Facebook Google+ Twitter

Renault zdyskwalifikowane za "aferę singapurską"

Na karę dyskwalifikacji w zawieszeniu do końca 2011 roku został skazany zespół Renault F1 za niedozwolone polecenia zespołowe, do których doszło w Grand Prix Singapuru w 2008 roku. Kary indywidualne otrzymali Flavio Briatore i Pat Symonds.

Bolid Nelsona Piqueta jr / Fot. http://www.flickr.com/photos/ph-stop/3611110919/sizes/l/Dzisiejszy wyrok, był jednym z najważniejszych rozstrzygnięć w Formule 1, jakie w ostatnich latach rozgrywały się poza torem F1. Dla mnie jest on nawet ważniejszy od tego, sprzed 2 lat, kiedy to, w wyniku afery szpiegowskiej, zdyskwalifikowany został zespół McLarena. W sprawie Renault chodziło bowiem o bezpośrednią ingerencję w rywalizację na torze i o narażenie na niebezpieczeństwo kierowców startujących w wyścigu. W FIA stawili Nelson Piquet jr - sprawca całego zamieszania i Fernando Alonso, który odniósł największą korzyść z wypadku Brazylijczyka. Przesłuchania kierowców rozpoczęły się ok. godz. 11.

Rozpocznę od najważniejszego: zespół Renault F1 został uznany za winny wpłynięcia na wyniki Grand Prix Singapuru 2008 poprzez niedozwolone polecenia zespołowe i skazany na karę wykluczenia z wyścigów F1 w zawieszeniu do końca 2011 roku. Ustalono, że w spisku brały udział jedynie 3 osoby: Flavio Briatore, Pat Symons i Nelson Piquet jr. Żaden inny członek zespołu nie wiedział o działaniach przez nich podjętych. Flavio Briatore otrzymał zakaz uczestnictwa we wszelkich imprezach i wyścigach organizowanych przez FIA aż do odwołania. Taki sam zakaz, tyle, że na 5 lat, otrzymał Pat Symonds - szef mechaników Renault. Nelson Piquet jr. został objęty immunitetem, za ujawnienie afery.

Cała trójka pragnie bardzo przeprosić kibiców i kierownictwo F1 za aferę i wyraża swoje ubolewanie.

O co poszło?

W kwalifikacjach do zeszłorocznego Grand Prix Singapuru Fernando Alonso nie poszło dobrze. Zajął dopiero 15. miejsce. Tuż za nim plasował się Piquet - jego kolega z zespołu. Zazwyczaj, gdy zawodnik startuje z końca stawki, tankuje się jego bolid dużą ilością paliwa, tak, aby jak najbardziej opóźnić jego zjazd do boksów. W przypadku Alonso zatankowano bardzo mało paliwa. Na okrążeniu rozgrzewkowym przed startem do wyścigu Piquet wykonał bardzo dziwny manewr, niemal nie rozbijając bolidu o mur. Co jeszcze dziwniejsze, wypadek Piqueta, był bardzo podobny do tego manewru. Wypadek, oraz manewr, widać na załączonym do tekstu filmie (od 20. sekundy mamy "dziwny" manewr).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Możemy być świadkami kilku ciekawych ruchów "transferowych": nie wiadomo, czy Button zostanie w Brownie (los Barrichelo też nie jest pewny), chodzą słuchy o przenosinach Raikonnena do McLarena, no i Alonso... Na razie są to tylko spekulacje, ale kto wie jak się sprawy potoczą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miejmy nadzieję, Piquet i Briatore zapewniali, że Alonso nic nie wiedział. Sam Hiszpan podziękował Piquetowi za ujawnienie afery. Alonso na pewno czegoś się domyślał po wyścigu ale pewnie nic nie mówił. FIA niezbyt chciało wymierzać karę finansową bo z jednej strony nakazuje zespołom ograniczać budżety a z drugiej żąda kasy - to by nie wypadało. A co do Kubicy to ja już nic nie wiem, kręci chłopak niemiłosiernie. Ale jeżeli Sauber pozostanie w F1, to Kubica na 90% zostanie w Sauberze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kary dla Briatore i Symondsa jak najbardziej zasłużone. Jeśli chodzi o sam Team Renault - z jednej strony kara w zawieszeniu jest ok, z drugiej znacząco wpłynęła na rywalizację w MŚ kierowców, może powinna za tym pójść kara finansowa (jak w aferze szpiegowskiej McLarena) albo ujemne punkty dla zespołu w sezonie 2010? Oczywiście skomplikowałoby to sytuację Kubicy, dla fanów z Polski dobrze, że kara jest taka a nie inna. Swoją drogą, czy ktoś wierzy, że Alonso o niczym nie wiedział? Tak doświadczony kierowca niczego choćby nie podejrzewał przy tak dobranej taktyce przy jego wyniku w kwalifikacjach? Kto wie, może po całej aferze Ferrari nie zdecyduje się ze względów wizerunkowych na zatrudnienie Alonso i rozważy kandydaturę Kubicy do swojego boildu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.