Facebook Google+ Twitter

Roger Federer i Novak Djoković w 1/4 US Open

Szwajcar i Serb mieli nie mieć problemów z awansem do najlepszej ósemki turnieju. Tymczasem główni faworyci do zwycięstwa byli blisko odpadnięcia, a ich pięciosetowe spotkania trwały blisko 4 godziny.

Roger Federer w 1/8 finału spotkał się z Rosjaninem Igorem Andrejewem. To, co miało być spacerkiem, okazało się maratonem, a faworyt był bliski pożegnania się z imprezą. Pierwszy set rozpoczął się od przegranego podania przez Szwajcara i ten jeden break utrzymywał się do końcówki partii. Federer przełamał rywala w 10. gemie i doprowadził do tie breaka, w którym lepszy okazał się Rosjanin. Druga partia także nie rozpoczęła się najlepiej dla szwajcarskiego mistrza. Miał problemy z utrzymaniem podania, a przy serwisie Andriejewa nie miał nic do powiedzenia. W tie-breaku Federer szybko objął prowadzenie, ale liczne niewymuszone błędy spowodowały, że końcówka zrobiła się nerwowa. Szwajcar wykorzystał dopiero trzecią piłkę setową i trzeba przyznać, że dość przypadkowo. Trzeci set to przebudzenie się Federera, który zaczął grać na normalnym poziomie, nie mając najmniejszych problemów z wygrywaniem swoich serwisów.

Wydawało się, że kwestia zwycięstwa w spotkaniu jest już przesądzona i można było zacząć się zastanawiać na ile jeszcze Szwajcar pozwoli mniej utytułowanemu przeciwnikowi. Okazało się, że na dużo. Po wygraniu trzeciej odsłony meczu 6:3, czwarta padła łupem Rosjanina w takim samym stosunku. Federer, który słynie z zachowania spokoju na korcie, nawet w trudnych sytuacjach, w meczu z Rosjaninem wciąż zagrzewał się do walki głośnymi okrzykami, a wykonywane przez niego gesty po wygranych piłkach pokazywały, jak bardzo jest sfrustrowany prezentowaną grą. Piąty set to szybkie przełamanie na korzyść Szwajcara, które utrzymał już do końca spotkania, choć nie bez problemów. Ostateczny wynik to 6:7 (5:7), 7:6 (7:5), 6:3, 3:6, 6:3 dla Federera po ponad trzygodzinnej walce.

Trudne chwile Djokovicia


Serb, zwycięstwa tegorocznego Australian Open, w Nowym Jorku nie znajduje się w najwyższej formie. Jest zmęczony sezonem, ma problemy z poruszaniem się po korcie, widać że gra nie sprawia mu przyjemności. Pod tym względem przypomina swoją rodaczkę - Jelenę Janković. Ale podobnie jak ona, mimo problemów z formą, wciąż liczy się w turnieju. Djoković miał duże problemy z pokonaniem Hiszpana Tommy' ego Robredo, o czym najlepiej świadczy, że spotkanie było pięciosetowe i trwało blisko cztery godziny. Serb zwyciężył 4:6, 6:2, 6:3, 5:7, 6:3, ale wydaje się że maraton jaki sobie zafundował nie pozostanie bez wpływu na grę w ćwierćfinale. Zmierzy się w nim z Andym Roddickiem. Amerykanin bez najmniejszych problemów uporał się ze srebrnym medalistą olimpijskim z Pekinu, Fernando Gonzalezem w trzech zaskakująco krótkich setach 6:2, 6:4, 6:1. Wydaje się, że triumfator US Open z 2003 roku wrócił do wielkiej formy. Kiepska gra Djokovicia i dobra dyspozycja Amerykanina może sprawić, że w ćwierćfinale dojdzie do niespodzianki, trudno jednak przewidywać ostateczne rozstrzygnięcie tej konfrontacji.

Sensacyjny Gilles Muller


Reprezentant z Luksemburga jest obecnie notowany na 130. miejscu w światowym rankingu i do turnieju musiał przedzierać się przez eliminacje. Muller sprawił kilka niespodzianek pokonując lepszych zawodników po pięciosetowych walkach, ale zwycięstwo w czwartej rundzie nad Nikołajem Dawidienko można określić mianem prawdziwej sensacji. Luksemburczyk wygrał 6:4, 4:6, 6:3, 7:6 (12:10) i awansował do ćwierćfinału. Jest to najlepsze osiągnięcie tego zawodnika w całej karierze, a jednocześnie największy sukces luksemburskiego tenisa. Teraz na drodze Mullera stanie sam Roger Federer. Teoretycznie powinien wygrać Szwajcar, ale trudności jakie miał z Andriejewem wskazują, że ćwierćfinał może nie być dla niego łatwy. Muller znakomicie serwuje, wystarczy powiedzieć, że jak dotychczas zaserwował w turnieju 112 asów.

Demntiewa i Janković w półfinale


Jelena Janković rozstawiona z numerem 2 i Jelena Dementiewa (nr 5) spotkają się ze sobą w półfinale US Open. Serbka pokonała Sybille Bammer z Austrii 6:1, 6:4, a Rosjanka nie dała szans doświadczonej Szwajcarce Patty Schnyder zwyciężając 6:2, 6:3. Szykuje się ciekawa walka o finał, bo Serbka gra lepiej z meczu na mecz, a Dementiewa prezentuje ostatnio znakomitą dyspozycję. Wystarczy przypomnieć, że była w półfinale Wimbledonu, a w Pekinie zdobyła złoty medal olimpijski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.