Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

69056 miejsce

„Rio Anaconda”, czyli biały znów w opałach

O Cejrowskim mówi się wiele. Niestety, zwykle nie na temat. Bo i jak jest przez nas postrzegany? Jako oszołom, skandalista, ekscentryk? A szkoda, bo Cejrowski to przede wszystkim podróżnik z krwi i kości. Gatunek niemalże wymarły.

okładka książki / Fot. http://www.empik.com/b/o/0a/52/0a524bbd026aec0adce8fffdadafdb69.jpgPo „Rio Anacondę” sięgnęłam niechętnie, bardziej z przymusu, niż z dobrej woli. Bo przecież to o podróżach jest, o jakiś tam wioskach indiańskich, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, a może i jeszcze dalej. Do tego napisane przez człowieka, z którym kontaktu nigdy większego nie miałam, a osobę którego jedynie przez pryzmat publicznych (i jakże zresztą kontrowersyjnych) wystąpień postrzegałam. A jednak warto czasem ten swój niesmak przezwyciężyć i po tematycznie nam obcą literaturę sięgnąć, bo może się okazać, że bardziej nas ona zainteresuje, niż wszystko, co dotąd czytaliśmy, razem wzięte.

Czym tak właściwie jest Rio Anaconda? Otóż zdziwią się Państwo mocno, bo rzeka ta nie figuruje na żadnej z map, próżno więc szukać jej z kompasem w ręku. Cejrowski sam tę nazwę ukuł, aby biali ludzie nie byli w stanie odnaleźć terenów, które w swojej książce opisał. Nazwał tak rzekę najpiękniejszą, jaką podczas tej wyprawy zobaczył, tę jedyną, wymarzoną, porośniętą kożuchem roślin, upstrzoną dywanami kwiatów i mieniącą się zielonobrunatnymi odcieniami. Nic ta nazwa ponadto nie znaczy, to swoista zasłona dymna, opuszczona na tereny nieskażone jeszcze mocą cywilizacji, odległe i dzikie. Nie bez powodu Cejrowski bowiem pisze, że należy prawdopodobnie do ostatniego pokolenia, które kultury pierwotnej może jeszcze doświadczać na własnej skórze. Kolejne przeczytają o niej co najwyżej w książkach, zobaczą ją na kolorowych ilustracjach, zasłyszą o niej od innych. Dni dzikiego świata są bowiem policzone.

Intrygujący jest już początek książki - oto dochodzi do spotkania Białego i Dzikiego (pisownia za autorem). Sytuację poznajemy z punktu widzenia każdego z nich. Oto pierwszy czuje nagle ukłucie w kark, po czym osuwa się na ziemię. Drugi z kolei, widząc wroga, strzela ku niemu ze swej broni i nadziwić się nie może, że ten dziwak o nienaturalnym przecież kolorze skóry, tak uparcie przed śmiercią się broni. I dopiero długo, długo po tym, dowiemy się, że tym dziwakiem był oczywiście sam Cejrowski, porzucony w dżungli przez swych przewodników. Od tego niezbyt pomyślnego dlań wypadku rozpocznie się jego wielka przygoda po kolumbijskiej dżungli, po osadach, odciętych od świata i wśród ludzi, dla których długo jeszcze będzie kimś obcym, obcym - a więc niebezpiecznym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 11.12.2009 20:48

Też czytałem i właśnie chciałbym recenzji!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja dopiero co przeczytałam "Gringo wśród dzikich plemion" i jestem zachwycona ;) Ale recenzji już raczej nie napiszę. Pozdrawiam ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uwielbiam książki Cejrowskiego, a i sam autor jest bardzo ciekawą osobą 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też pisałam o Rio Anakondzie :) link
Wszystkie książki WC pochłaniam jednym tchem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Inteligentny facet, dużo widział, ale niekoniecznie podzielam jego poglądy ( książkę też czytałam) ...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.11.2009 18:46

Teksty same "krzyczą", że "robisz w literaturze!....... :-)) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.11.2009 18:25

Jestem urzeczony recenzją i książką. Czytałem z wielką przyjemnością, choć - bywa - za Wojciechem Cejrowskim nie przepadam. 5* Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.11.2009 18:09

Brawo Joanno, wszystkie książki Cejrowskiego lubię. Cejrowski jest to osoba nieprzeciętna. Oszołomem każdego w Polsce nazywają kto nie zgadza się z opiniami publikowanymi w GW.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* bardzo lubię jego książki podróżnicze. Najbardziej podobała mi się "Gringo wśród dzikich plemion".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.