Facebook Google+ Twitter

Rok szkolny tuż-tuż...

To oznacza kolejne zmiany w maturach, podręcznikach, programach. Pozostaje pytanie zadawane każdego roku - jak nie zwariować?

Nowy minister - nowe zmiany. Może mniej rewolucyjne niż wymyślone przez Giertycha mundurki, ale za to skutecznie komplikujące życie maturzystów oraz zwykłych uczniów, a przede wszystkim - nauczycieli.

Problem jest przede wszystkim z podręcznikami uczniów gimnazjum, które od 23 sierpnia są... nieaktualne. Stało się tak po podpisaniu przez ministra edukacji Ryszarda Legutko rozporządzenia o tzw. podstawach programowych do polskiego i matematyki. Rozporządzenie konieczne, by przygotować uczniów do obowiązkowej matury z matematyki, planowanej na 2010 rok. Problem polega na tym, że zgodnie z programem "Tani podręcznik" autorstwa poprzedniego ministra, szkoły wybrały już podręczniki, których nie będzie można zmienić przez najbliższe 3 lata. Nikt więc nie będzie nagle drukował nowych książek (tym bardziej, że wydanie podręcznika trwa około roku), w których materiał będzie ułożony zgodnie z nowymi wymaganiami programowymi. W praktyce oznacza to 3 lata (w najlepszym przypadku rok) skakania po książce i tworzenia chaosu w młodych umysłach. I tych starszych, bo to na nauczycieli spadnie obowiązek przeprowadzania lekcji tak, by uczniowie byli w stanie cokolwiek zrozumieć i tak, by bałagan w ich głowach był jak najmniejszy.

O ile zmiany w programie z matematyki są jeszcze zrozumiałe, o tyle nagłe "innowacje" w programie z języka polskiego wydają się być zbędne. Według ministra do tej pory w wyborze lektur była "zbyt duża dowolność". Zgodnie ze zmianami w liceum nauczyciel będzie miał obowiązek omówić 10 lektur więcej (jakby do tej pory było ich za mało), a maturzysta bez ich znajomości matury nie zda. Nieco inne będą matury ustne - te dotychczasowe "dawały pole do nadużyć". Dotychczasowe, czyli takie, do których uczeń przygotowywał się cały rok. Tworzył prezentację na wybrany przez siebie temat ze specjalnej listy. Lista podzielona była na trzy części - tematy dotyczące literatury, związku literatury ze sztuką oraz języka. Uczeń mógł wybrać temat dla niego najodpowiedniejszy, zgodny z zainteresowaniami. Według najnowszego pomysłu pana Legutki matura ustna będzie sprawdzać głównie znajomość lektur, natomiast pisemna skontroluje wiedzę o literaturze. Wszystko wskazuje na to, że prezentacje, pozwalające maturzystom zgłębić wybrany temat i twórczo go przedstawić, odejdą do lamusa.

Kolejny pomysł w sprawie matur dotyczy wyboru ich poziomu. Do tej pory zdawało się zarówno podstawowy, jak i rozszerzony - jeśli ktoś miał takie życzenie. O zdaniu lub niezdaniu egzaminu dojrzałości decydował wynik z poziomu podstawowego (wynik powyżej 30% oznaczał maturę zdaną). Poziom rozszerzony miał znaczenie przy wstępie na bardziej prestiżowe uczelnie wyższe. Teraz, aby zaoszczędzić egzaminatorom sprawdzania i maturzystom czasu podjęto decyzję o pisaniu przez uczniów tylko jednego arkusza - podstawowego lub rozszerzonego. Jeśli ktoś wybierze rozszerzony, nie będzie musiał pisać podstawowego. Według tego projektu świadectwo dojrzałości uczeń otrzyma wtedy, gdy zda na minimum 30% cztery z pięciu obowiązkowych egzaminów (ustnie: język polski i obcy; pisemnie: język polski i obcy oraz wybrany przedmiot).

Dobrym pomysłem, który ministrowie jednak dopiero przygotowują, wydaje się specjalny program dla szczególnie uzdolnionych uczniów. Do tej pory brakowało w szkołach programów dodatkowych dla uczniów, którzy wybierali na maturze inny przedmiot, niż prowadzone na poziomie rozszerzonym w ich klasie, na przykład uczeń będący w klasie biologiczno-chemicznej zdaje na maturze matematykę. Warto pamiętać i o takich przypadkach. Na razie projekt, o którym wiemy, dotyczy zajęć, które prowadzone byłyby przez profesorów uczelni.

Nauczyciele, uczniowie i maturzyści oraz ich rodzice, będący w samym środku zmian zaprowadzanych przez zmieniających się ministrów edukacji mają pełne prawo denerwować się, krzyczeć i pytać "Po co ciągłe nowości?" Jednak nie mamy na to wpływy. Jedyne, co pozostaje to czekać, aż kiedyś wszystko będzie wreszcie tak, jak powinno: trudność matury, spis listy lektur, ilość informacji umieszczonych w szkolnych podręcznikach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.