
- Na razie nie myślę o wygraniu tego programu - powiedziała nam Roksana. - Ważniejsze jest, że mogę pokazać się szerokiej publiczności, propagować taniec, nauczę się walczyć ze stresem. No i być może kiedyś zaistnieję w świecie tańca.
Roksana ma 23 lata i mieszka na łódzkim osiedlu Olechów. Jest absolwentką technikum chemicznego, a obecnie studiuje na trzecim roku resocjalizacji w Wyższej Szkole Ekonomiczno- -Humanistycznej. Tańczy od dziecka. Najpierw w zespole "Sezamki", a potem w "Czarnych stopach". Roksana lubi podkreślać, że taniec należy do najważniejszych rzeczy w jej życiu.
Roksana Saniuk znalazła się wśród szesnastu finalistów "You can dance". Program jest realizowany na amerykańskiej licencji. W poszukiwaniu wspaniałej szesnastki realizatorzy organizowali castingi w Krakowie, Warszawie, Gdańsku i Opolu. Zgłaszali się na nie tancerze nie tylko z Polski. Wśród kandydatów byli m.in. Egipcjanin, Nigeryjczyk, Grek, Gruzin, Ekwadorczyk, Romowie. Spośród wszystkich wybrano trzydziestu sześciu najlepszych.
Wybrani pojechali na warsztaty, które producenci programu zorganizowali w Argentynie. Tam kolejny raz weryfikowano umiejętności tancerzy i po zakończeniu argetyńskiego zgrupowania wybrano finałową szesnastkę, w której znalazła się Roksana.
Jednym z finalistów jest też Polak mieszkający w Nowym Jorku. Próbował dostać się do amerykańskiej edycji programu, ale nie miał zielonej karty, więc nie został przyjęty. Postanowił spróbować szczęścia w polskiej wersji "Po prostu tańcz".
Finalistą został również Gruzin Giegorij. Uczył się w szkole tańca w Londynie, prosto stamtąd przyjechał na casting do Polski.
Dziś rozpoczyna się już druga edycja "You can dance".
Program prowadzi Kinga Rusin. Uczestnicy są dobierani w pary. Każda para losuje styl, w którym prezentuje się w kolejnym programie.
Tancerze mają tydzień na przygotowanie układu pod okiem choreografów profesjonalistów. Występy ocenia jury. W jego skład wchodzą producentka filmowa Weronika Marczuk-Pazura, choreograf kubańskiego pochodzenia Augustin Egurrola oraz tancerz Michał Piróg. Jurorzy, wystawiając tancerzom oceny, nominują ich do odejścia z programu. Najgorzej ocenieni wykonują tzw. taniec ostatniej szansy. Tańczą go solo. Ale o tym, kto odpada, decydują SMS-y telewidzów. Po każdym programie odchodzą dwie osoby: kobieta i mężczyzna.
Zwycięzcą pierwszej edycji "You can dance" został Maciej Florek z Wrocławia. Program oglądało wtedy prawie 4,4 mln Polaków.
Trzymamy kciuki za łodziankę!