Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

123628 miejsce

Relacje Polska-Niemcy coraz lepsze!

Kiedy niemiecki chór luterański w katolickim kościele śpiewa po polsku "Boże, coś Polskę", można i należy dopatrywać się w tym symboliki i odniesień. Symboliki polsko-niemieckiego pojednania. Odniesień do obecnych polsko-polskich frustracji.

Październikowe "Wieczory Tumskie" zorganizowane były pod hasłem polsko-niemieckiego sąsiedztwa w wolnej Europie. Taki też był temat wykładu dr. Janusza Witta, którego wysłuchali zgromadzeni we wrocławskim kościele Świętego Krzyża. I mimo iż prelekcja zawierała wiele łatwo zauważalnych dla uważnego obserwatora relacji polsko-niemieckich prawd i spostrzeżeń, to poparcie ich wspólnym koncertem połączonych polsko-niemieckich chórów, dało im silny uwierzytelniający wyraz.

Wykładowca Studium Języków Obcych Akademii Ekonomicznej, członek Międzynarodowej Rady Fundacji "Krzyżowa dla porozumienia europejskiego", zwrócił uwagę, iż obecne stosunki polsko-niemieckie, pomimo trudnej przeszłości, są bardzo dobre. Podkreślił, że minął czas wzajemnej niechęci. Symbolicznie nie buduje sie już dzielących murów, lecz trwa budowanie mostów, które łączą oba narody. Janusz Witt zwrócił uwagę, że szczególnie miasto Wrocław - "miasto spotkań", dialogu i dobrych kontaktów ekumenicznych - ma w tym rodzącym się porozumieniu swój udział.

Ta zauważalna poprawa sąsiedzkich relacji została wyrażona wspólnym koncertem: niemieckiego Chóru Chłopięcego przy Kościele Mariackim z Lubeki (Lubecker Knabenkantorei ) i polskiego Pueri Cantores Wratislavienses z Wrocławia. Dyrygowani przez Michaela D. Mullera'a w towarzystwie barytonu Bogdana Makala i organisty Jana Dolezel'a śpiewacy wykonali requiem op. 48 Gabriele'a Faure'a i mszę "Cum Jubilo" Maurice'a Durufle'a. Dzięki temu koncertowi idea wspólnych przedsięwzięć i wspólnej kultury została wspaniale przekazana i została łatwo odczytana. Tym bardziej iż koniec, ku zaskoczeniu słuchaczy, niemieccy chórzyści odśpiewali, co warto podkreślić po polsku "Boże, coś Polskę..."!

Jakież symboliczne znaczenie miały usłyszane wczoraj strofy "Ojczyznę wolną pobłogosław Panie..." Jakże paradoksalnie i zapewne niezamierzenie pasowały do ostatnich prób wywołania wojny polsko-polskiej, ponieważ naturalnie i natychmiast zrodziło się porównanie do usłyszanych przed Pałacem Prezydenckim irracjonalnych i nienawistnych słów "Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie..." Ten piękny gest można interpretować dwojako. Po pierwsze, właśnie nasi sąsiedzi zmusili nas do zastanowienia się nad nami samymi... Po drugie, Wspólna Europa wie i szanuje, że jesteśmy Polakami oraz akceptuje nas jako Europejczyków...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.