Facebook Google+ Twitter

Rewitalizacja łódzkiego osiedla kosztem lokatorów?

Lokatorzy łódzkiego osiedla Księży Młyn obawiają się o swoją przyszłość; inwestor sprzedaje lofty na pniu.

  Jeszcze w 2004 r. Urząd Miasta Łodzi uchwalił dość kontrowersyjny plan rewitalizacji zabytkowego centrum miasta (pierwsze efekty to m.in. powstanie olbrzymiego kompleksu handlowego Manufaktura ), który zaczął wprowadzać w życie bez debaty czy nawet konsultacji z mieszkańcami miasta. Zwłaszcza z tymi, którzy mieszkają na terenach przeznaczonych do "rewitalizacji". Taki los spotkał mieszkańców zabytkowego miasta w mieście - robotniczego osiedla mieszkalno-przemysłowego Księży Młyn.

Trudna walka o ludzką rewitalizację

  księży Młyn. Fot. Marek Kowal/Express IlustrowanyMiasto najpierw przyjęło ofertę zupełnie nieznanego na polskim rynku inwestora, australijskiej firmy Opal Property Developments, której projekt zakłada budowę w dawnej przędzalni Scheiblera/Grohmana przy ul. Tymienieckiego oraz w zabytkowych, robotniczych famułach osiedla luksusowych loftów połączonych kompleksem butików i restauracji. Dotychczasowi mieszkańcy mieliby zostać przesiedleni do innych lokali będących w zasobach gminy lub do nowych mieszkań, które miałby wybudować inwestor. Zakaz sprzedaży nieruchomości na Księżym Młynie, został wydany przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w 2005 roku. Inwestor ma więc kupić inny teren i dokonać z miastem zamiany - w ten sposób zakaz sprzedaży można ominąć. Tym sposobem cały Księży Młyn ma trafić w ręce firmy, która na podstawie umów z miastem uzyskała dużą autonomię w pracach budowlanych. Warto dodać, że wspomniany projekt został negatywnie przyjęty przez wielu znanych architektów jak choćby dr hab. inż. arch. Marka Janiaka z Fundacji Ulicy Piotrkowskiej. Negatywne opinie nie przeszkodziły jednak władzy w przyjęciu oferty australijskiej firmy.

Stowarzyszenie sprzeciwu

Wobec zaistniałych faktów lokatorzy postanowili powołać Stowarzyszenie Mieszkańców Księżego Młyna "Adsumus - Jesteśmy obecni", które początkowo zrzeszało tylko osoby nie zgadzające się na przesiedlenie, choć po ostatnich działaniach władz, do organizacji wstąpiła większość społeczności osiedla Księży Młyn. Na stronie internetowej Stowarzyszenia (www.adsumus.org ) można przeczytać, że stowarzyszenie domagało się przeprowadzenia przez niezależną firmę ankiety wśród mieszkańców, na co zgodził się Urząd Miasta. Jednakże zamiast niezależnej firmy ankietę przeprowadziła firma zależna od Urzędu Miasta, ponadto władze dopuściły się manipulacji. Mianowicie,Lofty u Schieblera. Paweł Nowak/Dziennik Łódzki przygotowano dwie różne wersje formularza ankiety: pierwszą wersję przekazano mediom oraz opublikowano na stronach internetowych Urzędu Miasta, inną zaś otrzymali lokatorzy i najemcy. Poza tym Urząd Miasta wynajął specjalną firmę do roznoszenia po dzielnicy propagandowych ulotek, które, za pomocą niejasnych obietnic i błędnych informacji, przekonywały do pomysłu wiceprezydenta Tomaszewskiego na przyszłość osiedla ukazując komputerowe projekty nowoczesnych budynków, do których mają być przesiedleni lokatorzy. Sam wiceprezydent zgodził się na zorganizowanie spotkania z przedstawicielami Stowarzyszenia, jednak kiedy już się na nim pojawił, odmówił podania jakichkolwiek konkretów i nie odpowiedział na większość zadanych mu pytań. Całą sprawą zainteresowała się redakcja pisma Obywatel oraz lokalne władze SLD, które kilka tygodni temu zorganizowały konferencje w sprawie planów wątpliwej "odnowy" zabytkowego osiedla.

Świetlana przyszłość?

Lekarstwem na degradację zabytku jeszcze do niedawna miała być rewitalizacja przeprowadzona w taki sposób, aby odnowiony Księży Młyn został stałym punktem na trasach wycieczek turystycznych. W związku z planami rewitalizacji pojawiały się (i równie szybko znikały) liczne projekty, które zakładały gruntowną odbudowę osiedla. W miasteczku fabrycznym Scheiblera-Grohmana miały pojawić się kafejki, warsztaty dla artystów i ciuchcia parowa dla turystów. Zamiast tego przybywały tylko puste budynki po "Unionteksie". Urząd Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast (obecnie Departament Ładu Przestrzennego w Ministerstwie Infrastruktury) definiuje "rewitalizację" tak:
Generalnym celem odnowy miast jest zapewnienie harmonijnego i wielostronnego rozwoju miasta poprzez adaptację starych zasobów do nowych potrzeb, co zapewnia poprawę warunków życia w mieście, ochronę i zachowanie tych zasobów, integrację form historycznych i współczesnych (...) Jako działalność planistyczna powinna być ona skierowana na obszar całego miasta oraz sukcesywnie na wybrane obszary miasta, przede wszystkim jednak na obszary historyczne, XIX-wieczne i z I połowy XX wieku. Odnowa jest procesem społecznym, dotyczy architektury miasta, infrastruktury technicznej, zagadnień prawnych, ekonomicznych, administracyjnych i politycznych oraz powinna być realizowana metodą bezpośrednich konsultacji z mieszkańcami. Niestety, jak pokazuje praktyka, Urząd Miasta nie respektuje tych założeń.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piszę na ten temat i pokrewne pracę licencjacką. Plus +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.