Facebook Google+ Twitter

Reprezentanci grali za granicą. Lewandowski i Obraniak nadal w formie

W kilka dni po zwycięskim meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej, polscy zawodnicy grali w swoich zagranicznych klubach. Dla niektórych z nich Euro 2012 mogłoby zacząć się już dzisiaj.

Zawodnicy Borussi Dortmund Łukasz Piszczek, Robert Lewandowski oraz Jakub Błaszczykowski w meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej. / Fot. PAP/Adam CiereszkoZnowu głośno było o Polakach w ekipie Borussi Dortmund, która po wymęczonym zwycięstwie 2:1 z Freiburgiem, umocniła się na pozycji lidera Bundesligi. Pełne 90 minut rozegrał w ekipie gości Łukasz Piszczek, w 61. minucie na murawie pojawił się Jakub Błaszczykowski, a dziewięć minut później Robert Lewandowski - zdobywca dwóch bramek w ostatnim meczu reprezentacji. I to właśnie były napastnik Lecha Poznań był bohaterem Borussi. Zaledwie pięć minut po wejściu na boisko, znakomitym strzałem głową pokonał bramkarza Freiburga. Z kolei w 78. minucie po świetnym dograniu w pole karne Łukasza Piszczka, samobójczym trafieniem, trzy punkty Borussi zapewnił obrońca gospodarzy. Robert Lewandowski mógł w tym spotkaniu zaliczyć także asystę, ale Jakub Błaszczykowski fatalnie przestrzelił, mając przed sobą tylko pustą bramkę. Niemieckie media nazywają zagranie skrzydłowego "kiksem" sezonu, a trener drużyny z Dortmundu Juergen Klopp żartuje, że na najbliższym treningu odtworzy tę sytuację, aby udowodnić Polakowi, że gola mógł, a nawet powinien strzelić. Pomyłka BłaszczykowskiegoŁukasz Piszczek w meczu przeciwko Freiburgowi. / Fot. PAP/Ronald Wittek nie przeszkodziła jednak w cennym zwycięstwie jego ekipy. Borussia ma już 7 punktów przewagi nad drugim Mainz i aż 14 oczek więcej od Bayernu Monachium, który co prawda zajmuje dopiero ósmą pozycję w tabeli, ale mistrzowie z Bawarii przeważnie zaczynają odrabiać straty dopiero na wiosnę.

Inny bohater meczu z WKS, Adam Matuszczyk rozegrał 20 minut w barwach FC Köln. Środkowy pomocnik reprezentacji Polski w meczu ze Stuttgartem pojawił się na boisku w 70. minucie. Jego "Koziołki" odniosły niezywkle cenne w perspektywie walki o utrzymanie w Bundeslidze, wyjazdowe zwycięstwo 1:0.

Bohaterem francuskiego Lille był z kolei strzelec pięknego gola ze środowego meczu reprezentacji - Ludovic Obraniak. Podobnie jak Lewandowski, Obraniak pojawił się na boisku w 70. minucie, kiedy Lille remisowało z Monaco 1:1. Jednak już osiem minut później polski rozgrywający wpakował piłkę do siatki i zapewnił "Les Dogues" trzy punkty. Dzięki temu zwycięstwu Lille objęło fotel lidera we francuskiej ekstraklasie, wyprzedzając Montpellier za sprawą lepszego stosunku bramkowego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Panie Adamie, poprawiłem już to niedopatrzenie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No przepraszam. Art fajny i potrzebny ale te tagi????? Kto to jest Fabianski??? Ja znam Fabiańskiego. Kto to jest Blaszczykowski? Ja znam Błaszczykowskiego. Używajmy polskich literek. Są na świecie miejsca gdzie urzędowo tępi się używanie w nazwiskach polskich liter np. w czy ń. Doceńmy to co mamy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
radek
  • radek
  • 23.11.2010 14:09

a słyszeliście, że w piątek będą we Wrocławiu maskotki na euro?? chyba warto się udać:) wiecej informacji znalzałam na http://wroclove2012.com/pl/artykul_o_wroclawiu/id_1089

Komentarz został ukrytyrozwiń
mnich1
  • mnich1
  • 23.11.2010 09:36

typy na wszystkie ligi http://www.typ-dnia.pl/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znakomite spotkanie rozegrał również Tomasz Cywka (Derby) zwieńczony zdobyciem gola. Bramki zdobywali także m.in. Marek Saganowski (Atrómitos Peristeríou) i Bartosz Salamon (Foggia).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.