Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54131 miejsce

Robert Janowski: "Lubię ludzi pochłoniętych pasją!"

Roberta nie trzeba nikomu przedstawiać. Kto nie pamięta go z czasów, kiedy w największej mierze zajmował się aktorstwem, na pewno chociaż raz oglądał program „Jaka to melodia?“. Robert opowiada o muzyce w rozmowie z Mariolą Morcinkovą.

Aktor, piosenkarz, prowadzący program "Jaka to melodia". / Fot. Zdjęcie nadesłane przez Roberta Janowskiego

Aż trudno uwierzyć, ale od 1997r. prowadzi Pan program „JAKA TO MELODIA?“. Co jest dla Pana najciekawsze w formule programu?

Formuła programu jest „otwarta“. Dotyczy muzyki, a tej nigdy nie zabraknie. Goście, gwiazdy, zawodnicy - ciągle coś się dzieje. To ciekawe dla widza.

Często jest tak, że po kilku latach uczestnik wraca do programu, aby spróbować po raz kolejny spróbować swoich sił. Czy z reguły zdarza się, że zawsze pamięta Pan taką osobę?

Pamiętam prawie wszystkich zawodników. Często wracają. Czasem dlatego, że nie udało się za pierwszym razem, niektórzy dla wygranej, a niektórzy dla siebie samych.

Zaprasza Pan często tzw. „gości specjalnych", a wtedy z reguły pieniążki przechodzą na szczytny cel. Czy artyści zawsze chętnie przyjmują takie zaproszenia?

Odcinki charytatywne są „naszą specjalnością". Przynajmniej raz w miesiącu gramy dla potrzeb innych. Nie brakuje chętnych. To dotyczy nie tylko „zwykłych" zawodników ale i zapraszanych gwiazd.

Czy wie Pan, ile już celi charytatywnych dzięki programowi zostało zrealizowanych, wspartych?

Zagraliśmy już tak dla kilkuset osób.

Z kim z programu zżył się Pan najmocniej?

Najbardziej zżyty jestem oczywiście z muzykami. Na co dzień pracujemy przecież w studio, nagrywamy piosenki, podkłady...ale lubię też bardzo swoich graczy - wspaniali ludzie, pełni odwagi, ciekawi świata i siebie.

Czy wyobraża Pan sobie taką sytuację, że nagle program przestanie być emitowany? Czy brakowałoby Panu wtedy programu i atmosfery?

Jeżeli program zdejmą z anteny - pewnie na początku będzie bardzo smutno. Nie będę umiał sobie znaleźć miejsca, ale dam sobie radę. Mam jeszcze radio, może ktoś da mi szansę w kolejnej produkcji...ale za „Melodią“ będę tęsknił zawsze.

Jakie pasje wypełniają Pański czas wolny?

Moje pasje? Zbieram wszystko. Samochodziki, miniaturowe instrumenty, gram w tenisa, pisze wiersze, wychowuję dzieci...

Jak wyglądają Pana obecne plany artystyczne?

Aktualnie przygotowuję swoją kolejną autorską płytę.

Kto jest dla Pana autorytetem, a co mottem życiowym?

Lubię ludzi zakręconych, pochłoniętych pasją, konsekwentnych artystycznie.

Na sam koniec może Pan pozdrowić czytelników W24.pl

Serdecznie pozdrawiam czytelników W24.pl,
Robert Janowski

Dziękuję za miłą rozmowę.

(Rozmawiała Mariola Morcinková)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.