Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10154 miejsce

Rio 2016, dzień dwunasty: rozpacz Fajdka, przegrani siatkarze

12. dzień igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro nie należał do dobrych dla Polaków. Najpierw nie mogliśmy uwierzyć w klęskę faworyzowanego przecież Pawła Fajdka - nie zakwalifikował się nawet do finału.

 / Fot. StarKevin2002200212. dzień igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro nie należał do dobrych dla Polaków. Najpierw nie mogliśmy uwierzyć w klęskę faworyzowanego przecież Pawła Fajdka - nie zakwalifikował się nawet do finału. Kilka godzin później siatkarze nie byli w stanie pokonać w ćwierćfinale Amerykanów i ulegli im 0:3.

Paweł Fajdek był murowanym faworytem do zdobycia złotego medalu w rzucie młotem - mało kto wyobrażał sobie inny scenariusz. Jednak sport jest nieprzewidywalny i często ci najsilniejsi na imprezie czterolecia nie zdobywają krążków. Niestety w środę dotyczyło to Polaka, który nie poszedł tropem Anity Włodarczyk. Trudno wytłumaczyć to, co stało się w konkursie. Nasz reprezentant uzyskał zaledwie 72 metry i ostatecznie został sklasyfikowany na 7. pozycji. Cztery lata w Londynie Fajdek także zawiódł - wówczas ewidentnie przegrał z presją i każdą z kwalifikacyjnych prób spalił.

- Przede mną najtrudniejszy okres w moim życiu. Nie pamiętam nic, co wydarzyło się w trakcie konkursu. Mili państwo, chciałbym państwa bardzo przeprosić. To, co się wydarzyło, jest dla mnie bardzo trudne - powiedział Paweł w filmie, który umieścił zaraz po skończeniu rywalizacji na jednym z portali społecznościowych.

W rzucie młotem mieliśmy odrobinę radości - awans do decydującej fazy zapewnił sobie Wojciech Nowicki, który w olimpijskim turnieju posłał młot na 77,65 m. Finał będzie transmitowany o 2.05 czasu polskiego w nocy z piątku na sobotę.

O medalu mogą także zapomnieć siatkarze, którzy mimo, iż według bukmacherów nie byli faworytami, mogli wygrać z USA. Jednak to nie był ich dzień - najbardziej nie wychodziła im zagrywka - w każdym z setów popełniali kilka błędów w tym elemencie. "Klątwa ćwierćfinałów" jak widać dalej trwa, mistrzowie świata wyjeżdżają bardzo rozczarowani z Brazylii. Trudno się dziwić - liczyli na podium, w Rio prezentowali naprawdę wysoki poziom, ale z Amerykanami przegrali 0:3. Mieli szansę na nawiązanie walki w 2. secie, przez długi czas mieli kilku punktową przewagę, ale ostatecznie to nasi rywale zapisali tę partię na swoim koncie.

Na bieżni w 12. dniu igrzysk pojawiła się Angelika Cichocka, która najwyraźniej odrodziła się po problemach zdrowotnych. Polka wygrała swoją serię eliminacyjną - 2.00,42. Dobrze pobiegła także Joanna Jóźwik, która w swoim biegu także była najszybsza - 2.01,58. W półfinale biegaczki powalczą w nocy z czwartku na piątek o 2.15 czasu polskiego.

Do historii igrzysk olimpijskich wpisał się Neymar, który w spotkaniu przeciwko Hondurasowi trafił do siatki rywali już w... 15 sekundzie. To najszybciej zdobyta bramka w historii turniejów olimpijskich. W tym półfinałowym spotkaniu Brazylia pokonała Honduras 6:0, a w drugiego finalistę wyłoni mecz Nigeria-Niemcy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.