Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179094 miejsce

Rodzice boją się prywatyzacji przedszkoli

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2007-02-28 08:29

Na Pomorzu trwa prywatyzacja przedszkoli. Rodzice boją się, że znacząco wzrosną opłaty za pobyt dzieci w tych placówkach i stają w obronie dotychczasowego ich statusu. Przykłady tych samorządów, które ten proces mają już za sobą, mogą rozwiać obawy zaniepokojonych rodziców. Opłaty za pobyt dziecka w przedszkolu niepublicznym nie różnią się drastycznie od tych w przedszkolach publicznych, choć są wyższe.

Rodzice przedszkolaków ze Sławna nie chcieli prywatnych przedszkoli. Fot. Dziennik BałtyckiW Subkowach w powiecie tczewskim rodzice stanęli w obronie przedszkola, które chce sprywatyzować samorząd. Powód - m.in. niż demograficzny. Radni przegłosowali już odpowiednią uchwałę. – Nie sądzę, aby koszt pobytu dziecka w przedszkolu wzrósł o 100 procent, ale jakieś podwyżki prawdopodobnie będą – uspokaja wójt Mirosław Murzydło.

Opłata miesięczna za pobyt dziecka w subkowskim przedszkolu przez 9 godzin dziennie z trzema posiłkami wynosi 155 zł, 5-godzinny pobyt przedszkolaka kosztuje rodzica 65 zł miesięcznie. Zwiększone opłaty to nie jedyna obawa rodziców. Od nowego roku szkolnego do niepublicznego już przedszkola będą uczęszczać dzieci do pięciu lat. 6-letnie miałyby chodzić do klasy „zerowej“. Zajęcia tam, w przeciwieństwie do 9 godzin pobytu dziecka w przedszkolu, będą trwały 5 godzin. – Co więc zrobić z dzieckiem przez pół dnia? – pytają.

Murzydło przekonuje, że w przypadku przedszkola niepublicznego istnieje większa możliwość doboru kadry i doboru oferty nauczania itp., ale nade wszystko istotne jest to, że sporo pieniędzy zostanie w gminnej kasie. Szacuje się, że oszczędności mogą osiągnąć nawet 75 procent. Tak, jak w przypadku innych przedszkoli w całym kraju, gdzie samorządy podjęły decyzję o prywatyzacji dotowanych placówek. Przykład wielu z nich rozwiewa obawy rodziców. Gdańsk np. przeznaczył do prywatyzacji 11 przedszkoli. Urzędnicy zadbali jednak, by ceny za pobyt dziecka w placówce zostały na tym samym pułapie. Stała opłata w przedszkolach podlegających gminie to dziś 175 zł. Dodatkowo rodzice ponoszą koszty wyżywienia, komitetu rodzicielskiego i zajęć ponadplanowych. Najważniejsze jednak, że po prywatyzacji podniósł się poziom prowadzonych przedszkoli.
– Oczywiście, mogłabym podwyższyć ceny, ale nie miałabym potem chętnych - wyjaśnia Hanna Liss, dyrektor gdańskiego przedszkola, znajdującego się na ul. Startowej 9.

Prawdziwą wojnę o przedszkola mają już za sobą rodzice w Sławnie, gdzie planowano prywatyzację trzech placówek. Ostatecznie do niej nie doszło. Natomiast uchwałę o zamiarze likwidacji Przedszkola Publicznego nr 2 Na Słonecznej Górce w Sztumie, która rozpoczyna procedurę przekształcenia ją w placówkę niepubliczną, podjęli niedawno sztumscy radni. Na sesji zjawili się przedstawiciele rodziców, którzy protestowali przeciw planom samorządu. Nie trafia do nich argument, że w mieście jest druga placówka publiczna i będą mieć wybór.

W Chojnicach decyzja o likwidacji przedszkoli publicznych zapadła w miniony poniedziałek. Rodzice, na razie z jednego przedszkola, wystosowali list do radnych, który odczytany został podczas sesji. Dokument podpisały 142 osoby. Rodzice sugerowali w nim, iż są przerażeni wizją przedszkola z jedną opiekunką pracującą przez osiem godzin z grupą 30 dzieci. – Zadzwoniłem do dziesięciu rodziców – mówił burmistrz Arseniusz Finster. – Podpisali go, bo odbierając dziecko, dowiedzieli się od opiekunki, że tam na stoliku leży list w sprawie ocalenia przedszkola. Nie opowiadajmy, że przedszkola będą jak lodówka, do której wkładamy dzieci, podczas gdy rodzice są w pracy.

Wkrótce mają być także prywatyzowane dwa przedszkola w Wejherowie. Prywatyzację placówek mają już za sobą m.in. Kartuzy, Kościerzyna, Malbork, Tczew, Nowy Dwór czy Kwidzyn. Nie myślą o niej na razie radni Starogardu Gd., Lęborka, Słupska czy Ustki.

Jak prywatyzują?

Pierwszym krokiem przy podejmowaniu decyzji o przekształceniu przedszkola publicznego w prywatne jest podjęcie uchwały o wyrażeniu takiej woli przez samorząd lokalny. Gmina musi powiadomić o zamiarze likwidacji placówki rodziców, właściwego kuratora oświaty co najmniej 6 miesięcy przed planowanym terminem. Aby zlikwidować placówkę, potrzebna jest pozytywna opinia kuratorium. Jeżeli takiej nie ma, to gmina może i tak dalej prowadzić działania zmierzające do jej likwidacji. Wówczas pozostaje niezadowolonym zaskarżenie tego do wojewody, później do ministra edukacji. Nie oznacza to, że prace zostaną wstrzymane. Jeżeli wskazana przez gminę osoba dotychczas kierująca przedszkolem nie jest zainteresowana założeniem działalności i stworzeniem przedszkola niepublicznego, ogłaszany jest konkurs ofert na prowadzenie takiej działalności. O ile takie oferty nie wpłyną, a próby bezpośredniej negocjacji również nie odniosą skutku sprawa wraca do punktu wyjścia, czyli pozostaje przedszkole samorządowe.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.