Facebook Google+ Twitter

Rok 2011 nie dla wszystkich był szczęśliwy - przegląd informacji

W opuszczonych garażach na obrzeżach Ełku, czwórka młodych ełczan, w zwyrodniałym niepojętym amoku, biła dwa dni napadnięte ofiary - dwóch bezdomnych. Oprawcy z dzikim napędem bili ich łopatą po głowie, kopali i skakali po ich ciałach. Bili dopóki ofiary wykazywały znaki życia.

Podczas, gdy jedni cieszą się nadchodzącym rokiem 2012 – inni w tym czasie przeżywają dramaty i tragedie. Przed kilkoma dniami w pożarze domu w Białej Podlaskiej, zginęło 7 osób, w tym dwu- i trzyletnie dzieci. Nawarstwiły się przykre i straszne w skutkach wyczyny młodych zwyrodnialców z rejonu Podlaskiego. Jednych pchała do niecnych czynów nieprzeparta chęć łatwego zysku, innych - chora chęć wyładowania agresji a jeszcze innych - zawzięta kłótnia rodzinna, wspierana nawarstwioną nienawiścią.

W październiku wieczorem 2011 r. wracał do domu ze spotkania, były wiceprezydent Łomży, Krzysztof Choiński. Nie wrócił – został bestialsko zamordowany. To było bardzo głośne w kraju morderstwo. W drodze do domu został zaczepiony na ulicy przez mężczyzn. Domagali się pieniędzy. Kiedy odmawiał, bo nie miał ich przy sobie – napastnicy przeszli do rękoczynów.

Po groźnej szamotaninie i pobiciu wiceprezydenta, sprawcy napadu wywieźli ofiarę samochodem kilkanaście kilometrów za Łomżę, w okolice miejscowości Rybno. Tam, bez udzielenia Krzysztofowi Choińskiemu pomocy, porzucili go na łące nad Narwią. Następnego dnia ciało jego znaleźli wędkarze. Było zmasakrowane - pokryte ranami po licznych uderzeniach tępym narzędziem. Według prokuratury, wiceprezydenta Łomży zabiło pięciu mężczyzn, mieszkańców tego samego łomżyńskiego osiedla, na którym mieszkał. W trakcie zabójstwa byli prawdopodobnie pijani.

Na podobnym tle w czerwcu napadło czterech nastolatków z Białegostoku na byłego właściciela sklepu osiedlowego na os. Nowe Miasto. Także żądali od swojej ofiary pieniędzy. Zupełnie zaskoczony 52-letni mężczyzna odmówił, wtedy jeden z 16-latków rzucił się na niego, zadając ciosy rękoma i dźgając kilkukrotnie nożem w klatkę piersiową. Po chwili napastnicy zbiegli. Ciężko rannego mężczyznę, pozostawili na chodniku przed sklepem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.