Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7445 miejsce

Robią kokosy na zbieraniu jagód

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2007-07-05 10:06

Ceny jagód w skupach runa leśnego pobiły wszelkie rekordy. Za kilogram płacili nawet ponad 11 złotych. Co bardziej przedsiębiorczy zbieracze potrafią teraz zarobić do tysiąca złotych dziennie! Jagody są już nazywane czarnym złotem, na którego poszukiwania wyruszają busami całe ekspedycje.

 / Fot. Dziennik BałtyckiNajwięcej jagód jest w Borach Tucholskich, w powiecie bytowskim i w okolicach Kościerzyny oraz Kartuz. Wysoka cena spowodowała, że zbieracze organizują się w grupy i wynajętymi busami wyjeżdżają na cały dzień. Takie wyprawy zwracają się wielokrotnie, bo dobry las z dużą ilością jagód to prawdziwa żyła tego czarnego złota. Nawet początkujący może zebrać w kilka godzin 10 kilogramów owoców.

- Rekordem pewnego małżeństwa było 700 złotych dniówki. To miesięczna wypłata pracownika interwencyjnego - podkreśla Alicja Bigus, która prowadzi skup runa leśnego w Wołczy Wielkiej (gmina Miastko).
Są też rodziny, których dzienny zarobek to teraz do tysiąca złotych. Niestety odbywa się to kosztem jakości owoców, bo ludzie masowo, ale nielegalnie używają maszynek do zbierania jagód, potocznie zwanych kombajnami. Właściciele skupów przyjmują i takie owoce. Widać jednak, że ceny zaczynają się powoli stabilizować, ale i tak na dość wysokim poziomie.

- Przez długi czas ceny jagód oscylowały w granicach 11 złotych, ale teraz zmalały do 9 złotych. Po ostatnich opadach owoce zrobiły się po prostu wodniste i przez to cięższe - dodaje Bigus.
Odbiorcy owoców mają nawet swoją teorię gwałtownego wzrostu cen.

- Kaszubi postawili sobie warunki ostrej konkurencji, chcąc skupić jak najwięcej, bo była obawa, że owoców zabraknie, a to wiązałoby się z karami, bo każdy ma podpisaną umowę na konkretną ilość. Doszło do tego, że na skupie w Motarzynie (gm. Dębnica Kaszubska) jagody kosztowały nawet 11,3 złotych. Skupili tego dużo, ale teraz wszystko ustabilizuje się w granicach 8 złotych, bo po opadach deszczu jagody są kiepskiej jakości - przekonuje Zdzisław Jabłoński z firmy Boromir, eksportera runa leśnego ze Słupska.

Polskie jagody trafiają głównie za zachodnią granicę, gdzie zapotrzebowanie jest na stałym poziomie.
- W zeszłym roku z kolei zapotrzebowanie było duże i odbiorcy bili się o jagodę, ale i tak nie było tak drogo jak teraz - mówi Mariola Gradowska z firmy Nasza Chata z Brus w powiecie chojnickim.
Jednak nie wszędzie powodem wysokich cen jest głód na rynku albo ostra konkurencja skupujących. Na Kociewiu jagód jest po prostu mniej.

- Szybko się skończą i cena dojdzie do 20 złotych za kilogram - przepowiada Krystyna Kręska z miejscowości Szlachta w powiecie starogardzkim. Tam, gdzie ich nie brakuje każdy chce zarobić.
- Taka okazja rzadko się zdarza, a sezon trwa krótko - zaznacza Henryk Mastalerz, zbieracz z Bobięcina w gminie Miastko.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

ola
  • ola
  • 19.07.2011 11:09

ale to z chin a ty człeku wspieraj NASZ POLSKI INTERES BO INACZEJ PÓJDZIESZ Z TORBAMIi ty kiedy kryzys zawita gdyż gospodarka upadnie przez takich co za 2 zł na kg PATRIOTYZM SPRZEDAJĄ!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Należy też pamiętać że runo leśne nie podlega opodatkowaniu - więc to czysty pieniądz...

Komentarz został ukrytyrozwiń

szkoda, ze nie wspomnieli o metodach ich zbierania i dewastacji w lesie jakie po sobie zostawiaja poszukiwacze (czarnego) "zlota" ;(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ile kosztuje 1 kg jagód w dżemach? Kiedy wiśnie u nas kosztowały 16 zł za kg to za 3 zł mozna było kupić kompot 600 g brutto (owoce i kompot), czyli taniej niż na rynku, a wiśnie były wydrylowane!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.