Facebook Google+ Twitter

Roland Garros '08. Już pierwszy dzień pełen niespodzianek

W niedzielę o godz. 11 w Paryżu rozpoczął się turniej wielkoszlemowy French Open 2008. Swoje mecz z problemami wygrali Serbowie Ana Ivanović i Novak Djoković. Mimo wszystko byliśmy też świadkami kilku niespodzianek.

 / Fot. PAPJako pierwsza z grona rozstawionych na korcie zameldowała się w wewnątrz-czeskim boju Nicole Vaidisovą grająca z Ivetą Benesovą. Vaidisova jako zawodniczka z numerem 14 była postrzegana jako pewna uczestniczką drugiej rundy. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie różna. O ile w pierwszym secie jeszcze byliśmy świadkami walki i rozstrzygnięcia w tiebreaku tak w drugim przewaga mniej znanej Benesovej była ogromna i mecz zakończył się wynikiem 7:6(2), 6:1 na korzyść nierozstawionej z Czeszek.

Drugie ciekawe spotkanie rozpoczęło się ok. godziny 12. Wtedy to główna faworytka turnieju, rozstawiona z numerem 2. Serbka, Ana Ivanović zagrała z Szwedką Sofią Arvidsson. Wynik nie odzwierciedlał gry. Szwedka była chwilami lepsza a mimo to przegrała. Ivanović pokazała, że nawet w trudnych sytuacjach jest w stanie sobie poradzić i wygrała 6:2, 7:5. W następnej rundzie jej rywalką będzie Lucie Safarova.

Serbowie to waleczny naród. O tym wie chyba każdy, kto śledzi ich dokonania. Nie inaczej zachował się Novak Djoković. Turniejowa męska "trójka" przegrywała już z Niemcem Denisem Gremelmayrem 0:1 w setach by potem wygrać trzy następne. Nie liczy się jednak wynik a styl gry. Pierwszy set rozpoczął się od sensacyjnego prowadzenia 3:0 a potem 5:2 dla Gremelmayra co poskutkowało przegraną przez Djokovicia tej partii 4:6. Potem jednak młody Serb "przyłożył się" do gry i wygrał drugiego 6:3. W trzecim prowadził już 5:1 i wydawało się że losy tego seta też już są przesądzone, ale w tenisie do końca nigdy nic nie jest pewne. Gremelmayr wyrównał na 5:5, ale Djoković wygrał 7:5. Trzeci set był zupełnie "bez historii". Pewne zwycięstwo 6:2 Novaka i w drugiej rundzie spotka się z Hiszpanem Miguelem Angelem Lopezem Jaen.

Gustavo Kuerten dzisiejszym występem w pojedynku z Paulem Henrim Mathieu zakończył wspaniałą karierę. Mimo że przegrał był żegnany jak mistrz. Burza oklasków i chóralne śpiewy osłodziły mu bezapelacyjną porażkę z Francuzem 3:6, 4:6, 2:6. Po zakończonym meczu szef francuskiej federacji tenisowej dał popularnemu "Gudze" pamiątkową "część" kortu w prezencie by przypominała mu o tym co zrobił w Paryżu (3 razy wygrał ten turniej). Brazylijczyk rozpłakał się i w niemilknących owacjach na stojąco poszedł do szatni.

Niemiłosiernie męczą się inni faworyci. Szkot Andy Murray gra właśnie 5 set z Francuzem z poza pierwszej 400. Wyniki wcześniejszych setów to (patrząc od strony Murraya) 6:2, 1:6, 4:6, 6:0 i 2:0. Drugim z czołówki, który przeżywa trudne chwile jest Hiszpan Carlos Moya, który również gra piątego seta z zawodnikiem z kwalifikacji Argentyńczykiem Eduardo Schwankiem. 6:7, 2:6, 7:6, 6:4, 0:1,

Na jutro zaplanowane są spotkania Polek. Agnieszka Radwańska zagra na trzecim korcie trzecie spotkanie z rzędu zaczynając od godziny 11. Marta Domachowska swoje spotkanie może rozegrać około godziny 15. Kort jest jeszcze nie ustalony.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie mogłem wczoraj oglądać. Dzięki za fajny opis tego co się zdarzyło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.