Facebook Google+ Twitter

Rodzicielstwo zastępcze – dlaczego nie ty?

Czasem z kimś rozmawiam na temat rodzicielstwa zastępczego i zaraz słyszę "ja się nie nadaję". Chcę uświadomić wszystkim, że aby być rodzicem zastępczym nie trzeba być świętym, trzeba tylko chcieć pracować z trudnymi dziećmi, pomagać im, być otwartym na ich problemy, trzeba potrafić zrozumieć dziecko i mieć do tego warunki.

Jestem mamą zastępczą dla dwójki dzieci i tak jak każda kobieta mam swoje dni lepsze i słabsze, napięcia i emocje. Nie jestem wyjątkowa,  jestem zwyczajna, tylko bardzo pragnę pomagać dzieciom, bo przecież to normalny dom, zwykła mama i zwyczajny tata  potrzebni są każdemu dziecku, aby mogło się zdrowo rozwijać. I  jeśli ktoś czuje potrzebę niesienia pomocy dzieciom, jeśli je kocha i rozumie, może być wspaniałym rodzicem zastępczym.
Często pytają ludzie „jak ty sobie dajesz radę?” To trudne zadanie, myślę, że sama nie uniosłabym tego, potrzebna jest pomoc kogoś bliskiego, choćby po to, żeby czasem móc odpocząć chwilkę, wyciszyć się, czy mieć gdzie zostawić dzieci, by spokojnie zrobić zakupy.
Ale nie tylko taka pomoc jest potrzebna, tak to już jest z rodzinami zastępczymi, że powoli rodzina, sąsiedzi, znajomi przestają rozmawiać na tematy dzieci, ponieważ nie rozumieją problemów związanych z rodzicielstwem zastępczym, często mają inne zdanie i dlatego bardzo potrzebne jest wsparcie i po to właśnie  przy Ośrodkach Adopcyjno-Opiekuńczych organizowane są grupy wsparcia dla rodzin zastępczych. Rodzice zastępczy spotykają się ze sobą przynajmniej raz w miesiącu i dzielą się swoimi doświadczeniami, wspólnie przeżywają radości i smutki, małe i duże sukcesy w wychowywaniu swoich podopiecznych. Bez takiej pomocy nie wiem, czy poradziłabym sobie. Grupy wsparcia to jedyne miejsce, gdzie możemy do woli rozmawiać, zwierzać się i każdy rozumie, wspiera i podnosi na duchu.

  Do czego namawiam?

Nie bójcie się! Każdy kto spełnia warunki, aby być rodzicem zastępczym i ma chęć niesienia pomocy, nie powinien się długo zastanawiać, powinien słuchać swojego serca.

    W moim domu  z każdym kolejnym dzieckiem robi się radośniej, mimo tego, że problemy są przede wszystkim, ale jeśli już zdarzy się coś dobrego, jakiś choćby malutki sukces, czujemy to wszyscy razem i wszyscy jesteśmy dumni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Brawo Kasiu,może twoje artykuły zachęcą innych do podjęcia decyzji i powstanie wiele rodzin zastępczych a bezduszne Domy Dziecka znikną bezpowrotnie /wszak to są kolejne wylęgarnie wszelkiego rodzaju patologii/.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo dla p. Kasi! Gdyby więcej ludzi tak myślało, to nie mielibyśmy wielu problemów wychowawczych. Ludziska zbyt często chowają głowy jak strusie w piasek, aby tylko uniknąć problemu, ba - nawet tylko dyskusji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.