Facebook Google+ Twitter

Reprezentacja okiem kibica: Przed meczem z Portugalią

W środę kadra Polski rozegra kolejny mecz w eliminacjach do EURO 2008. Na Stadion Śląski w Chorzowie przyjeżdża ekipa Portugalii. I choć zabrzmi to dość pesymistycznie, to właśnie własne boisko może być jedynym atutem biało – czerwonych.

fot. APP/Robert Kwiatek Podopieczni Leo Beenhakkera mają za sobą skromne zwycięstwo nad Kazachstanem. Trudno jednak doszukać się wielu pozytywów w ich grze, zwłaszcza że momentami walka w Ałmatach była równorzędna. Zawodnicy i sztab szkoleniowy tłumaczą w wywiadach, że cel został osiągnięty, a trzy punkty zdobyte.

Marne są wyjaśnienia zarówno piłkarzy, jak i trenerów. Zatrudnienie zagranicznego szkoleniowca miało odmienić oblicze polskiego futbolu. Nic z tych rzeczy. Nie kwestionuję zdolności i wiedzy Don Leo, przeciwnie – uważam, że jest jednym z lepszych specjalistów w swoim fachu. Należy jednak otwarcie przyznać, że nawet tak wielki autorytet z wieloletnim doświadczeniem nie jest w stanie uzdrowić konającej powoli w naszym kraju piłki nożnej.

Nie ma wątpliwości kto postrzegany będzie jako faworyt środowej potyczki. Wydawać się może, że między Polakami a Portugalczykami rozciąga się futbolowa przepaść. Smolarek nigdy nie będzie dryblował jak Cristiano Ronaldo, próżno porównywać zagrania Szymkowiaka (notabene w środę nie zagra) z podaniami Deco, gołym okiem widać różnicę między instynktem strzeleckim Rasiaka i Nuno Gomesa. Czy Polacy mają więc posłusznie położyć się przed silniejszym rywalem i oddać mu hołd już przed meczem? Nic bardziej mylnego. Tu właśnie otwierają się wrota przed trenerskim kunsztem Beenhakkera, który musi za wszelką cenę zaszczepić w swoich zawodnikach ogromną wolę walki i dyscyplinę taktyczną.

Nikt nie nauczy Smolarka grać głową, a Rasiaka udanie dryblować. Priorytetem winno być jednakże odpowiednie dostosowanie ustawienia i stylu gry pod umiejętności naszych kopaczy, którzy niesieni falą dopingu tysięcy kibiców w biało-czerwonych barwach mogą powalczyć o jak największą zdobycz punktową w meczu z wyżej notowanym rywalem. Tą nadzieją żyjemy my – kibice. Przynajmniej do środy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.