Pozycja materiału w rankingach:
Z mamą i tatą zawsze raźniej, nawet w ławce szkolnej. Pomysł amerykański, bo z Chicago, a wykonany w Nowym Stawie.
W ostatnią sobotę listopada, w gimnazjum im. Marii Skłodowskiej Curie, było nie tylko gwarno, ale i ciekawie. Młodzież wspólnie z rodzicami, pod okiem szkolnej komisji egzaminacyjnej, pisała próbny egzamin gimnazjalny składający się z części humanistycznej i matematyczno-przyrodniczej. Test był identyczny dla rodziców i uczniów, każdy miał przed sobą swój arkusz. Ale co ważne można było sobie pomagać.
. Byli tacy, którzy odnosili się sceptycznie do całej idei. To uczniowie najszybciej się do niego przekonali. Dorośli obawiali się, tego że testy okażą się zabawą, a nie sprawdzianem wiedzy. Sala egzaminacyjna była zatłoczona. To przykre, ale byli i tacy uczniowie, którzy nie mieli wsparcia w rodzinie, na egzaminie siedzieli sami. Na pewno cieszy fakt, że wielu ojców, którzy zazwyczaj na co dzień pochłonięci są pracą, wspomagało swoje dzieci. W tym eksperymencie nie o samo pomaganie chodziło, chodzi o to, by rodzic zainteresował się sprawami dziecka, pobył z nim przez chwilę.
W Stanach Zjednoczonych ten eksperyment udał się. Rodzice zaangażowali się w naukę dzieci, bo przygotowanie pociech do egzaminów to nie tylko sprawa szkoły. Podczas przerwy między egzaminami niektórzy nerwowo porównywali swoje odpowiedzi z kluczem, który na koniec sprawdzianu otrzymali. Prac dorosłych nikt nie oceniał. Rodzice poznawali procedury egzaminacyjne oraz doświadczali atmosfery im towarzyszące.
Zobacz także:
Artykuły
(40)
Galerie
(21)
Średnia ocen
(4.93)
Miejscowość: Nowy Staw | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Anna Zagalska 02.12.2009 22:12
Bardzo ciekawy pomysł, by zachęcić rodziców do zainteresowania się swoimi dziećmi i szkołą :)
Dawid Serafin 02.12.2009 00:47
Jestem pod wrażeniem i to dużym. Pomysł bardzo przypada mi do gustu i sama idea tego aby rodzice zaczęli się interesować tym co dzieci robią w szkole - kapitalne. Zwłaszcza, że w moim odczuciu w większości szkół jest taki dziwny podział z jednej strony nauczyciele z drugiej rodzice i każdy sobie przysłowiową "rzepkę skrobie".
Bartłomiej Graczak 01.12.2009 23:06
Pochwalam pomysł pani Dyrektor, ale chyba ostateczny egzamin zamierza pani zrobić normalny? :)