jak Golgota. To zabijanie polskiej twórczości filmowej dla dzieci nie przyznaniem 10 lat niewielkich w końcu sum na wykonanie kopii ekranowych "Szatana z siódmej klasy" wg Makuszyńskiego w reż. Kazimierza Tarnasa ...Przykładów bycia na pasku kultury obcych imperiów jest tak wiele. Kocham kulturę rosyjską, ale dlaczego ostatnio wspierano nie zawsze sensowne jej prezentacje... Najpierw polska sztuka, a jak coś zostanie obca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ludziskom "zwisa" to co się dzieje z bezrobotnymi i ich rodzinami. Jednak z drugiej strony nie jest to zupełnie pzbawione podstaw. Od rozwiązywania takich problemów powinna być aktywna polityka przemysłowo-handlowa państwa i właściwie działający rynek pracy. Obkładanie wszelkich dochodów zbójecko wysokimi podatkami, a jednocześnie już niemal całkowita likwidacja wydatków państwa na cele socjalne oznacza kradzież dochodów ludności przez układ trzymający władzę. Dochodzi do tego bezustanne pobudzanie apetytów na kupowanie rzeczy potrzebnych i tak naprawdę niepotrzebnych przez wszechobecne reklamy. Naród dał sobie wmówić, że trzeba najpierw jak najwięcej mieć, a dopiero potem można być (jakoś spełnionym(, a po bilet do nieba wystarczy chodzić co niedziela do kościoła.

Takie mamy społeczeństwo i rozumiem, że jego obraz (obojętność wobec tego wołania Szanownego Autora jest jego potwierdzeniem) napełnia goryczą. Są ludzie, którzy zaczynją już niejako pkładaś nadzieję w następnej wojnie na polskiej ziemi. Powiadają: za sanacji nic nie można było zmienić, żeby zwykłym ludziom lepiej się działo, aż przyszła wojna i ją zmiotła.

Oosbiście nie życzę sobie wojny w naszym kraju. Rzecz oczywista dla każdego rozumnego człowieka. Pokładam nadzieje w przebudzeniu, jakie już się zaczęło pod sztnadrami Nowej Prawicy oraz w tym, że również ona się przebudzi; do polityki naprawdę realnej. Nie agituję tu za jakąś partią. Wypatruję światła w tunelu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.