Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32346 miejsce

Robotnicy to "mięso armatnie" w politycznych rozgrywkach?

Słuchając wypowiedzi polityków w rocznicę Porozumień Sierpniowych i w kontekście planowanych przez związki zawodowe na wrzesień protestów, odnoszę wrażenie, że robotnicy są tylko "mięsem armatnim" w ich rozgrywkach politycznych.

Abp. S. L. Głódź. / Fot. Darek SzczecinaMetropolita gdański, arcybiskup Sławoj Leszek Głódź podczas mszy świętej z okazji 33. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych powiedział wprost: działacze zdradzają dziś "Solidarność". Zdaniem duchownego wydarzenia sprzed 33 lat powinny być fundamentem naszego państwa.

Można zadać pytanie dlaczego politycy, którzy wspięli się na barkach robotników ku szczytom władzy dziś zdradzili ideały "Solidarności" i nie realizują porozumień sierpniowych? Czyżby punkt widzenia zmieniał się wraz z punktem siedzenia? Dlaczego opozycja nie chce się porozumieć i razem walczyć o prawa pracownicze tak bezlitośnie niszczone przez rząd?

 / Fot. Fragment ulotki"Dość lekceważenia społeczeństwa” to hasło wrześniowych protestów zapowiedzianych przez wszystkie liczące się centrale związkowe. 11 września przed sześcioma ministerstwami o godz. 12.00 rozpoczną się pikiety. Następnie uczestnicy przejdą pod Sejm RP, gdzie odbędzie się wspólna manifestacja. Zacznie też funkcjonować miasteczko namiotowe.

Kolejne dni protestu to głównie debaty eksperckie w miasteczku namiotowym przed sejmem. W sobotę organizatorzy przewidują wielką ogólnopolską manifestację „Dość lekceważenia społeczeństwa”. Manifestacja rozpocznie się o godz. 12.00 w trzech punktach Warszawy (błonia przy Stadionie Narodowym, Plac Defilad przy Pałacu Kultury i Nauki, Sejm RP). Pochody spotkają się przy Rondzie de Gaulle'a, skąd o godz. 13.00 przejdą ulicami Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście do Placu Zamkowego.

Po manifestacji członkowie "Solidarności” wyruszą do Częstochowy na Ogólnopolską Pielgrzymkę Ludzi Pracy .

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Nie chcę Pana lekceważyć, Panie Hadrianie, tylko nie wiem kim Pan jest. Jeśli nie wyrobnikiem to posiadaczem?
Nie ma w istocie znaczenia, czy to robotnik, urzędnik czy inny najmita, Panie Hadrianie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Komunizm w swej istocie miał gwarantować zasłużoną pozycję społeczną robotnikom i chłopom. I zagwarantował - zmieszał ich z błotem, czyli dał to, na co zasługują, zasługiwali i zawsze będą zasługiwać, bo światem nie rządzą robotnicy, tylko fabrykanci.

A gdyby rządzili jednak robotnicy? To wtedy de facto nie rządziliby robotnicy, tylko przywódcy ideologiczni robotników. A gdy ktoś zaczyna zajmować się przewodzeniem, to przestaje machać łopatą tudzież młotkiem (i staje się na przykład "profesjonalnym rewolucjonistą", albo prezesem SLD).

Jaki jest logiczny wniosek? Robotnik zawsze będzie psem, którego trzeba prowadzić na smyczy. Można oczywiście to określić ładniej, z dozą politycznej poprawności: będzie "zasobem ludzkim".

Co do lekceważenia społeczeństwa - zapytuję, jako przedstawiciel społeczeństwa: o jakim konkretnie "społeczeństwie" protestujący mówią? Dlaczego rościcie sobie, wy podli totalitaryści (FASZYŚCI!), prawo do mianowania siebie społeczeństwem? Co ze mną? Mam gdzieś prawa robotnicze i domagam się, aby i mnie w tym względzie nie lekceważono.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I będzie jak zawsze... Robotników użyje się jako trampoliny do wywindowania kilka nowych-starych twarzy i interes będzie toczył się dalej. Paru robotników (a może nawet kilkudziesięciu) zapamięta te dni, jako najczarniejsze w ich życiu i na tym się "dymienie", szumnie obroną praw pracowniczych zakończy.

Po tylu latach od ogłoszenia zwycięstwa nad "komuną", znowu trzeba z nią (?) walczyć?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tyle złego dla robotników, co obecnie rządząca koalicja, nie zrobił do tej pory żaden Rząd - łącznie z komunistycznymi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z przemyśleniami Autora .Tak jest w istocie . Rządziło SLD , poprawili los robotników ? NIE. Rządził PiS , czy poprawił się los robotników ? NIE .
Teraz obie te partie przy pomocy związków walczą o władzę . Nie mam wątpliwości ,że po ewentualnie wygranych wyborach szybko zapomną o robotnikach .
Skończy się na obietnicach złotych gór tylko jak to osiągnąć nikt nie potrafi powiedzieć .
Związki walczą o własne stołki a partie o upragnioną władzę .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.