Facebook Google+ Twitter

Rewolucja moralna w polskich powiatach

"Jeśli spojrzymy na mapę Europy, zobaczymy pewien Kraj. Ani lepszy ani gorszy. Lecz z całą pewnością inny, nawet od tych w najbliższej okolicy." Dla jednych zwyczajny, dla innych szczególny. Ten kraj, to Polska.

Paweł Smoleński "Powiatowa rewolucja moralna" / Fot. Okładka książki
"A to Polska właśnie..."

"Powiatowa rewolucja moralna" Pawła Smoleńskiego zawiera 18 reportaży przedstawiających polskie społeczeństwo na tle zmian ustrojowych jakie zaszły w Polsce po 1980 roku. Dla tych, którzy nie pamiętają tych czasów, książka ta jest znakomitym sposobem na poznanie tamtego okresu. Nie z opracowań historycznych ale z ust zwykłych obywateli tego kraju, mieszkających w małych miasteczkach i wsiach. Ludzi, często widzących inaczej zachodzące przemiany, niż sami rządzący.

Czy wiesz co to jest juma? Juma to fajna rzecz...Pojadę na jumę... Będę kradł płyty kompaktowe...Po trzech miesiącach można kupić mercedesa- tak na to pytanie odpowiadali uczniowie podstawówek Lubska i Gubina. Dzieci z rodzin patologicznych? Nie tylko. Tak też mówiły, myślały i robiły dzieci miejscowej elity.

Przyszły wielkie zmiany. Zaskoczyły ludzi. Zniknęły PGR- y, zaczęły upadać zakłady, następowało bezrobocie. Rodzice nie mieli pracy, a tym samym i pieniędzy. Potrafili tylko narzekać. A tu w telewizji leciały amerykańskie seriale, w których młodzież ma super ciuchy, auta, seks. Bohaterowie noszą polskie imiona. No więc to przecież nie Amerykanie, to młodzi Polacy. Dlaczego więc to wszystko mogą mieć jedni, a drudzy nie? Przecież świat stoi otworem. Ten inny, wielki świat jest już z drugiej strony granicy. Na wyciągnięcie ręki. Jest już i u nas. Możesz żyć jak chcesz. Bierz sprawy w swoje ręce. Więc wzięli.

Nastąpił upadek cenzury. Nie tylko tej prasowej ale przede wszystkim tej społecznej. Luzactwo i dostatek stało się modne. Żyj jak chcesz ale pamiętaj ,ze nieudacznicy idą do piachu. Tak jak na przykład Robuś , który z kolegami pojechał na jumę do Belgi. Okradli jubilera, ale ten zanim uciekli, strzelił do nich. Trafił jednego. Koledzy zgarnęli go do auta a potem zostawili po drodze, by się wykrwawił. Przecież liczyła się torba, którą Robuś trzymał w dłoniach. Nie on sam. Wyrzuty sumienia? Nie mieli. Kodeks honorowy? Nie istniał. Liczył się szmal.

Rewolucja - moralna dotarła również i do Kościerzyny. Mieszkańcom tego małego, spokojnego miasteczka groziło zepsucie i rozwiązłość. A to za sprawą mającego się odbyć, z okazji Dnia Kobiet, męskiego striptizu. Ale jakoś nikt nie zauważył nadchodzącego nieszczęścia. Dostrzegł je jedynie poseł PiSu, niejaki Waldemar Bonkowski, rolnik na 400 hektarach i postanowił działać. Do mieszkańców wystosował ulotki, a do proboszczów parafii i urzędu miejskiego list protestacyjny. Nie przystoi przecież, by takie gorszące widowisko miało miejsce, aby plakaty wisiały na mieście. No i co z tego, że nie było na nich golizny, a jedynie słowa „striptiz męski” ? One już uwłaczały kobietom. A jakie zdanie miały kobiety? Protestowały? Hmm..Zapomniał je spytać. Ale jest pewien, że one takich atrakcji nie oczekiwały.

To tylko kilka z tematów opisanych przez Pawła Smoleńskiego w książce "Powiatowa rewolucja moralna". Przeczytamy tam również o tych, którzy doszli do władzy. Tych wielkich znanych z mediów jak i tych, o których słyszeli jedynie mieszkańcy w powiecie, bo nie udało im się wspiąć wyżej po szczeblach kariery. Poznamy posłów, którzy znają się na wszystkich sprawach a więc historii, homoseksualizmie, wychowaniu dzieci i młodzieży. Poznamy od środka jak działał LPR i organizacja Młodzieży Wszechpolskiej i dlaczego niektórzy z niej czym prędzej uciekali, a inni trzymali się jej rękami i nogami?

Jest to interesująca książka pokazująca Polaków takimi jakimi są. Ich myśli, odczucia, pragnienia, poglądy. Prawdziwe oblicze.

Tej książki nie można pominąć. Polecam.

_________________
Autor: Ewa Krzysiak

Pierwotnie artykuł opublikowano na stronie Lektury Reportera

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dopiero dzisiaj dotarłem do recenzji. I przeczytawszy ją bardzo chętnie sięgnę po książkę. My Polacy zwykliśmy twierdzić, że jesteśmy narodem wspaniałym, a niektórzy posuwają się do twierdzenia, że wybranym. Przez kogo i na co, to już inna kwestia. Zimny prysznic dobrze robi. Ale mam wrażenie, że po książkę nie sięgną sami zainteresowani, na przykład w postaci "kolegów" Robusia. Smutne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też czytam aktualnie świetną reportażową książkę o Polsce powiatowej i gminnej. Tę, o której pisze Ewa będę miał na uwadze.5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jak wygląda Polska Lokalna wiemy wszyscy ale każada tego typu publikacja jest wskazana dla "oświecenia" społeczności iż tak dalej być nie może.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.