Facebook Google+ Twitter

Robert Kubica. Za kierownicą bolidu...

Formuła 1 to bez wątpienia wspaniały sport, który od czasów pierwszych występów Roberta Kubicy stał się popularny także w Polsce. Postaram się przeanalizować sytuację Polaka. Spróbuję "usiąść za kierownicą bolidu" i "nie wypaść z trasy".

Bolid zespołu BMW Sauber / Fot. GNU Free Documentation license / http://de.wikipedia.org/wiki/Bild:BMW_Sauber_F1_2006_EMS.jpgOd czasu startów Roberta Kubicy w Formule 1, sport ten zyskał w Polsce wielką popularność. Wiele mówi się o Polaku, nie tylko w kraju, ale i za granicą. Skala popularności kierowców jest tak wielka, że stają się niemalże ikonami krajowego sportu. W ten oto sposób także Robert został chyba najbardziej rozpoznawanym polskim sportowcem. Następstwem tego jest wiązanie z Polakiem wielkich nadziei, traktowanie go jako sportowca, z którym chcemy się utożsamiać. Jest to zjawisko porównywalne z panująca swojego czasu "Małyszomanią". Z czasem, gdy odnajdujemy w naszym polskim kierowcy "materiał" na mistrza świata, zaczynamy chcieć jak najwięcej i poniekąd oczekujemy zwycięstw i miejsca na podium.

Często udajemy wyrozumiałych i nie wytykamy mu niepowodzeń. Poniekąd oszukujemy sami siebie, gdyż po tegorocznym Grand Prix Kanady chcielibyśmy regularnie słyszeć polski hymn. Jesteśmy jednak też wiernymi kibicami Polaka i mimo wszystko wciąż wierzymy i liczymy na swojego rodaka. Tak wygląda warm up* za kierownicą "polskiego bolidu". Tym, jak to nazwałem "polskim bolidem" są rodacy, a zarazem fani Roberta Kubicy. Można też powiedzieć, że są jego motorem napędowym, z którego Robert czerpie siłę i chęć do dalszych startów oraz osiągania coraz lepszych wyników.

Przyszedł czas na kwalifikacje - czas, w którym trzeba pokazać na co nas stać. Dla Roberta Kubicy okresem takich "kwalifikacji" był jego pierwszy sezon w Formule 1. Jak się okazało, Polak spisał się bardzo dobrze. Choć nie wywalczył pole position. Dlaczego? Nie da się bowiem wywalczyć 1. miejsca w kwalifikacjach bez dobrego samochodu. Bolid BMW Sauber nie jest bolidem słabym, jednak od bolidów McLarena i Ferrari dzielą go przejechane tysiące kilometrów na testach, godziny sprawdzania ustawień technicznych w tunelu aerodynamicznym, a prawdopodobnie także zasobność teamów. Mimo tego wszystkiego Robert Kubica swoje kwalifikacje przejechał na 100 proc. swoich możliwości oraz możliwości auta.

Po kwalifikacjach przychodzi najważniejsza rzecz w Formule 1 - wyścig. Swój wyścig w Formule 1 Robert Kubica rozpoczął w tym sezonie. Polak wystartował wręcz fenomenalnie, wyprzedzając wielu rywali. Przez chwilę prowadził nawet w wyścigu. Jednak przyszedł czas kryzysu - coś przestało dobrze funkcjonować w bolidzie Polaka. Mimo to nie wypadł z wyścigu, a wciąż jechał dalej. Dał się wyprzedzić, mimo tego wciąż był wysoko. Robert jeździ bezbłędnie, jednak nie może nic poradzić na problemy techniczne. Jest zdeterminowany i liczy, że gdy pojawi się w boksie, mechanicy naprawią usterkę. Ci jednak myślą już nad kolejnym wyścigiem i zaczynają poszukiwać koncepcji bolidu na następne sezony. W ten sposób Polak nie da rady zwyciężyć w wyścigu, jednak pozostaje mu dalsza praca, tak naprawdę wszystko jeszcze przed nim.

Robert nie jest prawdopodobnie jeszcze nawet na półmetku swojej kariery, tak więc Polak do mety ma jeszcze daleko. Są nadzieje na lepsze występy i lepszy bolid, a może nowy również lepszy zespół. Na wyniki przyjdzie jednak poczekać. BMW Sauber odpuściło bowiem aktualny sezon. Z pewnością nie pocieszę, ale i nie zaskoczę Państwa, lecz jest niemal pewne, iż Robert Kubica w kolejnym sezonie pozostanie w teamie BMW Sauber. Powstaje więc pytanie czy bolid niemieckiego zespołu będzie w stanie walczyć z najlepszymi i czy w BMW Sauber Polak zdoła uzyskać po raz pierwszy w karierze tytłu mistrza świata?

W 2010 roku wszystko jest możliwe; przed Polakiem prawdopodobnie otworzą się nowe perspektywy, gdyż to właśnie Robert Kubica może być następcą Kimiego Raikkonena w Ferrari lub Heikki Kovalainena w McLarenie. Na razie wszystko jest na dobrej drodze, choć Kubicy nie wiedzie się aktualnie najlepiej. Nie jestem jednak w stanie uwierzyć, że kierowca tej klasy co nasz rodak - Robert Kubica, nie zdobędzie w swojej karierze tytułu mistrza świata.

*Warm Up - okrążenie pozwalające rozgrzać silnik oraz opony w bolidzie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Myślę, ze Ferrari jest dużo bardziej prawdopodobne niż mclaren.Ze wzgledu na jeżdżacego w mcalrenie Hamilton oraz fakt, ze Włosi uważaja Kubice za 'swojego'.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.