Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1504 miejsce

Richard Hargreaves: Ostatnia twierdza Hitlera – Breslau 1945

Hitler nie żyje. Berlin już padł. Wielkie marzenia o III Rzeszy legły w gruzach. Tymczasem na Dolnym Śląsku, jak samotna wyspa na oceanie odpiera kolejne ataki Armii Czerwonej Festung Breslau. Cztery długie miesiące.

 / Fot. fot.Materiał promocyjny wydawnictwa Rebis

Nadchodzą Rosjanie



Kiedy Armia Czerwona 12 stycznia 1945 roku zdecydowała się wreszcie przystąpić do ostatecznego ataku na Rzeszę nic i nikt nie był w stanie jej zatrzymać. Jej dwaj generałowie Żukow i Koniew nie licząc się ze stratami w ludziach i sprzęcie parli wciąż naprzód, aby zapisać się złotymi zgłoskami na kartach historii oraz zdobyć uznanie w oczach Stalina. „Frontowiki”, czyli żołnierze sowieccy, dobrze uzbrojeni, karmieni polityczną strawą o nienawiści do faszystów, pojeni na śniadanie lub zamiast niego wódką, której nie brakowało brali straszliwy odwet na Niemcach za chwilę upokorzenia.

Najbardziej w tych wydarzeniach cierpiała ludność cywilna. Zwykle Rosjanie nadchodzili w trzech falach. Pierwsza walczyła, strzelała i zabijała, prąc ciągle do przodu. Druga pobieżnie rabowała, co cenniejsze drobne rzeczy, szukała alkoholu i kobiet. Trzecia fala zajmowała się wywożeniem wszystkiego, co miało jakąś wartość i również swoją frustrację wylewała na cywilach. Kobiety, czy Niemki, czy Polki, czy innej narodowości zawsze były w centrum zainteresowania żołnierzy. Jeśli kończyło się na pobiciu i gwałcie ofiara mogła mówić o szczęściu.

16 lutego Breslau został definitywnie okrążony.

Starego Breslau już nie ma



Rozgorzały zaciekłe walki o miasto. Niemcy wyburzyli sporą część zabudowań, aby utrudnić orientację Sowietom oraz stworzyć zapory. Armia Czerwona szturmowała zaciekle. Za wszelką cenę chciano zmusić obrońców do kapitulacji. Ci z kolei starali się zachować porządek w oblężonym mieście i podtrzymać ducha bojowego wśród zdziesiątkowanych jednostek wojskowych.

Z Festung Breslau ewakuowano drogą kolejową, lotniczą i pieszo ogromną ilość cywilnych mieszkańców. Ci, którzy poszli pieszo swoją drogę znaczyli setkami trupów. Mało, kto wytrzymywał potężne wówczas mrozy. Jedna z uczestniczek tego marszu wspomina, że w rowach i na drodze leżały niewielkie pakunki, które przypominały lalki. Gdy kazano im je zbierać i wrzucać na ciężarówki okazało się, że to trupy zamarzniętych dzieci.

Zaopatrywana nocami z nielicznym zrzutów załoga twierdzy przez cztery miesiące opierała się nacierającej Armii Czerwonej. Breslau bronił się cztery dni dłużej niż Berlin. Za przerażającą cenę, jaką miastu przyszło zapłacić kapitulację podpisano 6 maja 1945 roku. Jedno z najpiękniejszych miast Europy legło w gruzach. Zginęło ponad 25 tysięcy niemieckich żołnierzy i cywilów. Ponad 70 procent miasta przestało całkowicie istnieć.

Co po wojnie



Rosjanie w ramach zwycięstwa brali srogi odwet na pokonanych. To, co nie zostało zniszczone, ulegało konfiskacie i rabunkowi. Ludność cywilną traktowano w sposób okrutny. Kobiety gwałcono masowo, na skalę niewyobrażalną. Gdy zwycięzcy nasycili się już swoim zwycięstwem przystąpili do bardziej zorganizowanego rabunku. Z przedsiębiorstw przemysłowych zabierano wszystko.

Każdą maszynę rozkręcano, pakowano na ciężarówki i wywożono w głąb Związku Radzieckiego. Później przyszedł czas na mieszkańców miasta. Wszystkim nakazano bezwzględne opuszczenie miasta, po czym deportowano w głąb dawnej Rzeszy. Ich miejsce zaczęli masowo zajmować Polacy, głównie repatrianci z Kresów. Miasto o nowej nazwie – Wrocław zyskało wśród Polaków miano Dzikiego Zachodu.

Przez wiele dni grupy szabrowników starały się wymontować wszystko, co stanowiło jakąkolwiek wartość. Życie w nowym mieście stało się niezwykle niebezpieczne. Gdy nastąpił okres względnego spokoju okazało się, że nowa władza wcale nie zamierza miasta odbudowywać z ruin. Wszystkie cegły pochodzące z rozbiórki transportowano do Warszawy, na odbudowę zniszczonej stolicy.

Dlaczego warto



Ostatnie twierdza Hitlera to dokument przejmujący. Powstał na bazie skrupulatnych badań ogromnej liczby dokumentów oficjalnych, listów, wspomnień, pamiętników, gazet. Nie zabrakło również wstrząsających relacji wielu świadków. Autor wykonał ogrom pracy tworząc dokument o wielkim znaczeniu historycznym, ale napisany w sposób, który przypadnie do gustu nie tylko miłośnikom historii.

Pięknie wydana książka, w twardej oprawie z obwolutą, na doskonałym papierze z mnóstwem ilustracji stanowi dzisiaj elementarną wiedzę o tamtych dniach, gdy stolica Śląska Breslau wraz z 600 tysiącami mieszkańców, stawiła zacięty opór i za co przyszło zapłacić jej jedną z najwyższych cen w swojej historii.

________________________________________
Tytuł: Ostatnia twierdza Hitlera. Breslau 1945
Autor: Hargreaves Richard
Przekład: Fiedorek Tomasz
Wydawnictwo: Rebis
Stron: 535
Data premiery: 2014-11-04

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

"Najbardziej w tych wydarzeniach cierpiała ludność cywilna..."
Oczywiście za przyzwoleniem dowództwa, czego dowodem są słowa Rokossowskiego, motywującego swoją armię przed szturmem Gdańska, a wzorowane na dowódczych hasłach Suworowów z wojen rosyjsko-tureckich: "Chłopaki, oto twierdza! Tam są baby i wino! Zdobędziecie - zabawa przez trzy dni. A odpowiadać będą Turcy."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.