Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

128336 miejsce

Religia w rytmie metalu

Hałas, chaos, harmider. To tylko kilka określeń, które przychodzą mi się na myśl, kiedy wchodzę do klasy na lekcję religii.

Jak zawsze na końcu sali siedzi „koło wzajemnej adoracji”, czyli szkolna kolebka flirtu. Tuż obok Kuba w koszulce z napisem „Jezus przyjdzie w glanach” rozmawia ze Stachem, na którego piersi widnieje wielka pacyfka. W tle słychać odgłosy black metalu w stylu Marilyn’a Manson’a. Ot, tak. Zwykła lekcja religii.

Co prawda zawsze znajdzie się paru ministrantów w pierwszych ławkach, ale nie oszukujmy się – to obecnie gatunek wymierający. Podział klasy jest dość wyraźny. Przypomina dzielenie pomieszczenia na „dla palących” i „dla niepalących”.

W przypadku takiego podejścia młodzieży nie ma co się łudzić, że szerzenie wiary katolickiej da efekty. Chyba nie odkryję Ameryki stwierdzeniem, że ateista nie wychowa w swym domu przyszłego biskupa. Raczej nie możemy też liczyć na wprowadzenie „rządów totalitarnych” na tego typu zajęciach. Katecheci cieszą się tak znikomym autorytetem, że uczniowie chętniej wsłuchują się w teksty zespołu Behemoth lub dają się bez problemu przekonać tezie Dana Browna z „Kodu Leonarda da Vinci”.

Wycofanie z siatki godzin religii nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem. Z kolei pozostawienie jej sprzyja tylko poprawie ocen z innych przedmiotów. Mam tu na myśli spisywanie prac domowych oraz ewentualne uczenie się do najbliższych klasówek, a religia wydaje się być idealną lekcją do tego typu działań.

A gdyby tak przestać propagować tezy w stylu „wszędzie jest Szatan”, a zacząć uczyć historii religii? Pokazać uczniom kulturę innych wyznań?

Myślę, że niewielu moich rówieśników wie na jakich zasadach opiera się islam, w co i kogo wierzą wyznawcy hinduizmu i czego symbolem jest menora. Możliwe, że takie zajęcia spotkałyby się z mniejszą krytyką i tak już negatywnie nastawionej do lekcji religii gimnazjalnej młodzieży. W końcu by docenić własną kulturę, wypadałoby jednak wiedzieć cokolwiek o tradycjach związanych z innymi religiami. Zresztą takie zajęcia zaowocowałyby chociażby mniejszą ilością popełnianych nietaktów na tle religijnym podczas kontaktów z cudzoziemcami. Dobrym przykładem są tutaj pracownicy biur podróży. Niektórzy z nich, by uniknąć nieprzyjemnych sytuacji, dokształcają się w tym kierunku.

Czy mimo próby wprowadzenia takich zajęć i tak działałoby dalej „koło wzajemnej adoracji”, uczniowie nosiliby bezmyślnie symbole, których znaczenia nie znają, a ministranci mężnie broniliby swojej wiary?

Podział na czarne i białe nie ma pokrycia w tym przypadku. Nie zapominajmy o odcieniach szarości! Z pewnością znajdzie się grupa uczniów, którą nauka o religiach zainteresuje. A jeśli nawet nie, to warto spróbować zrobić cokolwiek w tym kierunku. I tak w najgorszym wypadku lekcje spotkają się z krytyką i brakiem uwagi ze strony uczniów. I nie ucierpi na tym edukacja innych przedmiotów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

szkoła powinna być w 100% laicka. +5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry tekst, aktualny i niesztampowy. Brawo

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiedyś na religii usłyszałam, że znaki zodiaku są antychrześcijańskie.
Etyka albo wiedza o religiach to lepsze wyjście niż obowiązkowa religia, tylko w wielu szkołach jest opcja albo religia, albo nic, bo etyki nie ma.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Promocja jest, ale jej szczegółów nie znam. Niestety z pewnością jest niewystarczająca...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dominiku, sądzę, że formacja nie dotarła do nauczycieli, bo ilu z nich wchodzi na tę stronę? Szkoda, że MSZ nie postarało się zainteresować pakietem MEN-u. Nauczyciel w zasadzie nie może korzystać z materiałów edukacyjnych, które nie mają MEN-owskiej akceptacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gwiazdki dla Autorki za poruszenie problemu, który jest istotny i wciąż ignorowany. Pamiętam lekcje religii w salce katechetycznej, na które chodziłam w podstawówce i liceum - przebiegały w zupełnie innej atmosferze, choć nasze wyniki ani zachowanie nie wpływały na świadectwo szkolne. A może właśnie dlatego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powstał ciekawy pakiet dla nauczycieli - http://www.arabia.pl/content/view/292569/151/ Dotyczy m.in. różnorodności religijnej, niestety jest ignorowany

Komentarz został ukrytyrozwiń

"O historii religii uczymy się na lekcjach historii, więc tam poznajemy symbole innych wyznań, ich bogów, ich dogmaty."
Jeśli już, to są to najwyżej lakoniczne wzmianki, a kontakty z przedstawicielami innych wyznań są w naszych czasach coraz częstsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.06.2010 16:02

"A gdyby tak przestać propagować tezy w stylu „wszędzie jest Szatan”, a zacząć uczyć historii religii? Pokazać uczniom kulturę innych wyznań?" Z całym szacunkiem, ale to nie miałoby sensu. O historii religii uczymy się na lekcjach historii, więc tam poznajemy symbole innych wyznań, ich bogów, ich dogmaty. Jeżeli ktoś nie przywiązuje do tego wagi (czyli nie uważa na lekcjach historii) nie będzie też tego robił na religii. Moim skromnym zdaniem powinno się wycofać religię z siatki godzin (nawiasem przedmiot ten powinien nazywać się religia katolicka, inne wyznania to też religia przecież), a wprowadzić etykę, gdzie można bez religijnej otoczki porozmawiać na tematy natury etycznej bez obawy wypowiedzenia swojego zdania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem pod wrażeniem emocjonalnej i warsztatowej dojrzałości autorki. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.