
Trudno pisać o zespole, który jest niepowtarzalny zarówno w tekstach jak i muzyce, którą tworzy - JMT nie podlegają żadnej klasyfikacji, są transparentni, a zarazem ogromnie esencjonalni. Są sobą.
"We smash your science, with the power of Lord Titus But I am the virus inside of the iris of Cyrus"*
Krótka i nie obfitująca w ciekawe fakty historia tria z Filadelfii i Camden rozpoczyna się w roku 1991, gdy Vinnie Paz aka Ikon The Verbal Hologram (Vincenzo Luvineri) poznał przez swego przyjaciela DJ Stoupe the Enemy of Minkind (Kevina Baldwina). Zadebiutowali już w 1996 roku EPką o nazwie "Amber Probe", a rok później ukazał się ich pierwszy LP "The psycho-social, chemical, biological and electro-magnetic manipulation of human". Pierwszy raz na tej płycie pomysł Vincenzo, aby połączyć mitologię z teoriami konspiracyjnymi, legendami środkowego wschodu i chrześcijańskimi wątkami odniósł spodziewany efekt – fani momentalnie okrzyknęli płytę najlepszym debiutem roku i jak sam Paz mówił w wywiadzie: "Nie dawali nam spokoju, doszło do tego, że przez moje okno wpadła cegła z doczepioną karteczką, na której widniała sugestia, byśmy nagrali szybciej nowy album".
Zespół spełnił żądania fanów i po dokooptowaniu Jusa Allacha wydał w 1999 roku najlepszą płytę w karierze -"Violent by Design". Znany wcześniej jako "Nyugha Reincarnation of the Hologramie Christ" krążek zrobił ogromne zamieszanie w undergroundowym światku Filadelfii, głównie dzięki brutalnym tekstom opisującym poszczególne metody zabijania ludzi jak i pesymistycznej, wręcz nostalgicznej muzyce. W 2001 r. Jus Allah odszedł z zespołu w dobrej atmosferze, a Vinnie Paz stał się wyznawcą Islamu, co odbiło się w tekstach na kolejnych dwóch płytach.
"We like heavy metal, listening to Sepultura,remain calm, study Islam, and read Torahs"**
W połowie 2003 roku Jedi Mind Tricks wydali trzecią płytę zatytułowaną "Vision of Gandhi", na której pojawiło się wielu znanych i szanowanych MC, jak na przykład Kool G Rap, Ras Kass i Canibus. Niestety, styl muzyki zmienił się paradoksalnie na gorsze - pomimo wprowadzenia orkiestry (przede wszystkim skrzypiec), latynoskich beatów i współpracy tak znanych raperów, "Wizja" pozostawała w cieniu poprzednich tytułów i od razu nazwana została najgorszym dziełem zespołu.