Facebook Google+ Twitter

Rockowe szaleństwo z Foo Fighters. Recenzja ''Wasting Light''

Po czterech latach milczenia amerykańska kapela rockowa uderza w rynek nowym studyjnym krążkiem ''Wasting Light''. Przebojowy i ostry rock spod znaku Foo Fighters ma szansę znowu porwać publiczność. Czy kapeli uda się i tym razem?

 / Fot. Okładka płyty ''Wasting Light''Macierzysty zespół Dave Grohla Nivarna, obrósł już taką legendą, że pisanie, iż obecne dokonania muzyka przewyższają działalność wcześniejszej twórczości można uznać za obrazę.

Nie ma się jednak co oszukiwać, że kapela Cobaina przeszła do historii głównie ze względu na osobę wokalisty. Dziś były członek Nirvany oraz wieloletni lider Foo Fighters pokazuje, że można tworzyć muzykę z ciężarem przeszłości. I to nie byle jaką muzykę.

''Wasting Light'' to już siódmy studyjny album kapeli, na który fani musieli czekać cztery lata. W 2009 roku zespół Grohla wydał pierwszą kompilację najlepszych utworów Foo Fighters, które doskonale podsumowały ponad 14-letnią karierę muzyków. Wydany jednak w tym roku ''Wasting Light'' udowadnia, że Foo Fighters mają coś jeszcze do powiedzenia. Jest to krążek, który zachwyci przede wszystkim wiernych fanów zespołu. Po nowym albumie mogą oni spodziewać się dawki szybkiego, melodyjnego rocka, który wylewa się niemalże z każdego utworu na płycie. Muzycy nawet nie starają się eksperymentować, ale przecież nie tego fani Foo Fighters spodziewają się po nowym dziele kapeli. Post grunge rządzi się swoimi prawami, a Fightersi świetnie się w nie wpisują, trzymając przy sobie niemałą grupę miłośników spragnionych mocnego grania.

Ale sukces, jaki już od jakiegoś czasu odnosi singiel promujący album ''Rope", był do przewidzenia. Nad produkcją krążka pracował w pocie czoła Butcha Viga, który odpowiedzialny jest choćby za legendarne już ''Nevermind'' czy przebojowe ''American Idiot'' punkowego zespołu Green Day. Gwarancja sukcesu niemalże gwarantowana. Na ''Wasting Light'' nie trudno doszukać się przebojów, które błyskawicznie wpadną w ucho nie tylko fanom rocka. ''Arlandia'' czy niezwykle pozytywne ''Walk'' mają szansę na długo podbijać listy przebojów.

Nie mnie oceniać przyszłość tej płyty, ale choć widzę jej liczne triumfy w stacjach radiowych i na rozdaniach nagród, nie sądzę by wpłynęła znacząco na losy współczesnego rocka. Dziś każdy gra dla siebie, czasem ewentualnie przyświecają mu nieco większe cele, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że czasy grunge rocka i post grunge mijają bezpowrotnie. Wielu zaprze się, że minęły już dawno. Mimo reaktywacji klasyków gatunku, do jakich należą choćby Soundgarden czy Hole (może już mniej, ale jednak), czegoś jednak tu brak, a czego to już chyba dobrze wiemy.. Niemniej fanom ostrzejszego grania trudno będzie się obejść bez ''Wasting Light''. Na współczesnej rockowej scenie muzycznej, która powoli i skrupulatnie zmienia się w pustynię, warto sięgnąć po wszystko, bo właśnie może wśród tych ziarenek piasku znajdziemy nie lada perełki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

maciek
  • maciek
  • 05.05.2011 22:22

Bardzo dobry album, mocny i melodyjny ale przede wszystkim szczery.

Komentarz został ukrytyrozwiń
phoenic
  • phoenic
  • 03.05.2011 22:13

Walk faktycznie fantastyczny.Tyle w nim ciepła jak w word forward.
Po prostu fenomenalny band!!!!Nigdy nie zrobili słabej muzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
michał
  • michał
  • 03.05.2011 22:10

Dlaczego nikt nie zaprosi FF do naszego pieknego kraju -beda w szwecji niemaczech czy austrii ale nie u nas.
Dla mnie najcudowniejsza muza od czasów epoki Grunge-ich koncert na Wembley mnie zniszczył-przeciez nie musimy ogladac po raz kolejny White Lies-Dave na pewno chetnie zagałby u nas -Panowie od Openera-tylko na was mozna liczyc

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.