Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27786 miejsce

Rewolucja ministra Arłukowicza w systemie lecznictwa i NFZ

Centrala NFZ – jednej z najbardziej znienawidzonych przez Polaków instytucji państwowych – idzie pod nóż. Minister zdrowia zapowiedział jej likwidację.

 / Fot. Wikipedia, Autor: PhilipLaTorreWraz z tą przełomową informacją usłyszeliśmy z ust ministra Bartosza Arłukowicza kilka innych istotnych zapowiedzi. Ogólnie dotyczą głębokich zmian w systemie lecznictwa. Jak widać, wiosenne wiatry, choć niebo pachnie jeszcze zimą, przywiały nam świeży powiew ciepłego powietrza z Ministerstwa Zdrowia. Z początkiem wiosny idzie szybkimi krokami reforma systemu lecznictwa, w której największym przełomem ma być, gruntowna zmiana w NFZ, tworzenie regionalnych map potrzeb zdrowotnych i wspólna polityka inwestycyjna w regionach.

Tak – ogólnie rzecz biorąc – można w najkrótszy sposób ująć najważniejsze założenia reformy zdrowotnej planowanej do wykonania do 2015 roku, zapowiedzianej przez ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza i sekretarza stanu w MZ Sławomira Neumanna, na piątkowej konferencji dla dziennikarzy.

Trzy obszary przygotowanej reformy

Realizację reformy, przewidzianej na najbliższe dwa lata, podzielono na trzy główne obszary. W pierwszym rzędzie ma być wprowadzana nowa koncepcja systemu lecznictwa. W tym zakresie minister przewidział wprowadzone i przygotowywane zmiany w ustawach o działalności leczniczej, o konsultantach krajowych, zmiany w POZ, projektowane ustawy o zdrowiu publicznym i o szpitalach klinicznych oraz ustawę o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych (prywatnych) – czytamy w likwidacja centrali NFZ.


Jednak – jak podkreślił minister - kluczowym elementem w tym obszarze zmian będzie reforma NFZ. Ma ona zawierać pięć zasadniczych części składowych, czyli elementów. Pierwszym i podstawowym jest likwidacja centrali NFZ i zastąpienie jej specjalnym urzędem, który "będzie nadzorował funkcjonowanie regionalnych oddziałów NFZ".

W drugiej części reformy nastąpi "wyprowadzenie wyceny świadczeń poza obszar płatnika". Wycena świadczeń ma być odtąd przeprowadzana przez Urząd Ubezpieczeń Zdrowotnych, a więc niezależną agencję prywatną, a "płatnik nie będzie miał wpływu na wycenę".

Kolejny punkt zmian dotyczy weryfikacji jakości leczenia i premiowania tych, którzy leczą "najefektywniej, najszybciej i najbezpieczniej". Wszystkie jednostki, które nie odsyłają pacjentów i podejmują się kompleksowe leczenie, mają być premiowane.

Bardzo ważnym elementem zmian będzie opracowanie i realne wykorzystanie w praktyce "regionalnych map zapotrzebowania zdrowotnego". Jak powiedział minister - dziś planowanie usługi medycznej "odbywa się z poziomu centrali (...)". Ministerstwo chce przenieść "dużą część kompetencji na regiony".

"Mapy zapotrzebowania" na usługi i sprzęt

Piątym elementem – według wyliczeń ministra – mają być zmiany w budowaniu spójnego systemu planowania inwestycji medycznych w regionach. W ocenie ministra, obecnie nie ma "map zapotrzebowania", samorządy nie wiedzą ile i jakiego sprzętu mają na swoim terenie, etc. "Mapy zapotrzebowania" sprzętu i wspólna polityka inwestycyjna mają pozwolić na racjonalne wydawanie pieniędzy i "ułatwią życie", a przede wszystkim leczenie pacjentów.

Według zapowiedzi ministra Arłukowicza, przygotowana reforma systemu ochrony zdrowia, zostanie poddana szerokim konsultacjom społecznym. Będzie mógł za pośrednictwem poczty elektronicznej, wyrazić swoje zdanie każdy, kto zechce to zrobić. Także z resortem będzie można w tej sprawie kontaktować się bezpośrednio za pośrednictwem poczty elektronicznej. Uwagi dotyczące aktualnego sposobu funkcjonowania NFZ oraz proponowanych zmian, można kierować na adres: reformanfz@mz.gov.pl.

Jak zapewnia minister – wszystkie uwagi kierowane na wskazany adres, będą analizowane przez osoby, które pracują nad zmianami i założeniami reformy. Resort będzie odnosił się również publicznie do zgłaszanych uwag i ma wsłuchiwać się w głosy – zarówno samorządowców, jak i pacjentów, środowisk lekarskich i pielęgniarskich, a także w głosy opozycji i koalicji - podkreślił minister.

