Facebook Google+ Twitter

Rodzina lodziarzy znęcała się nad pracownikiem. Powrót "białego niewolnictwa"?

Niepełnosprawny umysłowo Craig Kinsella był głodzony, bity i zmuszany do bezpłatnej pracy. Kiedy nie był już potrzebny, zamykano go w garażu i bito dla rozrywki. Mąż, żona i ich 19-letni syn trafią za kraty.

Dwieście lat temu. Oficerowie Królewskiej Marynarki Wojennej obserwują ze zgrozą traktowanie chrześcijańskich niewolników w Algierii. / Fot. Walker CrokerZwabiony ofertą normalnej pracy, nie umiejący się bronić nieszczęśnik, wkrótce przekonał się, że musi harować za... resztki jedzenia, jakie pozostały po posiłkach jego pracodawców oraz nędzny dach nad głową. "Sposób w jaki się z nim obchodziliście, zupełnie go załamał. Traktowaliście go jak psa. Znów stwierdzamy, wstrząśnięci i oburzeni: ludzie ludziom zgotowali ten los" - powiedział w uzasadnieniu wyroku Królewskiego Sądu w Sheffield (półtora roku więzienia) sędzia Kelson. Wyraził też zdumienie faktem, że w dzisiejszych czasach wracamy do okrutnych stosunków społecznych sprzed wieków. Tę wstrząsającą historię opisuje dziennik "Independent".

Masowa imigracja na Wyspy Brytyjskie oraz fakt, że wielu przybyszów nie zna angielskiego choćby w stopniu podstawowym, nie wspominając o innych rzeczach, każe obawiać się, że podobnych wypadków, nieujawnionych, jest wiele, a będzie jeszcze wiele tysięcy. Anglia jest ojczyzną zjawiska, określanego dwieście i sto lat temu jako "białe niewolnictwo" (white slavery). Z początku będące udziałem kobiet zatrudnionych w pierwszych fabrykach (opisane na gruncie polskim m.in. przez Reymonta w "Ziemi obiecanej"; panowie fabrykanci zabierają sobie na przymusowy wspólny wieczór młode, ładne robotnice), sto lat temu było prawdziwą plagą w USA. Przybywające do Stanów Zjednoczonych młode słowiańskie kobiety (głównie Polki, Chorwatki i Ukrainki z Galicji), nie znające nawet zdania po angielsku, musiały zgadzać się na wszelkie warunki w zamian za pożywienie i dach nad głową. Często stawały się służącymi do wszystkiego, w tym erotycznymi zabawkami pozbawionych skrupułów pracodawców. W lepszym przypadku otrzymywały głodowe pensje, z których nie były w stanie nic odłożyć i były zmuszone pracować dalej na tych warunkach tak długo, jak podobało się ich przełożonym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Jeszcze takie małe uściślenie: pan domu dostał półtora roku, jego żonka cztery miesiące, a synalek cztery lata odsiadki (za doprowadzenie do trwałych uszkodzeń ciała).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zatem lewica i lewicowa prawica rozbudowując państwo zabezpieczeń społecznych, a wraz z nim koszty biurokracji oraz podwyższając poziom opodatkowania wszelkiego rodzaju doszła do punktu, w którym sprowadza to na powrót darwinizm społeczny? Obawiam się, że tak właśnie jest, Panie Darku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak powiadają: kto nie ryzykuje ten nie ma. Najsilniejsi i najsprytniejsi przetrwali i pozostają u obcych i chwalą to sobie. Najsłabsi wyginęli. Takie już życie. Jak zwykle trafne spostrzeżenia i porównania Panie Grzegorzu. 5+7

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.