Facebook Google+ Twitter

"Repentless" - nowy clip Slayera tylko dla dorosłych? [video]

Tytułowy utwór z najnowszej płyty Slayera doczekał się swojego obrazu filmowego. Teledysk w reżyserii BJ McDonnella to sekwencje epatujące przemocą i brutalnością, ocierające się o skrajności. "Repentless" to mocna rzecz!

Kadr z teledysku Slayera pt. 'Repentless'. http://uk.anygator.com/article/slayer-s-repentless-video-is-a-gory-prison-horror-story__3901713 / Fot. anygatorSlayer przedstawił film do utworu tytułowego z najnowszej płyty. "Repentless" został nakręcony w dniu 26 sierpnia w Sybil Brand Institute. Miejsce, które jeszcze do 1997 roku było więzieniem dla kobiet w Los Angeles, jest lubiane przez filmowców. W tym przypadku było inspiracją dla BJ McDonnella. Obraz jego autorstwa przyprawia o dreszczyk grozy i nastrojów niepokoju. Brutalitet w pełni ekwiwalentny z formą przekazu Slayera. W obliczu ostatnich doniesień w temacie spornej okładki płyty Iron Maiden, zastanawia zatem jaki wstrząs musi wywoływać video do "Repentless".

Sam utwór nie czyni przełomu w twórczości zespołu. "Repentless" jest poprawnie zagranym kawałkiem na miarę oczekiwań i... nic ponadto. Bardziej speed metalowy, aniżeli thrash, aczkolwiek nie przydaję złej oceny. Gdyby wyekstrahować to co najlepsze w "Angel of Death", właściwie otrzymalibyśmy "Repentless".

BJ McDonnell chciał zrealizować film, który zawierałby w sobie coś więcej niż typowy teledysk heavy rockowy. Było to dla niego swoistym wyzwaniem, jako że nie parał się dotąd reżyserowaniem videoklipów. Na swoim artystycznym koncie posiada horror "Hatchett III" (2013), może też pochwalić się pracą przy "Ant-Manie", "Avengers: Czas Ultrona" i "Wywiad ze Słońcem Narodu". Wraz z aktorką i producentką Felissą Rose zebrał grono osobistości świata filmu, które zasłynęło w najbardziej ikonicznych produkcjach grozy i osadził w rolach niebezpiecznych zbuntowanych więźniów oraz strażników i sił porządkowych. Oczywiście, wszystko dzieje się w obrazie pełnym najprawdziwszego buntu i przemocy pod tytułem "Repentless", a występują m.in.: etatowy czarny charakter Hollywood, czyli Danny Trejo ("Con Air - lot skazańców", "Inferno - piekielna walka", "Maczeta"), Derek Mears ("Piątek 13", "Topór 13"), Tyler Mane ("Halloween"), Jason Trost ("Hatchet III"), Tony Moran ("Halloween", "American Poltergeist"), Sean Whalen ("Faceci w czerni", "Halloween II") oraz Vernon Wells ("Mad Max 2", "Commando". Ponadto zaangażowano jednego z najwyższej klasy kaskaderów Nilsa Allena Stewarta, który jest znany ze swojej pracy w takich filmach jak "Planeta małp", czy "Daredevil".

"Repentless" - jedenasty studyjny album Slayera ukazał się 11 września nakładem Nuclear Blast. Długo oczekiwany, albowiem już od 2009 roku, firmowany nazwiskiem producenta Terry'ego Date'a, który wcześniej pracował z Deftones, Pantera i Soundgarden.

Utwór tytułowy jest odą upamiętniającą gitarzystę Slayera, Jeffa Hannemana, który zmarł w 2013 roku. "Nazywam to Hannemanthem!" [zbitka słowna: Hanneman i anthem (hymn) - przyp. aut.] - mówi Kerry King. "Napisałem to dla Jeffa. Oh, facet, to jest szybkie jak cholera. Nawet nie wiesz jak to k... zajeżdża!" I dodaje: "To moja perspektywa perspektywy Jeffa. O tym myślę... Gdyby Jeff napisał piosenkę dla siebie, byłoby to"Repentless".

Najnowsze video Slayera może zainteresować nawet tych, którzy stronią od tego rodzaju grania. Lubujący się w atmosferze grozy, thrillerach i innych filmach jakie mają za zadanie nadwątlić układ nerwowy, nie pominą krótkiej formy BJ McDonnella. Mocna rzecz!




źródło: blabbermouth

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.