Facebook Google+ Twitter

Rok dwa tysiące dwunasty. Historia końca

„Czytała piętnaście, dwadzieścia artykułów dziennie. Różne publikacje na ten sam temat: rok dwa tysiące dwunasty. Z butą mówiła: "i tak wszystko zmierza ku końcowi'. Śmialiśmy się z tego. Staraliśmy się ją przekonać, że będzie dobrze".

Krzyż / Fot. Arkadiusz A. RatajIngrid i Gary Taylor, rodzice Isabel: „Pragnęła żyć w idealnym świecie, w którym każda żywa istota będzie szanowana, ceniona. Jednak to pragnienie nie mogło przerodzić się w rzeczywistość. Wierzyła, że coś się wydarzy, coś, co odmieni los świata. Do końca nie wiem, czy w pełni dawała wiarę temu przeczuciu, jednak coś przeczuwała. Ukrywała swoje myśli. Nie pokazywała tego, co się dzieje w jej głowie. Na pozór wydawała się szczęśliwa”.

Isabel Taylor miała 16 lat. Była przykładną, wrażliwą uczennicą. Uczęszczała do angielskiego college'u. W pełni zaangażowała się w weganizm. Sprzeciwiała się badaniom na zwierzętach. Z pasją walczyła o ich prawa. Uczestniczyła w kampanii na ich rzecz. Następnie zwróciła się ku buddyjskiej filozofii. Zmieniła wyznanie. Szukała odpowiedzi na dręczące ją pytania. Tak właśnie protestowała. Przeciw nikczemności świata. Bo świat był zły. Jednocześnie dużo czytała. O roku dwa tysiące dwunastym.

Ingrid i Gary Taylor, rodzice Isabel: „Czytała piętnaście, dwadzieścia artykułów dziennie. Tak przez cały dwa tysiące jedenasty rok. Różne publikacje na ten sam temat. Najczęściej czytała w towarzystwie swojej najlepszej przyjaciółki. Wiedzieliśmy o temacie jej zainteresowań. Wspominała o nim podczas naszych wspólnych posiłków. Chcieliśmy rozmawiać o tym jak najczęściej, starać się przekonać, że nic złego się nie wydarzy. Chcieliśmy wnieść odrobinę słońca do naszych rozmów”.

Isabel Taylor bez reszty pochłonął wirtualny świat. Analizowała różne scenariusze zagłady. Była przekonana o rychłym końcu. Chłonęła katastroficzne wizje. Chciała wiedzieć, co spowoduje koniec naszej ery. Wierzyła w nuklearny wybuch, kończący cywilizację człowieka. Na nieszczęście spisek ją przerósł. Pogrążyła się w ciemnościach. Dzisiejszość stała się majakiem. Uwierzyła w upadek świata. Zdjął ją rozpaczliwy strach. Szukała porad w sieci. Chciała się otruć. Przedawkować. Skończyć z sobą.

Ingrid i Gary Taylor, rodzice Isabel: „Z butą mówiła: 'i tak wszystko zmierza ku końcowi'. Śmialiśmy się z tego. Pragnęliśmy śmiechem przegonić czarne myśli. Teraz możemy jedynie stwierdzić, że nie była gotowa zmierzyć się z dorosłością. Bo świat dorosłych był światem niesprawiedliwym, pełnym nieszczęść. Nigdy nie pogodzimy się z faktem, że odeszła. Wciąż jesteśmy w szoku. Zaglądamy w nasze serca pytając siebie samych: dlaczego? Miała przecież tak obiecującą karierę przed sobą”.

Isabel Taylor znaleziono martwą w jej pokoju. Popełniła samobójstwo przez powieszenie. Uwierzyła w nadchodzący koniec. Świat matki i ojca legł w gruzach. Isabel była przekonana, że dojdzie do globalnej katastrofy w dwa tysiące dwunastym roku. Dla niej nastąpił koniec świata. Tragiczna ofiara oddana fenomenowi roku 2012.

Dramat brytyjskiej rodziny opisany został przez angielskie gazety w maju 2012 r.

Źródła:
www.mirror.co.uk
www.dailymail.co.uk

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

"Mili" rodzice nie ma co...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.