Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Reportaż z powitania lata w Międzyzdrojach
2314 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 132pkt

Oceń:

Reportaż z powitania lata w Międzyzdrojach


Planowałam urządzić moje imieniny (18 czerwca) dla całej rodziny w Międzyzdrojach, wynajmując domek w Gromadzie. Chciałam by goście mogli spędzić wspólnie z nami przynajmniej jedną dobę w Perle Bałtyku.

Informacje z regionu
pomorze.naszemiasto.pl
Molo w Międzyzdrojach / Fot. Elżbieta SadowskaStatki wycieczkowe w Dziwnowie / Fot. Elżbieta SadowskaJednak mój pomysł nie znalazł zbyt entuzjastycznego przyjęcia, gdyż część rodziny pracuje we Szczecinie na zmiany, dyżury, młodzi nie wiedzieli kiedy będą zaliczać egzaminy na studiach, trwały jeszcze zajęcia w szkołach. W końcu ustaliliśmy, że imieniny urządzamy w terminie w domu a na drugi dzień rano wyjeżdżamy do Międzyzdrojów na kilka dni. Jeśli ktoś będzie chciał dołączyć, to świetnie.

Chociaż prognozy długoterminowe nie napawały optymizmem, okazało się że na jeden dzień dołączy do nas rodzina brata męża a na dwa mój brat (zabrakło tylko rodziny siostry męża).
A więc mój pomysł miał szansę powodzenia, szkoda że tym razem odpuściłam.

W niedzielę rano dwoma samochodami pojechaliśmy do Międzyzdrojów i zakwaterowaliśmy się jednak w DW Polino. Stołowaliśmy się w pobliskim DW Delfin. W sumie kosztowało to nas ok. 60 zł na osobę, a doliczając korzystanie z typowo nadmorskiej oferty jak rybka, szaszłyk, piwo itp., na pewno ponad 100 zł na osobę dziennie.

Po przyjeździe, ponieważ było pochmurno, zaliczyliśmy obowiązkowy spacer na Molo (przez pięknie przebudowany plac przed molem i jego okolice) i brzegiem morza. Spacer zakończyliśmy w smażalni ryb, na smacznej porcji dorsza. Po południu wybraliśmy się do Netto, kupić niezbędne piwo. Wieczór spędziliśmy na grze w tenisa stołowego, piłkarzy mechanicznych (ale frajda) i partyjce 3-5-8.

Późnym wieczorem wybraliśmy się potańczyć (z konsumpcją piwa) na Dechy pod Molem. Na następny dzień (dalej nie miało być pogody) zaplanowaliśmy objazd po miejscowościach nadmorskich. Mieliśmy pojechać do punktu widokowego a stamtąd do Dziwnówka. Wracając mieliśmy zwiedzać pozostałe miejscowości. Dojechaliśmy tylko do Dziwnowa, bo zaczęło się dymić z samochodu brata (spalił się alternator).

Zmodernizowany plac przed Molem / Fot. Elzbieta SadowskaZwiedziliśmy Dziwnów i przycumowane tam statki spacerowe (przerobione z barek i kutrów) i z duszą na ramieniu (bez świateł) wróciliśmy prosto do Międzyzdrojów. Poszliśmy na obiad do DW Delfin i potem wybraliśmy się na spacer do zagrody żubrów, bo narodziło się tam już drugie żubrzątko. Niestety w poniedziałek zagroda była zamknięta. Brat męża z rodziną musieli już wracać do Szczecina.
W piance do morza / Fot. Elżbieta Sadowska

Zobacz także:

Elżbieta Sadowska OFFline profil autora

Autor: Elżbieta Sadowska

Napisz do autora

Artykuły (83) Galerie (9) Średnia ocen (4.77)

Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska

O mnie: Kidyś pracowałam w Kurierze i Głosie Szczecińskim, jednak w biurze ogłoszeń. Teraz na emeryturze moge wreszcie pomysleć o pisaniu.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.