Resort chce wysłuchać głosów każdego

Dla potrzeb reformy, zostaną powołane zespoły ekspertów złożone z "ludzi, którzy oddzielają politykę od reformy systemu ochrony zdrowia". Chodzi o to, aby resort mógł wsłuchać się w ich "głos czysto ekspercki (...)". Jeżeli pojawią się propozycje korygujące projekcje wypracowane w resorcie zdrowia, minister zapowiada "otwarte je przyjęcie". Debata – jego zdaniem - musi być publiczna, bo to "nasze publiczne pieniądze, nasze wspólne zdrowie i nasi wspólni pacjenci" - podkreślił Bartosz Arłukowicz.

Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann zastrzegł, przy tym, że proponowane przez resort zdrowia zmiany, nie oznaczają powrotu do praktyki kas chorych, ani do tego, żeby 16 regionów w kraju, konkurowało ze sobą o pacjenta czy składkę zdrowotną. Utrzymana zostanie jedna istotna zasada: "składka będzie przyjmowana centralnie i centralnie będzie rozdzielana na regiony" - podkreślił Sławomir Neumann.

Natomiast istotnym elementem propozycji zmian MZ, zdaniem wiceministra, jest opracowanie "mapy potrzeb zdrowotnych" na danym terenie, która powinna pokazać, na podstawie danych z wcześniej podpisywanych kontraktów i informacji o rozmieszczeniu placówek medycznych, w jakim kierunku w najbliższych latach należy rozwijać i zmieniać kontraktowanie usług z NFZ, na obszarze danego regionu.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (29):

Sortuj komentarze:

Panie Mateuszu - nie wypowiem sie ad.2 - bo się na makroekonomii i systemach podatkowych nie znam.
Ale ad 1 popieram; podstawy profilaktyki, zdrowego żywienia, yoga dla panienek zwalniaych z WF żeby nie połamały pazurków i obowiązkowe wizyty u dentysty zamiast dogi krzyżowej w wiekim poscie na korytarzu szkolnym i rekolekcji kosztem nauki. Dietetycy do szkół, katecheci na parafie!
Ludzie żyja tu i teraz; powinni życ zdrowiej od poczecia do godnej śmierci.
Życie wieczne to sprawa wiary i na wciskanie takiego kitu nie powinno się marnować czasu w szkole.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo ! Każdy z nas przeszedł traumę kontaktu z państwową służbą zdrowia.
I tak na końcu wysyłają nas do swoich prywatnych gabinetów.
Więc po co utrymywać tą fikcję do której i tak co roku dokłada Owsiak ze społecznych datków ?
Nam potrzebne są : 1.generalny program profilaktyki, 2. uczynienie z leczenia usługi masowej, konkurencyjnej, która przez swoją powszechność będzie coraz tańsza.
ad.1.
Dzieciaki już od najmłodszych lat powinny mieć przedmiot zaznajamiający (zakończony egazminem !) zdrowej zywności, trybu zycia, sanacji organizmu, pierwszej pomocy, yogi i

kultury współzycia. Kultura współzycia przydałaby się na drogach, gdzie często prezentowane jest chamstwo doprowadzające do masy wypadków - to też zdrowie. Z kolei poprzez

propagację zdrowej zywności mozna uniknąć większości chorób cywilizacyjnych. Napotka to silny opórr firm sprzedających trującą, smieciową żywnosć oraz firm farmaceutycznych

zainteresowanych z kolei maksymalnie kiepskim stanem zdrowia społeczeństwa. Mam trochę znajomuch, którzy palą papierosy. Jedna z nich ma już raka. Ale paliła przez lata 30 papierosów dziennie.
Na moje uwagi, że to szkodzi zdrowiu, odpowiadała, ze co mnie to ochodzi, to jej sprawa. Otóż nie jest to jej sprawa. Składki płacą wszyscy. nalezy doprowadzic do tego , żeby to była jej sprawa. Niech się truje na własny koszt.
ad.2.
Temat jesz szerszy, bo obejmuje działania ekonomiczne i społeczne. Gdyby wszystkie składki, czyli daniny na rzecz "Państwa" (a gruncie rzeczy kadry biurokracji, bo państwo przestało funcjonować)

pozostawić obywatelom, już oni by wiedzieli lepiej na co przeznaczyć swoje pieniądze. Gdyby podatki : dochodowy i VAT obnizyć do kilku procent, ceny WSZYSTKIEGO spadłyby,

drastycznie. Nie chciałbym robić wykłady z tzw podatku wielokrotnego, tj rosnacego wraz z komplikacją przetworzonego produku. Podatek się wtedy kumuluje /każdy pośredni

producent płaci swój VAT/. Jezeli jest niski, kumuluje się o wiele mniej. przy niskich podatkach ceny spadają, konkurecnja rośnie. Wtedy lekarz zabiega o pacjenta, a nie odwrotnie.
Uwaga ! takie rozwiązanie jest bardzo niebezpieczne dla obecnej rzeszy urzędników. Dlatego pomysły zmierzające do obniżenia podatków, pozostawienia możliwości decydowania o swoich pieniądzach w rękach społeczeństwa zawsze będzie oficjalnie ogłaszane jako "oszomstwo" i dziwactwo. To wielkim skrócie......

