Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17032 miejsce

"Reporterka" - rozmowy z Hanną Krall

"Nie zamieniłabym mojego dzieciństwa na żadne inne. Przygotowało mnie na całą resztę życia, dzięki niemu coś rozumiem z tego świata" - wyznaje Hanna Krall w książce "Reporterka".

okładka / Fot. AgoraRyszard Kapuściński uważał, że reporter to nie zawód, lecz postawa życiowa, charakter, osobowość. Trudno się z tym nie zgodzić. To raczej misja, polegająca na ukazaniu danego problemu. Reportaż mówi wiele o jego autorze, pokazuje jego wrażliwość. A gdyby tak opisać reportera jego własnymi słowami? Właśnie na taki pomysł wpadł Jacek Antczak, gdy tworzył książkę o Hannie Krall.

"Reporterka" jest wywiadem rzeką złożonym z cytatów - pochodzących z rozmów, wypowiedzi prasowych, telewizyjnych, radiowych i zamieszczanych na czatach internetowych oraz wywiadów, które Hanna Krall udzieliła przez lata swojej działalności reporterskiej. Warto wspomnieć, że to drugie, poprawione i rozszerzone, wydanie.

Hanna Krall z córkę Katarzyną / Fot. Weronika TrzeciakJak wyglądał proces tworzenia tej książki? Jak przyznaje Jacek Antczak: Z tymi rozmowami (...) poczynaliśmy sobie dość swobodnie. Były opracowywane, skracane, pozbawiane pytań, skakały z miejsca na miejsce. A potem jeszcze poprawiane stylistycznie. (...) Sposób na "Reporterkę" był skomplikowany. I benedyktyński. Wymagał nożyczek, kleju i stert kartek, takich A4. Niektóre pytania zostały zmienione przez Antczaka i dostosowane do poprzedniej wypowiedzi, by tworzyło to zgrabną całość.

Z książki można dowiedzieć się, że Hanna Krall jest skromną osobą, o czym świadczą choćby te słowa: O sobie mam opowiadać? Ja jestem nieciekawa, za to ciekawe są historie, o których opowiadam w swoich reportażach. Moi bohaterowie - to najciekawsze, co mi się przydarzyło w życiu. Albo te: Państwo używacie takich podniosłych słów. Krępują mnie takie słowa. [i]A jednocześnie jest pewna siebie i czasem bojowo nastawiona do ludzi - [i]Miałam dziewiętnaście lat, miałam rację i musiałam mu to powiedzieć. Poszłam do profesora, do szpitala, sprzeczać się o tekst - mnie samej nie mieści się to dzisiaj w głowie.

Krall potrafi ciekawie opowiadać. Nie tylko o swoich bohaterach - także o swoim sposobie na reportaż, postrzeganiu własnej biografii, twórczości, świata, a także nas czytelników. Reporterka wspomina o swoim spotkaniu z papieżem Janem Pawłem II, o pierwszym podziemnym spotkaniu autorskim i emocjach mu towarzyszących, o październiku 1956 roku i marcu 1968 roku.

Hanna Krall z Ryszardem Kapuścińskim / Fot. Weronika TrzeciakZdradza również, jak wybiera swoich bohaterów i czy każde życie nadaje się do opisania. Zapytana, czy zawsze wie, jak zacząć rozmowę, przytacza pewien zabawny przykład. Postanowiła porozmawiać z oprawcą stalinowskim, Anatolem Fejginem. Postanowiłam, że pójdę do Fejgina i zapytam, jak to jest, kiedy człowiek bije pasem. Co to w ogóle znaczy? Skąd ten pas? Trzeba go wyciągnąć ze spodni? Przecież wtedy spodnie opadną. Czy ten pas wisi na przykład na gwoździu? Po co taki pas wisi? Jak pomyślała, tak zrobiła. Ale nie zdradzę, jak rozpoczęła tę trudną rozmowę - najlepiej dowiedzieć się o tym od samej reporterki. Dodam jedynie, że było to bardzo niekonwencjonalne, zważywszy na okoliczności...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa relacja z przyjemnością przeczytałam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.