Facebook Google+ Twitter

Remis Legii z Rosenborgiem. Niewykorzystana szansa legionistów!

Legia Warszawa tylko zremisowała z Rosenborgiem Trondheim 1:1 (1:0) w meczu IV rundy eliminacji Ligi Europy. Podopieczni Jana Urbana mimo iż mieli przewagę przez cały mecz, zdołali zdobyć tylko jedna bramkę, trącąc jeszcze do tego gola.

 / Fot. Wikipedia,Crash override83, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported Legia do spotkania z Norwegami przystąpiła w bardzo dobrych nastrojach. Gracze Jana Urbana najpierw pokonali u siebie 3:1 SV Ried i awansowali do następnej rundy mimo porażki w pierwszym meczu, a potem kapitalnie rozpoczęli rozgrywki ligowe deklasując Koronę Kielce wynikiem 4:0. Środowy mecz był spotkaniem, które miało zapewnić warszawiakom spokojną grę w Norwegii i w konsekwencji awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej.

Od początku meczu gospodarze postawili na przygotowanie fizyczne. Szybkimi podaniami zmuszali do biegania obrońców Rosenborga. Niestety ich zagrania były bardzo niecelne przez co nie mogli wypracować sobie stuprocentowej okazji do zdobycia gola. Pierwszą groźną sytuację miał w 5. minucie Ljuboja, który strzelał mocno, tuż nad ziemią. Piłka przeleciała pomiędzy obrońcami, a potem skołowała tuż przed bramkarzem i niestety ostatecznie przeleciała obok słupka.

W kolejnych minutach to legioniści osiągnęli sporą przewagę. Jednak nadal nie przyniosło to odzwierciedlenia w sytuacjach bramkowych. W 13. minucie wysokie podanie na polu karnym otrzymał Saganowski, ale był on sam przeciwko trzem obrońcom i nie miał szans na oddanie strzału. Zaraz potem Kucharczyk zdecydował się na strzał z daleka. Piłka poszybowała nad wyciągniętym Orlundem i trafiła w poprzeczkę. Dopadł jeszcze do niej jeszcze Saganowski, ale jego uderzenie głową poszybowało nad bramką. Legia poszła za ciosem grając bardzo ofiarnie i agresywnie odbierała piłkę w środku pola.

Po dwóch kwadransach zdobywcy Pucharu Polski mieli kolejną szansę na gola.
Wtedy to Wawrzyniak dośrodkował w kierunku "Sagana". Niestety skończyło się na strachu, bowiem napastnik Legii nie miał szans przeciwko dwóm rosłym obrońcom Rosenborga. Chwilę potem po raz kolejny w tym meczu strzelał Ljuboja. Serb przymierzył z rzutu wolnego i choć mogło wydawać się, że dystans jest zbyt duży, piłka przeleciała tuż obok słupka bramki Norwegów.

Tuż przed końcem pierwszej odsłony kibice na Łazienkowskiej doczekali się wreszcie bramki dla swoich ulubieńców. Gola dającego prowadzenie strzelił Jakub Kosecki po akcji, która zaczęła się od Saganowskiego. Napastnik Legii dobrze opanował piłkę na prawej stronie pola karnego i odegrał na środek do Radovicia. Serb natychmiast przedłużył do Koseckiego, a ten spokojnie popatrzył w kierunku długiego rogu, przymierzył i pięknym technicznym strzałem posłał piłkę tuż obok słupka.

Po zmianie stron na boisku inicjatywę na jakiś czas przejęli goście. Jednak to podopieczni Jana Urbana stwarzali sytuacje bramkowe, przy których szczęścia i precyzji brakowało m.in. Koseckiemu i Ljuboi. Przede wszystkim ten pierwszy miał doskonałą okazję na zdobycie swojej drugiej bramki na 20 minut przed końcem regulaminowego czasu gry po szybkim kontrataku. Pomocnik Legii próbował jednak podobnego strzału jak w pierwszej połowie i Orlund nie dał się zaskoczyć po raz drugi.

Zamiast podwyższyć prowadzenie gospodarze pozwolili rywalom doprowadzić do wyrównania. W 79. minucie Borek Dockal wykorzystał niezdecydowanie w defensywie i płaskim strzałem przy słupku pokonał Kuciaka. To sprawiło, że przed rewanżem w Norwegii, który odbędzie się za tydzień, faworytem dwumeczu jest Rosenborg.

Legia Warszawa - Rosenborg Trondheim 1:1 (1:0)
Bramki: Jakub Kosecki 41 - Borek Dockal 80

Legia Warszawa: Dusan Kuciak - Jakub Rzeźniczak, Artur Jędrzejczyk, Inaki Astiz, Jakub Wawrzyniak - Michał Kucharczyk (76. Michał Żyro), Miroslav Radovic, Daniel Łukasik (90. Dominik Furman), Danijel Ljuboja, Jakub Kosecki - Marek Saganowski

Rosenborg Trondheim: Daniel Orlund - Micke Dorsin, Tore Reginiussen, Stefan Strandberg, Jon Inge Hoiland - Daniel Holm (74. Rade Prica), Mikkel Diskerud, Jonas Svensson, Markus Henriksen, Borek Dockal - Tarek Elyounoussi

Znajdź nas na Google+









Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.