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz Jarosz Wczoraj 15:02
- panie Matuszu, przeszłam na emeryture po 35 latach pracy w szpitalu, kiedy zaczynały funkcjonowac Kasy Chorych. Jestem szczęśliwa, że nie musiałam jako pracownik , przechodzić kolejnych zmian systemu. Niestety teraz, będąc pacjentką mam takie same odczucia, jak większość potrzebujacych pomocy medycznej.
System jest o d... rozbić, a wiekszośc kadry lekarskiej rozwydrzona i pozbawiona nawet śladów empatii w stosunku do pacjentów. Większość styka się ze "swoim" chorym na oddziale w czasie porannego obchodu, a potem jedzie do kolejnej placowki, z którą ma kontrakt na kolejne 2-3 godziny pracy, lub do prywatnego gabinetu.
Osobiście zrezygnowałam ze szpitalnych procedur leczenia osteoporozy, kiedy rejestratorka, zakładając mi "tymczasową" kartę (po moją zagubiła) kazała zapytać doktora, czy przypadkiem nie ma jej u siebie.
- A na jaki h... mi pani karta, odpowiedział lekarz, którego pamiętam jako kompletnie "zielonego" stażystę, który uczył się od nas - doświadczonych techników, czytania zdjecia rtg.
Pisze Pan tak: "ta cała czapa urzędników byłaby kompletnie zbędna, gdyby pieniądze wędrowały od pacjenta do lekarza."
Ilu pacjentów stać na taki system, który wszak równolegle funkcjonuje?

Czy ma Pan może na mysli refundację kosztów leczenia przez państwo, ZUS czy inny zakład ubezpieczeń? Jesli tak - to kto ma dokonywac rozliczeń? Lekarze mają być księgowymi i zajmować się tymi rozliczeniami? Zataczamy koło i przyjmujemy znowu do pracy kasjerki, sekretarki i księgowych. Oraz speców od statystyki, radców prawnych do szamotania się z fiskusem itd itd.
Przepraszam za przydługi wpis, ale dyskutujemy o życiu, którym sterują urzędy, a składki na leczenie nie pokrywają kosztów nowoczesnego leczenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie, żebym się czepiał. Jedynie przypomniałem sobie "poradę" odnośnie "nieobowiązkowych" datków jakich wymagają niektórzy lekarze. Medyków żądających samochodu, czyli około 10 tysięcy złotych napotkałem dwa razy. Ponoć wystarczy "składak" czyli złożenie kupy żelastwa na kołach o wartości nie przekraczającej złomowania pod oknami gabinetu. Stare jak większość dowcipów o badaniu słuchu ale bywa skuteczne.

@Mateusz Jarosz

"Oczywiście, chodzi o składki"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz Jarosz Dzisiaj 11:52
W tej samej konwencji. Albo wyrazy potępienia strajków z wyliczeniem ileż to lodówek zostaliśmy pozbawieni na skutek zatrzymania i tak nieregularnej produkcji...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ma pan racje panie Mateuszu , zakaz pracy w publicznej ochronie zdrowia i gabinecie prywatnym jednocześnie .To czyni okazję do nadużyć .

Komentarz został ukrytyrozwiń

ad. Elżbieta Szychlińska : wyrazy potępienia oczywiście się należą, ale przede wszystkim trzeba potępić system, który doprowadza do takich zachowań. Mówienie o lekarzach, zamiast o systemie przypomina mi ciągłe wyjaśnienie komuny o przejściowych trudnościach w zaopatrzeniu. Okazało się, że można je było usunąć radykalnie - przez likwidację komuny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ad. Marta Janner: niestety, z tych opowieści można by stworzyć całą bibliotekę. Szkopuł w tym, że takich lektur nie czytają urzędnicy, którzy za to odpowiadają. Ja (komentarze poniżej) zostałem poinformowany o strukturach terenowych, bo są tematy, które ich najbardziej pasjonują.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To co opisuje Pani Magda 11;31 jest karygodne . Kontrola poszpitalna nie wymaga skierowania .Poszła do kontroli do lekarza , który ją operował - prywatnie . Etyka , etyka ,etyka ....gdzie to się podziało u naszych medyków . Lekarz zachował się skandalicznie .
Tacy lekarze psują opinię uczciwym .
Niestety , na takie zachowanie minister nie ma wpływu .
Pacjentka powinna pójść do NFZ z prośbą o zwrot kosztów .
Lekarz operujący jest w konflikcie interesów z NFZ.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wczoraj wysłuchałam opowieści o szpitalnych perypetiach przyjaciółki. W ostatnim dniu tygodnia wypisano ją ze szpitala po poważnej operacji. W poniedziałek miała się zgłosić do kontroli do szpitalnego ambulatorium - ze skierowaniem od specjalisty, do którego z kolei kieruje lekarz rodzinny. Poszła więc do kontroli do prywatnego gabinetu lekarza, który ją operował. I takie absurdy należy zlikwidować w pierwszej kolejności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.