Pozycja materiału w rankingach:
Oto historia dwóch Polaków, braci Józefa i Jana Duraków z Krotoszyna. Rozdzieliła ich I wojna światowa i śmierć starszego z nich w lazarecie wojskowym we Frankfurcie nad Odrą.
Zobacz także:
Artykuły
(20)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.75)
Miejscowość: Słubice | Kraj: Polska
O mnie: Absolwent polsko-niemieckich studiów prawniczych na UAM w Poznaniu i Europejskim Uniwersytecie Viadrina we Frankfurcie nad Odrą oraz studiów podyplomowych z zarządzania projektami UE. Członek Klubu Historycznego im. Grota-Roweckiego w Warszawie... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek W. 26.12.2011 10:56
Świadomość swoich rodzinnych korzeni, skąd się pochodzi, jest niezwykle ważna, dlatego każda tego typu inicjatywa, zwłaszcza bezinteresowna, zasługuje na nasze uznanie i na nasz wspólny szacunek.
Tadeuszu, badając i dokumentując przeszłość możemy wywalczyć większy szacunek przyszłych pokoleń także dla samych siebie, bo i my za jakiś czas staniemy się przeszłością.
Stoigniew 25.12.2011 22:55
Frankfurt nad Odrą to jest SZTUCZNA NAZWA polskich Słubic nadana po zajęciu przez Brandenburgię Ziemi Lubuskiej należącej do Korony Polskiej ,której stolicą był Lubusz(Lebus)!!!
Stoigniew 25.12.2011 22:55
Frankfurt nad Odrą to jest SZTUCZNA NAZWA polskich Słubic nadana po zajęciu przez Brandenburgię Ziemi Lubuskiej należącej do Korony Polskiej ,której stolicą był Lubusz(Lebus)!!!
Tadeusz Śledziewski 25.12.2011 20:50
Różna hobby ludzie mają. Wolę interesować się teraźniejszością, niż przeszłością. Zainteresowanie teraźniejszością może przyczynić się do działania na rzecz żyjących i potrzebujących. Może przyczynić się także do tego, abyśmy nie ginęli - bezimiennie - w różnych stronach świata i w obronie interesów grup, czy też interesów innych narodów. Jednak, jak wspomniałem każdy może iść swoją drogą, byleby stosował się do "przepisów ruchu drogowego".