Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Zapisy do pionierskiej organizacji wiązały się z olbrzymim przeżyciem i stresem dla maluchów trzeciej klasy. Działo się to w 1955 r. w miejscowości Wawierka, koło Lidy na Białorusi.
Chodziłam do trzeciej klasy. Nauczyciele codziennie mówili, że czeka nas niesamowite wydarzenie. Wódz rewolucji Lenin, życzy sobie abyśmy zostali pionierami. Pogadankami przygotowywali nas na wielkie świętowanie.Zobacz także:
Artykuły
(17)
Galerie
(8)
Średnia ocen
(4.87)
Miejscowość: Świnoujście | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Skrzętnie pielęgnuję pamiątki rodzinne.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 17.12.2009 17:24
Tu nie o spory żadne chodzi ale o to żeby swym pisaniem nadal ans obdarowywała:) Wiem dlaczego Leokadia przerwę sobie zrobiła:) Pojechała szukać materiału do kolejnej fotorelacji która nas mile zaskoczy:)
Danuta Skowronek 17.12.2009 16:28
Tu siostra Lodzi. Właśnie dzwoniła do mnie z prośbą, żebym przekazała wszystkim, że nie chciałaby, aby na portalu z jej powodu były jakieś kłótnie. Przesyła wszystkim najlepsze życzenia Świąteczne i serdecznie pozdrawia.
Autor usunął profil 17.12.2009 15:20
Niebawem kochani dowiecie się dlaczego Leokadia usunęła swoje konto i zrezygnowała z pisania na tym portalu.
Autor usunął profil 17.12.2009 11:39
Lonia DLACZEGO:)
Lonia nie nie tak!!!
Autor usunął profil 16.12.2009 09:55
Dziękuję Wam pięknie za wszystkie uwagi. Piotrze, może powinieneś to wszystko opisać, wszak sam proponowałeś stworzenie historii rodzin polskich. Ago, przypomniałaś mi, że nauczycielka, która zmuszała nas do noszenia pionierskich chust też miała zadrę w sercu.Jej męża zamordowali Polacy i jak na ironię ona musiała uczyć polskie dzieci. Na ten temat mogłabym dużo pisać, ale byłoby to nudne dla czytających, więc ograniczam się do zasygnalizowania faktów, a Wy kochani, opisując zdarzenia Waszych Rodzin uzupełniacie wiadomości i za to jestem wdzięczna. Pozdrawiam ciepło.
Autor usunął profil 15.12.2009 20:56
Widzę mam zaległości w czytaniu:) Masz Leokadio dar opisywania i naprawdę czytam po kilka razy a to dlatego, że jakoś tak przyjemnie się czyta, pomimo, że losy tu opisane do przyjemnych nie należą.
Autor usunął profil 15.12.2009 18:12
Wspolczuje jako dziecku.
Teraz latwo jest mowic: "...trzeba było słuchać starszego, mądrzejszego brata", hehehe.
A swoja droga sowieci wiedzieli, czym przyciagnac dzieci i prosty lud.
Dzieci - swiecidelkami, a lud - festynami obficie podlewanymi wodecznoscia.
Moja nauczycielka nigdy nas nie namawiala do niczego, choc kilkakrotnie otrzymala nagane kierownika szkoly w naszej obecnosci. Kiedy opowiedzialam o tym rodzicom, dowiedzialam sie, ze Nasza Pani przezyla Aushwitz-Burkenau okaleczona przez pseudomedyczne eksperymenty slynnego Mengele. Byla wewnetrznie rozdarta, tzn. nienawidzila Niemcow, a Rosjanom byla w pewnym sensie wdzieczna za wyniesienie z obozowego szpitala. Jednak ta wdziecznosc miala jakas skaze, ktorej nie umielismy rozszyfrowac.
Po latach okazalo sie, ze cala jej rodzina zginela w jednym z rosyjskich lagrow...
Piotr Wierzbicki 15.12.2009 17:20
Dzięki niemieckim dzieciom polskość w Józku została do końca życia. Kiedy miał wybrać Folksdeutsch albo śmierć w czasie II Wojny Światowej, wybrał śmierć. Tylko dzięki Opatrzności Bożej został cudownie uratowany a ja na okoliczność odrodzenia się państwa polskiego zostałem poczęty z niemieckiego łona. Po II Wojnie Światowej znowu wszyscy cieszyli się że jest pokój. I znowu kłopoty.
Uratowałem ojca mając 3,5 lat. Ktoś dzwonił do zakładu dzwonkiem przy drzwiach, wieczorem. Ojciec poszedł otworzyć a mnie coś natchnęło i pobiegłem za nim. Pamiętam jak dziś. Pan ładnie ubrany, kiedy rozmawiali ruszył się i ujrzałem kawałek lufy a wiedziałem co to jest, bo lubiłem zawsze pomagać "opiekunowi" zakładu przy czyszczeniu i konserwacji broni poprzez rozmowę i przyglądanie się. Na prośbę przybysza o nocleg powtarzałem ciągle że trzeba zapytać sołtysa, bo on był najważniejszy, to wiedziałem. Patrzył na mnie i w końcu powiedział : " Oj żebyście wiedzieli kto ja jestem ?! " I poszedł.
Ja teraz wiem że ktoś ważniejszy ode mnie pomógł, bo skąd dziecku na poczekaniu przyjdą takie słowa ?
Lidia B. Borys 15.12.2009 17:11
Leokadio, czytam Twoje wspomnienia z wielkim zainteresowaniem.
Wielki zlot starych samochodów w Chudowie. Fotogaleria
(odsłon: +498)