Pozycja materiału w rankingach:
Akwaforta to trudna technika graficzna. Polega na naniesieniu rysunku za pomocą rysika na metalową płytkę pokrytą werniksem. Płytka, po wytrawieniu kwasem, staje się matrycą, którą pokrywa się farbą drukarską. Absolutnym mistrzem akwaforty był Rembrandt. W Muzeum Narodowym w Warszawie, z okazji 400. rocznicy urodzin artysty, zorganizowano wystawę, na której zgromadzono jego ryciny i rysunki znajdujące się w polskich zbiorach.
Grafiki, czasem odrobinę większe od znaczka pocztowego, czasem wielkości pocztówki, zadziwiają precyzją. Żadna kreska nie jest przypadkowa, każda, nawet najmniejsza, ma znaczenie. Rembrandt potrafił kilkoma ruchami rysika oddać charakter, stan ducha portretowanej osoby czy nastrój sceny. Ogromną rolę w jego dziełach odgrywa światło. Głębokie, aksamitne cienie miękko łączą się z jaśniejszymi fragmentami, dając wrażenie niesłychanej głębi, niełatwej do uzyskania w akwaforcie. Żaden z kilkudziesięciu uczniów Rembrandta (prace kilku z nich także można zobaczyć na warszawskiej wystawie) nie dorównał mistrzowi. 


Zobacz także:
Artykuły
(59)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.17)
Wiek: 62 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: redaktor - SIW Znak
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ania Diduch 01.12.2006 06:24
U nas w Łodzi tez byla ta wystawa :) Robi wrazenie! Choc np mojemu chlopakowi sie nie podobala zbytnio... a czy zbior fotografii rowniez przybyl do Wawy?