Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16483 miejsce

Robin Williams nie żyje. Aktor miał 63 lata

Jeden z najbardziej znanych amerykańskich aktorów, Robin Williams, nie żyje. Miał 63 lata.

 / Fot. Robin Williams, kadr z filmu PrzebudzenieRobin Williams zmarł w Kalifornii, został znaleziony w swoim domu. Prawdopodobną przyczyną śmierci było samobójstwo, jednak jak podaje Gazeta.pl, nie jest to jeszcze informacja oficjalna. Aktor walczył z depresją i uzależnianiami. Dziś odbędzie się sekcja zwłok, która ma odpowiedzieć na pytanie, co było przyczyną śmierci.

Na twitterze aktora wspomina prezydent Barack Obama - "Był lotnikiem, lekarzem, dżinem, nianią... i wszystkim pomiędzy. Ale był jedyny w swoim rodzaju"

Robin Williams zagrał w wielu niezapomnianych obrazach, między innymi "Pani Doubtfire", "Good Morning Vietnam", "Między piekłem a niebem", "Stowarzyszenie umarłych poetów" czy "Buntownik z wyboru". Za ten ostatni obraz otrzymał Oscara. Był trzykrotnie żonaty. Miał 63 lata.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Porównajcie życie Pecka jako aktora i człowieka z życiem idoli, których ośmieliłem się wam przypomnieć i zacznijcie się zastanawiać zamiast powielać bezmyślność.

Właśnie się zastanawiam... najstarszy syn Gregory Pecka popełnił samobójstwo w wieku zaledwie 30 lat ...
Zastanawiam się nad tym tez w kontekście przywołanej "bezmyślności"....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może był klientem ""Kauflandu" i za którymś paragonem nie wyrobił...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla was ten zgon jest wzniosły? Dla mnie jest żałosny! Facet jeszcze w wieku, w którym nie trzeba bynajmniej myśleć codziennie o śmierci, bez poważnych trosk materialnych, kończy ze sobą w sposób głupi i prostacki. Ogarnia was zachwyt nad trumnami samobójców? Nad upadkiem kultury amerykańskiej?

Oglądałem dziś film z Gregory Peckiem - The Million Pound Note (1953). Jak ten człowiek mówił po angielsku! Z jakim wspaniałym, atlantyckim akcentem! Gdzie do niego dzisiejszym jankeskim aktorom?! Tamtą kulturę zachodnią dzieli od dzisiejszej czeluść piekielna. Porównajcie życie Pecka jako aktora i człowieka z życiem idoli, których ośmieliłem się wam przypomnieć i zacznijcie się zastanawiać zamiast powielać bezmyślność. My too! Und mein?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Grzegorz Wasiluk

A cóż to za frustracyjny misz-masz?
Wedle jakiego klucza łączy pan Robina Williamsa z tym "wszechświatem"?
:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"... Miał wiele współczucia dla otaczającego go świata i ludzi. Człowiek, który miał wielkie serce. Pomagał publicznie innym, ale przede wszystkim prywatnie. O tej części jego życia wie niewielu. Osiągnął wiele jako komik, ale dał się poznać jako aktor dramatyczny. Odszedł za szybko, będziemy za nim tęsknić..." - Mel Gibson.
Wiadomo już , że ten wspaniały człowiek i niezwykle utalentowany Artysta sam odebrał sobie życie. Był bardzo wrażliwy i przegrał z depresją, z którą próbował walczyć przez wiele lat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słysząc i czytając: chcemy wolnej Ukrainy pytam: wolnej do czego? Do takiego życia i śmierci jak cała plejada jankeskich zabawiaczy i zabawiaczek coraz mniej wybrednej publiki? River Phoenix, Jonathan Brandis, Heath Ledger, Corey Haim, Anna Nicole Smith, Michael Jackson, a teraz dołączył Robin Williams. Czy do takiego życia niegodnego życia jakie prowadzi pewien bezdomny przeszukujący śmietniki, którego dziś widziałem, bardzo podobny do zmarłego dziś sławnego aktora? A może takiego, jakie pozostało z łaski niemiłosiernie nam panującego tzw. państwa prawa (silniejszego i bogatszego) dwoje starszych ludzi, mieszkających teraz w samochodach przed swoimi dawnymi mieszkaniami, które zabrali im młodzi, zdrowi i silni, pełni jadła i napoju (końcówka dzisiejszych Wydarzeń z 20.03 na Polsacie 2)?

Czy to tylko ja jestem taki wrażliwy czy może jeszcze innym zboera się na mgłości na widok takiego świata? Czy tylko ja zdaję sobie pytanie czy cała ta nędza duchowa, moralna i materialna zasługuje na to, aby trwać jeszcze przez następne sto lat, jak zapowiedziano z najwyższej światowej trybuny? Czy wszystko to nie wynika czasem z podszeptów "księcia tego świata"?

"Szatan, stary nasz wróg, rad by nas zmógł.
Moc i złości rój śle on na nas w bój.
Na ziemi któż mu sprosta?"

Ktoś zna ciąg dalszy? Może autora?

Tak czy siak jest się nad czym zastanowić, bo wnikając w przesłanki nic tylko patrzeć jak jeszcze paru sławnych i bogatych wykaże nam nicość rzekomo najlepszego możliwego porządku. No a co powiedzieć o maniakach strzelających na prawo i lewo do przypadkowych ludzi, mordujących przybranbe dzieci, a nawet zarzynających przedszkolaków w kraju zasługującym na bycie panem świata? Jak to pisał kiedyś Zygmunt Krasiński, np. wierszu: Mord elektrycznym prądem ? Ego sum ebola flagellum Dei?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo rzadko oglądam filmy fabularne, ale tego aktora jakoś tak wyjątkowo zapamiętałam i polubiłam, więc teraz przykro z powodu takiej wiadomości i bardzo żal...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.