Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

178223 miejsce

Robert Kubica szósty w Bahrajnie

Robert Kubica od początku wyścigu jechał na szóstej pozycji i na takiej też zakończył Grand Prix Bahrajnu. Zwycięstwo odniósł Felipe Massa tuż przed Lewisem Hamiltonem. Trzeci na mecie był Kimi Reikkonen.

Robert Kubica podczas Grand Prix Bahrajnu Formuły 1 na torze w Manama. Fot. PAP/EPA/Kerim OktenTo pierwsze punkty uzyskane przez Polaka w tym sezonie. W marcu awaria skrzyni biegów uniemożliwiła mu ukończenie wyścigu o Grand Prix Australii, a przed tygodniem w GP Malezji dojechał do mety na ostatniej, 18. pozycji w wyniku problemów technicznych oraz awarii radia, uniemożliwiającej mu kontakt głosowy ze sztabem. W Bahrajnie Kubica zdecydował się już w piątek przesiąść na rezerwowy bolid i na nim spisywał się zdecydowanie lepiej - w kwalifikacjach także wywalczył szóste miejsce, startowe.

Podczas niedzielnego wyścigu Polak nie miał żadnych problemów technicznych, ale jadąc z pełniejszym bakiem w pierwszej połowie dystansu stracił blisko dziesięć sekund do partnera z zespołu BMW-Sauber - Niemca Nicka Heidfelda, który po raz trzeci w trzecim starcie w obecnym sezonie zajął czwarte miejsce.

Massa wyprzedził w niedzielę Brytyjczyka Lewisa Hamiltona. Kierowca teamu McLaren - Mercedes przeszedł do historii jako pierwszy debiutant, który w trzech pierwszych startach w Formule 1 zajął miejsca na podium - w Australii był trzeci i drugi w Malezjii. Na torze Sakhir trzecie miejsce zajął Fin Kimi Raikkonen z Ferrari, wyprzedzając Heidfelda oraz triumfatora ostatnich dwóch edycji GP Bahrajnu, Hiszpana Fernando Alonso (McLaren-Mercedes).

Rozpoczynający wyścig z pole position Massa nie pozwolił się na starcie wyprzedzić Hamiltonowi i objął prowadzenie. Natomiast zmieniła się kolejność na trzeciej i czwartej pozycji, bowiem Alonso wyprzedził na jednym z pierwszych wiraży Raikkonena. Za nimi znalazły się bolidy BMW-Sauber, prowadzone przez Heidfelda i Kubicę, przy czym Polak musiał kilkakrotnie odpierać ataki Włocha Giancarlo Fisichelli z Renault.

Z tyłu stawki doszło do kolizji z udziałem Brytyjczyka Jensona Buttona z Hondy i Amerykanina Scotta Speeda z Toro Rosso. Ponieważ bolidy stanęły na jednym z wiraży, a na tor posypały się roztrzaskane części nadwozia, konieczne okazało się wprowadzenie "samochodu bezpieczeństwa". Rywalizację wznowiono po czterech rundach, a kolejność w czołówce nie zmieniła się także po pierwszej serii wizyt w boksach, którą rozpoczęli słabsi kierowcy na 17. okrążeniu.

Po powrocie na tor Kubica przez chwilę był siódmy, bowiem Brytyjczyk Anthony Davidson z Super Aguri maksymalnie opóźnił pierwszą wizytę w boksie. Gdy Davidson wreszcie zdecydował się na zmianę opon i tankowanie - Polak wrócił na szóstą pozycję.

Rozwiązanie taktyczne, polegające na spóźnieniu zjazdu na tankowanie o dwa okrążenia, pozwoliło Raikkonenowi, jadącemu z niemal pustym bakiem, na nadrobienie kilku sekund, które pozwoliły mu wrócić do rywalizacji na trzeciej pozycji, przed Alonso. Później już kolejność w pierwszej trójce nie ulegała zmianie, a na 31. okrążeniu udanie czwartą lokatę wywalczył Heidfeld, wyprzedzając Alonso odważnym atakiem po zewnętrznej na jednym z wiraży. Niemiec szybko zyskał dwusekundową przewagę nad dwukrotnym mistrzem świata (2005 i 2006) i utrzymał ją do końca.

Massa jako pierwszy zdecydował się zmienić opony na wykonane z twardszego tworzywa (regulamin nakazuje wykorzystanie w wyścigu dwóch różnych rodzajów ogumienia), co nastąpiło na 17 okrążeń przed metą. Gdy kolejni zawodnicy poszli w jego ślady kolejność w czołówce wróciła do poprzedniego stanu.

W końcówce Hamilton zmniejszał regularnie dystans do Massy, w pewnym momencie nawet nadrobił prawie sekundę na jednym okrążeniu, ale nie zdołał dogonić Brazylijczyka. Także Alonso zbliżył się do Heidfelda, ale zakończył wyścig tuż za Niemcem.Teraz kierowców i ekipy techniczne czeka blisko miesięczna przerwa, która umożliwi usunięcie usterek w bolidach. Następny wyścig - Grand Prix Hiszpanii zaplanowano bowiem na 13 maja.

1. Felipe Massa (McLaren)

2. Lewis Hamilton (Ferrari) 3.000

3. Kimi Reikkonen (Ferrari) 8.300

4. Nick Heidfeld (BMW-Sauber) 13.000

5. Fernando Alonso (McLaren) 14.000

6. Robert Kubica (BMW-Sauber) 45.000

7. Giancarlo Fisichella (Renault) 1:19.000

8. Jarno Trulli (Toyota) 1:20.000

9. Nico Rosberg (Williams) 1:27.000

10. Heikki Kovalainen (Renualt) 1:28.000

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Brawo dla Roberta Kubicy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co zrobi Robert Kubica jak nie ma kolegi zespole teamu BMW Sauber Kto na jego miejscu pojedzie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chciałoby się rzec - w końcu! ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

na obiekcie Bahrain International Circuit w Sakhir. Manama jest oddalona o ok. 25km ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.