Facebook Google+ Twitter

Rewolucyjne zmiany na W24. Dlaczego się ich obawiamy?

Historia uczy – nie ma rewolucji bez ofiar. Sedno sporu leży jednak głębiej niż w samych zaproponowanych przez redakcję zmianach. Spór sięga podstawowej kwestii - tego jak każdy z nas podchodzi do idei dziennikarstwa obywatelskiego.

Sporo przetoczyło się w ostatnich kilku dniach po naszym widomościowym poletku emocji, wzajemnych oskarżeń, żalu. Powód wiadomy. Rewolucja, Czytelniku, rewolucja. Zmiany, zmiany, zmiany. Tym razem nie kosmetyczne a rewolucyjne. Historia uczy nas - nie ma rewolucji bez ofiar. Ta nasza świadomościowa też ich nie uniknie. Jeśli skończy się jedynie na urażonych i zawiedzionych ambicjach pewnego grona osób to za kilkanaście tygodni te spory pokryje kurz upływającego czasu. Gorzej, jeśli okaże się, że właśnie wylewamy dziecko z kąpielą. I za kilka miesięcy Wiadomości24.pl staną się marginalną platformą jakich wiele.

Po pierwszym tsunami emocji jakie się przetoczyło po zmianach, warto na chwilę wyciszyć emocje i zadać sobie pytanie. Co tak naprawdę jest osią sporu, gdzie leży jego setno? Z serwisem jestem związany od 4 lat (bez miesiąca) i nie przypominam sobie aby jakiekolwiek wcześniejsze wprowadzone zmiany napotkały się aż z takim oporem i zrodziły tak wiele pytań o przyszłość dziennikarstwa obywatelskiego, zasadności funkcjonowania serwisu i wiele innych.

Temperatura dyskusji jest tak duża, bo po raz pierwszy w historii zmiany były tak znaczące. Zmiana formuły funkcjonowania, brak naczelnego, ograniczona moderacja, zmiana prawna. To wszystkie zaproponowane zmiany dotknęły czegoś ważniejszego - tego jak każdy z nas rozumuje ideę dziennikarstwa obywatelskiego i jego funkcjonowania. A, że zdefiniować ją trudno, mamy najlepszy przykład patrząc na toczącą się wśród nas samych dyskusję. Argumenty o zaprzepaszczonym dorobku, o wypatrzeniu sensu Wiadomości, o przekształcaniu go w blogowisko - to tylko ułamek z toczącej się dyskusji.

Jest jednak pewna stała . Pewien etap i forma Wiadomości początkiem stycznia przestała istnieć. Umarł król niech żyje król. Tylko dla wielu umarł Kazimierz Wielki a narodził się król Julian. Przejaskrawione? Być może, przeczyć nie będę. To porównanie (dzięki Sławku za nie) obrazuje to jak te zmiany są widzi pewna grupa osób.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Panie Marek Iwaniszyn nie mówiłem akurat o przypadku Dawida, tylko o akualnym konkursie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie mogę przekonać się do wyglądu głównej strony W24. Chaos, brak przejrzystości, za duże te prostokąty dla wiadomości... Rozstroiła mi się nawigacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uii, Dawid, No to "poszczekałeś" :D Nie daj się i pokaż certyfikat :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mają Państwo rację, zbyt mało czasu na auto-moderację, jeśli chodzi o pisownie. Mój błąd. Nie ma nic na swoje usprawiedliwienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Lewandowski, akurat Dawid nie wygrał w wyniku głosowania sms-owego ;-) Warto o tym pamiętać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie twierdzę, że wybór DO nie jest ściemą. Decyduje w końcu głosowanie SMS a tam może wygrać każdy nawet za przeciętny artykuł. Wystarczy, że ktoś ma bogatą rodzinę, sam jest bogaty albo ma dużo przyjaciół. Każdy wyśle sms-a za te 1,23 zł bo to grosze są. I potem ktoś taki wygrywa i cieszy się mianem najlepszego DO w kraju. Uczciwość tych wyborów jest dyskusyjna i z tym się Panie Andrzeju zgodzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Łukasz Lewandowski(23,53).
To nie zazdrość chłopie, tylko szlak trafia, że ktoś, kto nie umie poprawnie pisać po polsku został DO roku. To świadczy o tym, że od dłuższego czasu ten serwis padał i spadał coraz niżej.
O obecnej sytuacji pisze tutaj wiele osób i bez błędów. Jak chciał uwypuklić, jak pan mówi, to po co poprawił je. Już kiedyś wisiał art. D. Serafina z wielkim"bykiem" w tytule bodaj. Na moją interwencję poprawił to W. Marczyński.
Taki artykuł świadczy o tym, jaką ściemą był i zapewne jest wybór DO roku. Ale o tym większość autorów serwisu wie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzysztofie - ponieważ wyłapałam te same błędy, które trudno zaliczyć do literówek, powiem tylko (nia mając uwag co do treści ) , że nowy sposób publikowania wymusza na Autorach staranną auto-moderację, a nawet zaglądanie do słownika.
Dotychczasowa moderacja chroniła Autorów przed kompromitacją; i nie ma co udawać, że jest to zabieg celowy, majacy udowodnic, że moderacja wykonana przez fachowy zespół redaktorów jest niezbędna.
Niezbędna jest poprawna znajomość własnego języka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panowie spokojnie, może to było celowym zamierzeniem autora? A jeśli tak, to rzeczywiście wytyka to rażąco postęp dokonany dzięki cudownym zmianom. Wytykać błędy widzę umiecie innym dosknale. Co do wspomnianej pozycji artykułu, to uważam, że poziom podbić waszych komentarzy jest raczej odzwierciedleniem działalności TWA. No i jeszcze odnośnie tytułu Dziennikarza Roku. Widzę, że zazdrość niektórych zżera. Choć połowicznie zgodzę się z Panami, że liczba podbić artykułu to kolejne potwierdzenie tego, że dokonane zmiany jedynie portalowi szkodzą. Jeśli autor napisał wypowiedź z błędami celowo, udało mu się uwypuklić obecną kaszanę. Jeśli popełnił błędy, trudno nikt nie jest doskonały. Nie zmienia to wtedy faktu, że ukazał słabość nowego systemu tak czy siak.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze jest setno, zamiast sedno w zajawce i w materiale. Tak pisze Dziennikarz Obywatelski bodaj 2010 roku. Wstyd. Panu moderacja rzeczywiście jest niezbędna i bez tego jak bez ręki. Wszyscy, którzy podbijają taki materiał, to właśnie TWA. Waga takiego knota świadczy o wadze tego serwisu. Cholera platformy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.