Po części oficjalnej, wspaniałym koncercie w wykonaniu artystów i zaproszonych gości, był czas na rozmowę o sztuce. Panowie Marek Kuś, Piotr Lutyński, jak też właściciel galerii Krzysztof Mazik, odpowiadali na moje pytania.
Marek Kuś, Piotr Lutyński studiowali razem w Cieszynie na Wydziale Wychowania Artystycznego Uniwersytetu Śląskiego. Byli związani także z Andrzejem Szewczykiem. Przemijający czas, odległość, jak też codzienne obowiązki (Marek Kuś jest dyrektorem BWA w Katowicach), oddaliły ich od siebie. Motorem napędowym, pomysłodawcą wystawy jest Piotr Lutyński. Tytuł wystawy jest rewitalizacją starej przyjaźni, jak też rewitalizacją z Galerią Inny Śląsk, w której wielokrotnie wystawiali. Wystawę otwarto 8 października 2011 roku w Galerii Inny Śląsk w Tarnowskich Górach.
Po części oficjalnej, wspaniałym koncercie w wykonaniu artystów i zaproszonych gości, był czas na rozmowę o sztuce. Panowie Marek Kuś, Piotr Lutyński, jak też właściciel galerii Krzysztof Mazik, odpowiadali na moje pytania.
By zostać artystą, konieczne jest ukończenie akademii, czy wystarczy talent, wizja i siła przebicia?
Piotr Lutyński. Bez wizji nie ma artysty, a bez studiów są artyści. Cała plejada artystów jest bez szkół, akademia ma w sobie coś takiego, że może zniweczyć talent. Wynika to stąd, że sposób szkolenia jest jeszcze dziewiętnastowieczny. Będąc pedagogiem, nie wiem jak uczyć plastyki. Większość tych odkryć, które są teraz w sztuce, to jest wyzbycie się materii. Jeśli chcesz mieć szansę widzenia rzeczywistości inaczej, głębiej, to musisz wyzbyć się rutyny i tego, co cię nauczą w szkole. Skończyłem te wszystkie szkoły, szkoła powinna zmusić do tego, że jest sposób widzenia przez szkicownik. Najważniejsze to spotkać odpowiednich ludzi w odpowiednim momencie. Jedyna recepta: jeśli coś cię w sztuce interesuje, to jedź do tego autora i pobądź z nim. To daje szanse, że jest zgodne z tobą.
Marek Kuś. Myślę, że nie są potrzebne szkoła, talent, ani siła przebicia. Konieczna jest sztuka, sztuka z tym się nie wiąże. Sztuka jest poza tym.
Ludzie, którzy studiują mają jakieś zaczątki, pracują i jak dochodzi do nich sztuka wtedy robią sztukę.