Facebook Google+ Twitter

Rodzimowierca, poganin, neopoganin...

... czyli ile jest panteisty w politeiście oraz na ile istotna jest ciągłość historyczna i odwołanie do kultury etnicznej.

Podstawową funkcją języka jest komunikacja. Uzgadnianie terminów jest ważne, byśmy rozumieli siebie nawzajem. Z tego m.in. względu określenie "rodzimowierstwo", "pogaństwo", a tym bardziej "neopogaństwo" poza powszechnym, potocznym użyciem winno być stosowane z wyraźnym doprecyzowaniem jego znaczenia. Niestety, wypracowanie jednej wspólnej terminologii nastręcza poważnych trudności nawet wśród osób uznających się za kontynuatorów wierzeń etnicznych.

Chram mazowiecki / Fot. Ratomir Wilkowski Część osób przez termin neopogaństwo rozumie "tworzenie czegoś nowego z elementów pogańskich i/lub odwoływanie się niekoniecznie do jednego systemu wierzeń (np. łączenie rdzennych elementów wierzeń egipskich i słowiańskich, na co nie ma przesłanek historycznych, eklektyzm)". To ostatnie jest z kolei przez niektórych postrzegane dodatkowo jako element NewAge (dość mgliście zarysowanego ruchu kulturowego, czerpiącego w dowolny sposób z różnych - w tym z zupełnie historycznie ze sobą nie związanych lub też nawet pozostających w stosunku do siebie w opozycji - systemów wyznaniowych).

Dodatkową trudność w operowaniu tymi pojęciami stwarza fakt, iż określenie "neopogaństwo" dość powszechnie zaistniało jako tzw. termin akademicki. W użyciu tym przedrostek "neo" określa zwykle osoby "współczesne", "żyjące obecnie" i pochodzące lub odwołujące się do omawianego kręgu wyznaniowego. Podejście to nie pozostaje jednak wolne od wad, bo czyż wszyscy tzw. "poganie" nie żyją / żyli w czasach sobie współczesnych / obecnych? Czy "poganie" żyjący np. 1000 lat temu, w czasach sobie współczesnych również określani byli (bo już raczej nawet nie samookreślani) jako "neopoganie"? Analogicznie - czy współczesny chrześcijanin jest taki sam jak ten z pierwotnej wspólnoty, ze średniowiecza, czy z okresu kontrreformacji? Czy z tego względu jest on współcześnie określany jako neochrześcijanin, czy mimo wszystko pozostaje jednak chrześcijaninem?

Dawni tzw. poganie nawet w czasach sobie współczesnych raczej nie określali się neopoganami, choć poganami zapewne również nie. Dodatkowo, o ile określenie "poganie" nie miało pierwotnie pejoratywnego nacechowania (które zyskało w okresie późniejszym - kiedy to wyznawcy religii monoteistycznych w znaczeniu pogardliwym zaczęli stosować je dla określenia wyznawców innych religii), to już bazujące na nim, późniejsze "neopoganie" ma w pewnych kręgach stosunkowo wyraźne negatywne zabarwienie emocjonalne. Co więcej to, że termin "neopogaństwo" funkcjonuje powszechnie w potocznym użyciu, nie oznacza jeszcze że za każdym razem jego użycie jest uzasadnione i tym bardziej właściwe. Powszechność danego terminu nie oznacza jego poprawności (tym bardziej, jeśli zwykle używany jest w dość mało precyzyjnym znaczeniu). Analogicznie, to że światowa prasa niejednokrotnie pisze mylnie o "polskich obozach zagłady" nie oznacza, że poprawne określenie "nazistowskie obozy zagłady" traci rację bytu.

Sprawę dodatkowo komplikować może, iż wiele europejskich środowisk akademickich (nie tylko polskich) trzyma się wciąż chrześcijańskiej perspektywy religioznawczej lub wręcz bezpośrednio z niej się wywodzi. Same środowiska naukowe nie powinny jednak zapominać, iż badania naukowe winny cechować się obiektywizmem i precyzyjnie określać przedmiot badań. Wartościowa praca naukowa najpierw bowiem przedstawia i omawia terminologię, która konieczna będzie do obiektywnego i rzetelnego opisania przeprowadzanych badań, a dopiero potem prezentuje uzyskane wyniki. Z całą pewnością natomiast termin "neopoganie" nie powinien być traktowany jako przysłowiowy wór bez dna, do którego próbuje się wrzucać niemal wszystko, czego nie zamierza się (z różnych względów - czy to z lenistwa, czy to z chęci zdyskredytowania części tych systemów) bardziej precyzyjnie zbadać i sklasyfikować. Pomijam w tym miejscu, że akurat dla "pogan" czy nawet "neopogan" tzw. chrześcijańska perspektywa nie powinna być specjalnie wiążąca - inaczej od razu mogą się uznać za przegranych w swych dążeniach o zachowanie prawa do wolności wyznania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.