Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5295 miejsce

Robert Kubica w najlepszym zespole świata

Po kilkutygodniowym rajdzie decydenci byli pod wielkim wrażeniem z osiągnięć Kubicy. Kierowca, który przeszedł tak groźny dla zdrowia i życia wypadek, pokonał trudy leczenia i rehabilitacji, musiał zachwycić. Trafił do Citroena.

 / Fot. Wikipedia, Autor: Mark McArdleRobert Kubica, któremu jeszcze niedawno wieszczono, że zrezygnuje z dalszej pracy sportowego kierowcy, a niektórzy wręcz radzili, aby zrezygnował z kariery sportowej, wraca na arenę sportową w wielkim stylu. Postanowił spróbować swoich sił na "najtrudniejszych rajdowych trasach, w WRC", ale też - co bardzo ważne – otrzyma wsparcie jednego z najlepszych w historii teamów rajdowych tego sportu, Citroena.

Zdaniem komentatorów – wygląda to trochę tak, jakby w Formule 1 - debiutantem bez doświadczenia w poważniejszych wyścigach - zainteresował się Red Bull. W istocie Citroen Racing ma na swoim koncie dużo większe sukcesy. Jakie? Oto dla przykładu wymieńmy, mistrzostwo świata konstruktorów w 2003 r., firma zdobyła już w pierwszym pełnym sezonie startów w WRC, a w 2004 roku Sebastien Loeb wywalczył pierwszy tytuł, z rekordowych dziewięciu tytułów, mistrza świata. Wszystkie tytuły mistrzowskie zdobywał, jeden po drugim, właśnie za kierownicą Citroena.

Nasz utalentowany kierowca, skutecznie zwrócił uwagę a następnie przykuł ją do Citroena Racing, w końcu 2012 roku. Wystarczyła zaledwie kilkutygodniowa, udana wspólna przygoda Roberta, za kierownicą mistrzowskiego modelu C4 WRC - - czytamy w Kubica w rajdach. I wszystko stało się jasne. Nie stanęła na przeszkodzie w podjęciu decyzji nawet wielka kraksa z ostatniego dnia Rajdu Var, w której auto - do niedawna prowadzone przez Sebastiena Loeba - zamieniła w czarne "zgliszcza". Nie zniechęciło to Citroena.

Główni decydenci byli po rajdzie pod wielkim wrażeniem z osiągnięć Roberta Kubicy. Kierowca, który niedawno przeszedł tak groźny dla zdrowia i życia wypadek, szybko pokonał trudy leczenia i rehabilitacji, musiał zachwycić. Chwalili zarówno jego prędkość, zaangażowanie, jak też profesjonalizm kierowcy, a nade wszystko inteligentną umiejętność dozowania tempa jazdy, która jest domeną "największych mistrzów".

Od tego właśnie momentu, do podpisania umowy o współpracy, minęło kilka miesięcy, w trakcie których Robert analizował i rozważał jeszcze dwie inne, poważne oferty – także z wielkiego świata wyścigów i rajdów. Ostatecznie postanowił podjąć współpracę z najlepszymi. Obecnie jest jedynym kierowcą Citroena, który już figuruje na liście oficjalnych zgłoszeń do kategorii WRC-2.

Samochód poprowadzony przez Polaka, to całkiem nowa konstrukcja. Pod koniec minionego roku, Citroen DS3 RRC, debiutował na rajdowych OS-ach. W opinii znawców – to nieco "ugrzeczniona wersja topowego modelu WRC", z przeznaczeniem dla kategorii WRC-2, ERC (w mistrzostwach Europy) i innych, lokalnych rajdów terenowych. Maszyna ta będzie dla Roberta Kubicy doskonałym pojazdem szkoleniowym. Bez wątpienia, za jego kierownicą, Polak będzie doskonalił swoje umiejętności na trasach mistrzostw świata. Potem ewentualne przejście do najwyższej kategorii kierowców sportowych będzie dużo łatwiejsze.

Pod maską Citroena RRC pozostaje ten sam, turbodoładowany silnik o pojemności 1.6 l., oczywiście z niewielką modyfikacją. Poprzez drobny zabieg techniczny zmniejszono jego moc z 300 do 275 KM; to oficjalnie według producenta, a prawdopodobnie jednak dane są lekko zaniżone. W modelu RRC, zmienione są nieco tarcze hamulcowe; są mniejsze o 5 milimetrów (oparte na twardych nawierzchniach) i nie mogą być chłodzone cieczą. Reszta pojazdu nie ma różnic w porównaniu z DS3 WRC, ale – co najważniejsze - budżet niezbędny do startów w tym aucie jest wyraźnie niższy.

Samochód Roberta Kubicy ma mieć jeszcze jedną istotną przeróbkę, wprowadzoną przez inżynierów specjalnie dla niego. Otóż biegi - zamiast lewarkiem - Polak będzie zmieniał łopatką, ulokowaną z lewej strony kierownicy, co powinno odciążyć jego prawą rękę. Aby dokonać technicznych modyfikacji w modelu, Citroen zgłosił swój zamiar do FIA, która bez żadnych oporów wyraziła zgodę na dostosowanie wersji pojazdu do potrzeb Kubicy.

Upewniono się jednak, że kierowca nie zdobędzie dzięki temu rozwiązaniu nieuczciwej przewagi czasowej (czas zmiany przełożenia, nie może bowiem być szybszy, niż w klasycznej skrzyni biegów). W takim samochodzie i w takiej ekipie, Robert Kubica może już pewnie stawiać kroki w startach, w najważniejszej rajdowej kategorii świata.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Trzymajmy kciuki za Pana Roberta. Powodzenia !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.