Pozycja materiału w rankingach:
Z remontem trasy 724, a szczególnie przedłużeniem dwupasmówki do Konstancina-Jeziorny, mieszkańcy wiązali ogromne nadzieje. Przebudowa jest już prawie ukończona, ale czy jest sukcesem? Zdania są podzielone.
Głównymi punktami zapalnymi na tym odcinku były skrzyżowania. Pierwszym, korkotwórczym miejscem, było skrzyżowanie ul. Warszawskiej i Mirkowskiej, nieprzystosowane do włączania się do ruchu dużej ilości samochodów zdążających od strony Porąbki. Niska kultura kierowców i wpychanie się na "trzeciego" lub wręcz "czwartego" przez zatokę przystankową powodowała kompletny paraliż na odcinku od ronda AK do Klarysewa na ul. Warszawskiej.Zobacz także:
Artykuły
(63)
Galerie
(23)
Średnia ocen
(2.88)
Wiek: 34 | Miejscowość: Konstancin-Jeziorna | Kraj: Polska
O mnie: Zawodowo manager IT, z wykształcenia nauczyciel. Członek redakcji tygodnika Kultura Liberalna, miłośnik, recenzent, scenarzysta i wydawca komiksów, fotograf i videoamator dokumentalista uwieczniający co popadnie w rodzinnym... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Monika 10.11.2011 10:02
Witam, w nawiązaniu do naszej korespondencji poniżej chciałabym poinformować, że od jakiegoś czasu działają już światła na rodzndzie. Jednak ich działanie to jakiś żart. Wjeżdżając na rondo z ulicy Borowej na zielonym świetle napotykam czerwone światło na rodzie i nie mogę jechać dalej, przez jakiś czas wszystkie samochody na rodzie stoją, ponieważ zielone światło ma ... ślepa uliczka (!) wychodząca z pola.
zareg 18.10.2011 20:23
Nie mam rozwiązania na korki - mam na nagminne łamanie przepisów w Polsce - zastosować angielski system kar - max 12 punktów, punkty ważne przez trzy lata minimalna kara za wykroczenie - 3 punkty. kilkadziesiąt/kilkaset tysięcy ludzi straci prawo jazdy ale po krótkim czasie gwarantuję że liczba wypadków spadnie a kultura jazdy się poprawi. I na wspomnianej trasie nie będzie już tyle samochodów wylatywało z drogi.
Witold Kossakowski 14.10.2011 16:06
Panie Grzegorzu nie trzeba wyważać otwartych drzwi:
http://www.trasbus.com/kolejkawilanowska.htm
Grzegorz Wink 14.10.2011 14:45
No cóż. W takim Oslo komunikacja jest rozwiązana w ten sposób, że we wszystkie strony na peryferia można dostać się pociągami. W obrębie miasta owe pociągi wjeżdżają do tuneli i zmieniają się w metro. Prawda jakie to proste? Dzięki temu ludzie nie muszą jeździć do pracy samochodami i nie ma korków. (Wszystkie linie zbiegają się w centrum).
U nas też spokojnie można by to wprowadzić, ale to wymaga odwagi i chęci, a nasze władze nie po to nimi zostają żeby ryzykować utratę tak miłych miejsc pracy...
Tak długo jak ludzie będą musieli dojeżdżać do pracy swoimi samochodami tak długo będą korki i od tego się po prostu nie ucieknie.
Dodam jeszcze, że część kolei pod Oslo wygląda jak nasze WKD, a część jak tramwaje. Do Konstancina spokojnie można by puścić coś po torach tylko, że to jak już pisałem wcześniej wymagało by totalnej zmiany sposobu rozumowania.
Witold Kossakowski 14.10.2011 13:30
Pełna zgoda Bartku, niestety jeden do przodu i dwa do tyłu:(
Port Szczecin widziany subiektywnie
(odsłon: +309)