Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

103103 miejsce

Remis remisowi nierówny

Polska zremisowała na razie dwa mecze. Po jednym był lekki zawód, po drugim duża radość. W obu była walka i ogromne emocje. Jednak z Czechami musimy zagrać inaczej, bo gramy o wszystko.

Zdjęcie udostępniane na licencji Creative Commons 3.0. / Fot. Rapider2Jakże inny był remis z Rosją od tego z Grecją. Taki sam wynik, taka sama liczba punktów, a jednocześnie wszystko jest odebrane inaczej. W pierwszym meczu liczyliśmy na wygraną. W drugim chodziło głównie o to, aby nie przegrać i dać z siebie wszystko. Oba zakończyły się wynikiem 1:1. Po jednym był niedosyt, po drugim wielka radość.

Oba mecze także były inne. Z Grecją to my pierwsi zdobyliśmy bramkę i musieliśmy pilnować wyniku. To przeciwnik musiał gonić. W drugim sytuacja była odwrotna. Polacy zagrali konsekwentnie. Realizowali ustaloną taktykę, co im się udało. Mieli kilka dobrych sytuacji, byli groźniejsi niż Rosjanie. Nasi wschodni sąsiedzi nie potrafili się efektywnie przebić przez naszą obronę!

Emocje we wczorajszym meczu były ogromne. Nie wiem, co by się ze mną / Fot. PAP/Paweł Supernak działo, gdybym siedział na stadionie. Ale gdy oglądałem mecz w domu, przed telewizorem, myślałem, że serce mi wyskoczy albo stanie. Chyba tylko raz mocniej mi biło - gdy się oświadczałem! Temu biciu serca towarzyszyła mi ciągle myśl o prawie półtora litra kawy, którą wlałem w siebie wcześniej. Bez wątpienia jednak mecz podwyższył mi ciśnienie, a ręce zrobiły się zimne.

Zdawałem sobie sprawę, że najważniejszy będzie mecz z Czechami, ale wierzyłem, że pokonamy w końcu Rosję. Kilka razy było blisko, były momenty, że podrywałem się do góry i już składałem ręce do oklasków. Niestety, raz było blisko, drugim razem był spalony. Aż w końcu strzelili Rosjanie po rzucie wolnym. Całe szczęście na boisku był Błaszczykowski. I wyrównał. Jak do tej pory chyba zdobył najładniejszą bramkę w turnieju.

Co to będzie na meczu z Czechami? Ciężko mi sobie wyobrazić emocje, które będą towarzyszyły zarówno mnie, jak i zapewne tysiącom lub milionom polskich kibiców. I oby te emocje dodatkowo podgrzała pewna wygrana i awans do ćwierćfinału. A stać na to naszą drużynę. Meczem z Rosją pokazali, że potrafią realizować założenia taktyczne i są w stanie wygrywać stałe fragmenty gry oraz organizować groźne kontrataki. Jednak w ostatnim meczu grupowym trzeba będzie zagrać inaczej. Lewandowski musi mieć większe wsparcie pomocników. Do tego powinna dojść lepsza skuteczność i odrobina szczęścia. I będzie dobrze. Bo musi być dobrze.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.