Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1281 miejsce

Roczny Ksawery walczy z nowotworem oczu

Ksawi, Ksawula, Pikaczu, bo mały i zabawny. Tak rodzice i krewni wołają na rocznego chłopca o pięknych, niebieskich oczach. Ksawery Sadzik do tej pory był radosnym dzieckiem o pięknym uśmiechu i kręconych włoskach...

Apel o pomoc! / Fot. Katarzyna BlakMały kierowca
Ksawery był wyczekiwanym pierwszym dzieckiem i pierwszym wnukiem. W dniu porodu mama Asia nie czuła, że może urodzić. Termin był wyznaczony dopiero za 2 tygodnie. Wysłała męża na rower, a sama postanowiła zrobić sobie grilla. Nie dokończyła. Upragniony moment nastąpił. Po urodzeniu Ksawery rozglądał się po całej sali. Był spokojnym dzieckiem, co z czasem się zmieniło i dziś jest wesołym, energicznym chłopcem, ciekawym otaczającego go świata. Jego ulubioną zabawką była grzechotka żabka, teraz uwielbia lokomotywy. Dlaczego? - Lokomotywę kupiłam w szpitalu w Prokocimiu. Od tego czasu ciągle się nią bawi - mówi Joanna, mama Ksawerego. Ksawery uwielbia jeździć samochodem, zawsze chce wsiąść za kierownicę i choć na chwilę ją potrzymać. Mały kierowca uwielbia jeść śniadania z dziadkiem, a z babcią obserwuje zabawy psa i pomaga przy karmieniu.

Diagnoza: guzy złośliwe obu oczu
Ksawery w pierwszym roku życia rozwijał się prawidłowo. W czerwcu obchodził roczek. Dodatkowo, ku radości rodziców i dziadków okazało się, że Ksawery będzie miał rodzeństwo. Mama ogłosiła wszystkim, że jest w ciąży. Tydzień później wszystko się zmieniło… Joanna i Łukasz zauważyli, że Ksaweremu ucieka prawe oczko. - Początkowo myśleliśmy, że to nic poważnego. Z wykształcenia jestem ortoptystką, więc postanowiliśmy to sprawdzić. Do lekarza szłam z nastawieniem, że to może być obniżona ostrość wzroku i Ksawery będzie musiał nosić okulary lub będzie miał zasłaniane oko by pobudzić mięśnie w oku chorym - mówi Joanna Sadzik, mama chłopca. Po chwili dodaje: - Przed wizytą, na spacerze, powiedziałam mimochodem do męża, że zez może być też objawem guza. Nie zakładaliśmy, że ten czarny scenariusz się sprawdzi, to była najgorsza możliwość. Jeszcze w czerwcu rodzice Ksawerego udają się na wizytę do lekarza. Po tygodniu zakrapiania otrzymują informację, że muszą sprawdzić dno oka. W trakcie badania lekarz wypytuje o choroby w rodzinie. Mama Ksawerego jeszcze niczego się nie domyśla. Niepokój pojawia się dopiero wtedy, gdy pani doktor po zakończeniu badania jest podenerwowana i prosi, by mama usiadła. Diagnoza brzmi jak wyrok: guzy złośliwe obu oczu, prawdopodobnie siatkówczak. - Emocje wzięły górę, dla mnie jako matki był to cios – mówi Joanna Sadzik powstrzymując łzy. Później wszystko potoczyło się bardzo szybko. To był piątek. Rodzice otrzymali skierowanie do kliniki, aby potwierdzić diagnozę. W poniedziałek Ksawery został uśpiony i poddany szczegółowym badaniom. Diagnoza została potwierdzona. Po zakończonym badaniu rodzice pojechali na oddział do Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu. Ksawery jest po chemioterapii…

Koszt leczenia to ponad milion złotych
Chemioterapia wyniszcza i osłabia maleńki organizm Ksawerego. Rodzice chłopca obawiają się, że Ksawery straci oczy. Szansą dla chłopca jest podjęcie leczenia za granicą. Joanna i Łukasz otrzymali informację o zakwalifikowaniu chłopca do leczenia w szpitalu, który znajduje się w Nowym Jorku w USA i specjalizuje się w leczeniu nowotworu oczu (poprzez wprowadzenie substancji – melphalanu bezpośrednio do oka poprzez tętnice udową). Koszt leczenia to aż 1 180000 zł. Do tej pory dzięki ludziom dobrej woli, za pośrednictwem fundacji, udało się zebrać około 23 000zł. To dopiero ponad 2% całej kwoty. W przypadku nowotworowego guza oczu liczy się czas, dlatego wszystkie osoby, które chciałyby pomóc w ratowaniu życia i oczu małego Ksawerego prosimy o przelew na konto Fundacji "Podaj Dalej", ul. Krakowska 330, 35-506 Rzeszów. Nr konta: 97 1140 2004 0000 3402 7575 3125. Tytułem: KSAWERY. Wpłaty można dokonywać bezpośrednio poprzez stronę Fundacji: podajdalej.net.

Podczas naszej rozmowy tata poszedł przewinąć Ksawerego, z pokoju dochodził odgłos zabawy syna z ojcem. Śmiech dziecka usłyszałam dwa pokoje dalej. Pobiegłam zobaczyć co się dzieje. To Ksawery na widok smoka i odgłosów wydawanych przez tatę śmiał się w pełen głos. Pomóżmy… Nie zabierajmy radości dziecku i rodzicom…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.