Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1185 miejsce

Relacje Turcja - Wielka Brytania w kontekście BREXITu

W tym tygodniu rozpoczyna się Brexit, w związku z czym teraz jest dobry czas na to, aby ponownie poddać ocenie relacje dyplomatyczne i handlowe na świecie, zaczynając od Turcji.

Przez lata potencjał relacji między Turcją a Wielką Brytanią był tłamszony ze względu na trwające między Unią Europejską a Ankarą rozmowy o ewentualnym przyłączeniu Turcji do UE. Nikt trzeźwo myślący, po obu stronach stołu nie wierzył, że kraj ten kiedykolwiek przystąpi do Unii. Niemniej jednak perspektywa członkostwa była szeroko omawiana sprawiając, że relacje pomiędzy Wielką Brytanią i Turcją zaczęły sprowadzać się wyłącznie do sztywnych i sformalizowanych rozmów o akcesji.

Ku powszechnemu zdziwieniu, Wielka Brytania była jednym z krajów, które wspierały akcesję Turcji. Jednak tak, jak było to niegdyś dla Wielkiej Brytanii politycznie korzystne, tak teraz okazuje się to tragiczną strategią dla całej Unii Europejskiej. Relacje między Berlinem a Ankarą całkowicie wygasły. Wszyscy byliśmy świadkami zderzania oddziałów prewencyjnych policji z Turkami na ulicach europejskich miast. Niepokojąca i niezwykle poważna niestabilność polityczna Turcji, spowodowana działalnością organizacji terrorystycznych takich jak PKK, ISIS czy gulenistyczne FETO, nie może być jednak analizowana bez wzięcia pod uwagę kulejącej europejskiej dyplomacji.

Jako Brytyjczyk pochodzenia wschodnio-europejskiego mogę powiedzieć, jak bardzo jaowe potrafią być biurokratyczne rozmowy akcesyjne UE. Podzielone na kilka różnych etapów negocjacje umniejszają subtelności dyplomacji zagranicznej, prowadząc do przyjmowania krajowej polityki dotyczącej drobnych kwestii związanych z „dorobkiem prawnym” - unijnej księgi zasad o objętości 170 tys. stron. Co ważniejsze, rozmowy te wzbudzają płonną nadzieję po jednej stronie, napędzając tym samym zachowania ksenofobiczne po drugiej. W pewnym momencie trzeba jednak wypić piwo którego sie nawarzyło. Niefortunnie dla Turcji i Unii Europejskiej ten moment wydaje się mieć miejsce właśnie teraz.

Brexit uwalnia nas od ingerencji Unii Europejskiej w naszych własnych krajowych sprawach. Wśród wielu jego zalet, należy przede wszystkim wspomnieć o tym, że odrzucamy ten chorobliwy brukselski płaszcz, który zdusił nasze najlepsze tradycje dyplomatyczne. Teraz powinniśmy wyrzucić przez okno i wziąć głęboki wdech świeżego powietrza. Brexit jest prosty, bowiem jedynie oznacza, że rozpoznaliśmy prawdę: jesteśmy wolnym i suwerennym narodem, nie łączymy się z naszymi partnerami, bowiem konstruktywnie szukamy drogi do rozwijania i równoważenia naszych interesów poprzez handel i współpracę z innymi suwerennymi narodami. Do tego też dąży Turcja.

Jako sprzymierzeniec Turcja ma wielką strategiczną wartość dla Wielkiej Brytanii i mimo, że na pozór wydaje się to nie do pogodzenia, taką wartość ma również dla Europy. Choćby i wyłącznie przez wzgląd na jej położenie geograficzne, znaczenie Turcji będzie tylko wzrastać z czasem. Światowa kuźnia wojny i terroru, która już doprowadziła do migracji całych mas ludzi do Europy, leży u progu granic Turcji. To uświadomili sobie już Rosjanie trochę wcześniej niż my, zaczynając współpracować z Turcją, strefą względnej stabilności, gdzie znajduje się nasza jedyna nadzieja na opanowanie przemocy przebijającą się z Bliskiego Wschodu.
Wielka Brytania nie ma innego wyjścia jak tylko powstać i sprzeciwić się grzebaniu najważniejszych zasad prawnych i praw człowieka w Turcji. To wydaje się nieodłącznym elementem naszej polityki sprawiając, że dyplomacja znowu jest subtelnym aktem. Widmo zagrożenia demokracji unoszące się w Turcji powinno dać nam do myślenia, tak samo jak rozpad dyplomatycznych relacji z Turcją czy zmiana nastawienia wobec Moskwy i innych nie-zachodnich ugrupowań jak np. Szanghajskiej Organizacji Współpracy.

Wielka Brytania nie powinna nigdy dopuścić do tak ogromnego popsucia relacji z Turcją, jakie nastąpiło między Turcją a Niemcami. Z punktu widzenia bezpieczeństwa oraz strategii byłaby to - a w Europie już jest - katastrofa. Wolni od wszelkich unijnych więzi mamy szansę naprawić dyplomatyczną równowagę w relacjach z Turkami - równowagę, której zdecydowanie brakuje naszym europejskim partnerom. Jak pokazuje ostatni atak na Westminster, terror nas nie ominie. Uderza w nas wszystkich i może być zwalczony tylko za pomocą bliskiej współpracy z innymi państwami, w tym również z Turcją.

Daniel Kawczynski, polskiego pochodzenia członek Izby Gmin Brytyjskiego Parlamentu z ramienia dystryktu Shrewsbury and Atcham, jeden z autorów raportu Foreign Select Committee na temat relacji między Turcją a Wielką Brytanią opublikowanego w piątek 24 marca 2017 r.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.