Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

60431 miejsce

Robin van Persie - godny następca Thierry'ego Henry'ego?

Robin van Persie w 2011 roku na boiskach Premier League strzelił 31 bramek. W ostatnich latach, magiczną granicę 30 bramek udało się przekroczyć tylko Thierremu Henry'emu oraz Ruudowi van Nistelrooy'owi - wielkim legendom Premier League.

Jeszcze niedawno, mówiono o Arsenalu, że będzie w tym sezonie walczył o utrzymanie, a tu proszę - zespół Wengera jest w wybornej formie i zrównał się już punktami z Liverpoolem i Chelsea.

Ogromna w tym zasługa Robina van Persiego. Holender w 29 spotkaniach strzelił 31 goli. Do tego statystycy wyliczyli, że przy 65 proc. bramek strzelonych przez Arsenal w tym sezonie, miał swój udział reprezentant Holandii. Bilans niesamowity!

Trudno uniknąć porównań. Arsenal nie miał takiego piłkarza od czasów Thierry'ego Henry'ego. Wówczas na "Kanonierów" wołano "niepokonani", ponieważ w mistrzowskim sezonie 2003/2004 nie przegrali żadnego spotkania.

W tamtej drużynie występowali m.in. Patrick Vieira, Robert Pires oraz Fredrik Ljungberg. Nie można odbierać im zasług, ale to dzięki geniuszowi francuskiego snajpera, Arsenal był wielki.

Dzisiaj "Kanonierzy" mają podobnej klasy zawodnika. Wenger od dawna mówił, że to jest ich Messi, tylko kontuzje uniemożliwiają mu pokazanie w pełni swoich możliwości.

Jak to bywa w takich przypadkach, są zyski ale też i straty. Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że inne kluby skuszą van Persiego większymi pieniędzmi oraz szansą odniesienia sukcesu. Właśnie dlatego, klub w tym sezonie opuścili Cesc Fabregas oraz Samir Nasri.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.