Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

181451 miejsce

Rogale na Święto Niepodległości. 11 listopada w Poznaniu

W Święto Niepodległości w Poznaniu obchodzone są również imieniny ulicy św. Marcin. To obok dnia Piotra i Pawła - – patronów miasta najpopularniejsze poznańskie święto.

Każdy Wielkopolanin zna historię biskupa Marcina, który pewnej zimy spotkał nagiego żebraka i oddał mu połowę swojego płaszcza. Ponoć w nocy biskupowi ukazał się Chrystus, odziany w jego płaszcz i przemówił do aniołów:
- Patrzcie, jak mnie Marcin katechumen przyodział!
Na cześć biskupa Marcina poznaniacy nazwali jego imieniem główną ulicę w mieście, a 11 listopada obchodzą jej święto.
Nieodłącznym elementem tego dnia w Wielkopolsce są rogale marcińskie. Tradycję tę miał zapoczątkować poznański cuk
iernik Józef Menzler, który upieczone rogale miał rozdać 11 listopada ubogim. Sam kształt rogali miał natomiast przypominać podkowę, którą u bram miasta zgubił koń św. Marcina.
Przepyszne, robione według trzymanej w tajemnicy receptury,
z niezwykłym nadzieniem (na pewno jest tam biały mak, miód i orzechy), nie odstraszają poznańskich łasuchów nawet swoją ceną – za jednego rogala trzeba zapłacić około 5 złotych!. W tym roku poznaniacy pochłonęli ich ponoć ponad 300 ton!
5 złotych za ciastko to sporo i dlatego powstała "wersja" dla studentów. Nieco oszukana, ale za to dwa razy tańsza. Ża
cy mogą je kupić w uczelnianych kawiarenkach.

Ale rogale to tylko jeden z elementów obchodów dnia Imienin Ulicy Św. Marcin! Impreza o charakterze ludycznym, nawiązująca do wielowiekowej tradycji, jak co roku, zorganizowana została przez Centrum Kultury „Zamek”. Uroczystości rozpoczęły się od sumy odpustowej w kościele pw. św. Marcina. Następnie cały korowód świętomarciński, na czele którego jechał sam biskup, w zbroi rycerskiej na srebrnym "rumaku", wyruszył w stronę zamku. Tam już na dobre rozpoczęła się impreza, która trwała do późnego wieczora! Nie zabrakło pokazu sztucznych ogni i świetnych koncertów! Wystąpiły takie zespoły, jak Amaryllis, Żywiołak, Medical Morning i prawdziwa gwiazda wieczoru – Stanisław Soyka z zespołem.

Od rana do samego wieczora na wzdłuż ulicy Święty Marcin trwał kiermasz. Oprócz pamiątek, gadżetów i pocztówek z Poznania, tam również królowały rogale marcińskie! Ponoć nawet na lotnisku częstowano nimi przybyłych pasażerów!

Mimo niesprzyjającej aury poznaniacy (i nie tylko!) nie zawiedli! Zmoknięci, zziębnięci, ale z uśmiechem na twarzach, dali wyraz przywiązaniu do tradycji!

 

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 16.11.2006 23:44

Tak poznańskie marcińskie rogale są niezapomniane. Święto ulicy Św. Marcin także. Słyszałem, że rogale zostały "zastrzeżone", jako krajowy, poznański produkt. Tylko w Poznaniu są robione według określonej receptury, pychota choć na pewno ciężkostrawne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.