Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Rock in Peace - pierwsza rocznica śmierci Steve'go Lee

Pozycja materiału w rankingach:

53631 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 10pkt

Oceń:

Rock in Peace - pierwsza rocznica śmierci Steve'go Lee


5 października mija rok od tragicznej śmierci założyciela i wokalisty szwajcarskiej hardrockowej grupy Gotthard.

Gotthard. Lorca Rock Festival (Lorca, Murcia) / Fot. Raúl Ranz/CC 2.0"Przypuszczam, że muszę mieć 'rockandrollowego' anioła stróża" - mówił Steve Lee po kolizji samochodowej na autostradzie we Włoszech. Do wypadku, w którym uczestniczyła również jego partnerka doszło 7 sierpnia 2010 roku. Wówczas skończyło się na kilku siniakach i zadrapaniach. Jak się jednak okazuje – anioły niestety też znają pojęcie "L4".

3 października 2010 roku Steve Lee, wieloletni wokalista szwajcarskiego zespołu hardrockowego Gotthard wraz z grupą 20 przyjaciół rozpoczął motocyklowy rajd po Stanach Zjednoczonych. Nikt nie mógł wówczas wiedzieć, że niewinna przejażdżka zakończy się tak tragicznie.

5 października, ulewny deszcz zmusił grupę harleyowych zapaleńców do postoju na poboczu. Kilka chwil później rozpędzony samochód ciężarowy wpadł w poślizg i uderzył w pięć zaparkowanych motocykli. Na nieszczęście - jeden z nich potrącił Steve’a i mimo 20 minutowej reanimacji o godzinie 16.13 lokalnego czasu stwierdzono śmierć muzyka. Odszedł mając 47 lat.

"W osobie Steve'a Lee tracimy nie tylko jeden z najlepszych na świecie rockowych głosów, ale także dobrego przyjaciela, którego wrażliwość wzbudzała szacunek wśród otaczających go ludzi" - pisali jego najbliżsi przyjaciele w oświadczeniu opublikowanym na oficjalnej stronie zespołu.

17 października najbliżsi oraz rzesze fanów towarzyszyły Steve’owi w jego ostatniej podróży.

 / Fot. http://www.gotthard.com/
Kamil Kierzkowski OFFline profil autora

Autor: Kamil Kierzkowski

Napisz do autora

Artykuły (124) Galerie (0) Średnia ocen (4.32)

Wiek: 23 | Miejscowość: Olsztyn | Kraj: Polska

O mnie: Zakochany w brzmieniu starego rock’n’rolla. Gitara klasyczna mu żoną, elektryczna - płomienną kochanką. Nie zamyka się jednak na inne gatunki muzyczne, więc w jego głośnikach chwilę po Iron Maiden, Manowar i Guns’n’Roses... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.