Facebook Google+ Twitter

Reprezentacja Polski przed meczem z Portugalią

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-09-05 11:06

Zgodnie z tradycją na kilkadziesiąt godzin przed meczem eliminacji mistrzostw Europy Leo Beenhakker może dokonywać bilansu strat. Z powodów zdrowotnych niemieckie Muehlheim, gdzie kadra przygotowuje się do sobotniego spotkania z Portugalią w Lizbonie, opuścili już Jacek Bąk i i Michał Goliński.

 / Fot. naszemiasto.plJacek nadal ma problemy z plecami. Sam powiedział, że może grać na 70 procent swoich możliwości, a to o 30 za mało, żeby go wystawiać w tak trudnych meczach, jakie czekają nas w Portugalii i Finlandii - stwierdził menedżer reprezentacji, Jan de Zeeuw, a jego słowa znakomicie potwierdza ostatni fatalny występ Bąka przeciwko Rosji. Sam piłkarz wyglądał na załamanego.

- Mam coraz więcej wątpliwości, czy zdrowie pozwoli mi grać do mistrzostw Europy, o których marzyłem, że będą zwieńczeniem mojej kariery - zwierzył się 34-letni defesor, mający na koncie 87 występów w koszulce z narodowym godłem. W miejsce Bąka holenderski selekcjoner powołał Rafała Murawskiego z Lecha Poznań.

Taki sam problem z Bąkiem mieliśmy w meczach z Armenią oraz z Rosją. W tym drugim meczu dobrze radzili sobie Michał Żewłakow i Mariusz Jop. W obronie może też grać Głowacki oraz powołany Wawrzyniak, a także jeśli zajdzie taka potrzebna Wasilewski - zastanawia się już selekcjoner biało-czerwonych.

W przypadku Golińskiego feralny okazał się niedzielny ligowy mecz przeciwko Legii. Pomocnik Zagłębia Lubin naciągnął mięsień, czego zresztą nie zgłosił lekarzowi kadry, Jerzemu Grzywoczowi. Problem ujawnił się dopiero na treningach. Golińskiego zastąpi legionista Jakub Wawrzyniak.

- Zaprosiliśmy na zgrupowanie 25 piłkarzy i pewnie, niektórzy myślą, że to trochę za dużo. Proszę zdać sobie sprawę, że kilku zawodników ma żółte kartki na koncie, a do tego czekają nas dwa bardzo ciężkie mecze. Dlatego zawsze wolę mieć większą liczbę piłkarzy do dyspozycji. Nie wiem, czy niektórzy powołani reprezentanci dadzą radę rozegrać dwa mecze w ciągu czterech dni. Ostatnio Matusiak, Garguła, czy Żurawski nie grali za wiele - zapowiada Beenhakker.

To nie koniec jego kłopotów. Indywidualnie ćwiczą nowiem Radosław Matusiak (naciągnął mięsień na treningu Heerenveen) oraz Marcin Wasilewski (drobna kontuzja w barwach Anderlechtu), nie do końca jasny jest stan zdrowia Łukasza Garguły.

- Wygląda na to, że pierwsze zajęcia kadry w pełnym składzie odbędą się dopiero dziś. W środę mamy dwa treningi i w czwartek jeden - poinformował Holender. Trenerzy pracują już także nad taktyką, nie zważa natomiast na wojnę psychologiczną prowadzoną przez Portugalczyków.

- Z ich strony to taka walka jak zawsze, czyli próba dotarcia do głów naszych piłkarzy. Ale nasz zespół jest skoncentrowany na prawdziwej, a nie głupiej agresywności, bo jest gotowy grać z każdym. Nasi piłkarze tylko muszą w to uwierzyć. Zresztą oni już pokazali, że potrafią, jak choćby w meczu wyjazdowym z Belgia, który nie był łatwy - komentuje Beenhakker wypowiedzi rywali o tym, że zwycięstwo Polski w Chorzowie było wyłącznie dziełem przypadku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.