Facebook Google+ Twitter

Rom - persona non grata na Starym Kontynencie

Dyskryminacja, nierówny dostęp do edukacji i służby zdrowia czy walka ze stereotypami - tak wygląda codzienność społeczności romskiej w Europie. Problem ten dotyczy również hołubiącej idee praw człowieka Unii Europejskiej.

Romka z dzieckiem na jednej z ulic w stolicy Bułgarii. Creative Commons Attribution 2.0 Generic / Fot. Alessandro ZangrilliGrudzień 2011 r. 16-letnia włoszka mieszkająca w Turynie wraz ze swoim osiem lat starszym chłopakiem postanowiła stracić dziewictwo. Dziewczyna wracając do domu ze swojej inicjacji seksualnej, została zauważona przez brata. Jej zakrwawione spodnie mówiły za nią wszystko a ze strachu przed reakcją rodziców (wcześniej im obiecywała, że zachowa dziewictwo aż do ślubu) skłamała, że została zgwałcona przez dwóch Romów.

Wieść o tym szybko się rozeszła wśród ich sąsiadów i zbulwersowała do tego stopnia, iż postanowili wziąć odwet na społeczności cygańskiej. Grupa około 50 osób pojawiła się w romskim obozie oraz ostrzegła by kobiety i dzieci opuściły jego teren. Po chwili podpalili słabej konstrukcji budynki mieszkalne, samochody oraz przyczepy campingowe.

Szybka interwencja straży pożarnej nie zdołała uratować dobytku Romów ale dzięki temu nikt w tym ataku nie ucierpiał. W wyniku policyjnego śledztwa, domniemana ofiara gwałtu przyznała się do oszustwa a społeczność romska już zapowiedziała odwet na swoich włoskich sąsiadach.

Powyższy przykład pokazuje jak głęboko zakorzenione w europejczykach są stereotypy na temat Romów. Z powodu mieszkania z dala od centrów miast i wychowywania swoich dzieci wśród własnej społeczności, wokół Cygan wyrosło wiele mitów. Niestety, większość z nich nie pokrywa się z rzeczywistością i przedstawia Romów jako "najsłabsze ogniwo" populacji.

Według różnych szacunków, na całym świecie obecnie żyje od 2 do 12 milionów Cyganów a zdecydowana większość w krajach starego kontynentu. Przypadki dyskryminacji Romów mają miejsce zarówno w państwach Unii Europejskiej jak i w tych spoza wspólnoty. Ale najwięcej kontrowersji budzą przypadku społecznego wykluczenia Cyganów w takich krajach Francja i Włochy, po których większość z nas spodziewa się przestrzegania praw człowieka.

Nie lepiej jest nad Wisłą - bardzo duży procent niepełnosprawnych intelektualnie romskich dzieci nie może uczęszczać do zwykłych polskich szkół, mimo że ich upośledzenie nie jest tak poważne.

Romska rodzina przed swoim skromnym domostwem we wschodniej Rumunii. Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported / Fot. John KlungersJuż w publicznych szkołach Cygańscy uczniowie są utwierdzani w przekonaniu o swojej "inności". Praktyka tworzenia dla nich specjalnych klas i oddzielnego programu nauczania jest codziennością na Węgrzech, Rumunii czy Bułgarii. W tym ostatnim państwie obrońcy praw człowieka wskazywali na problem instytucji tzw. "szkół dla trudnej młodzieży" - Romowie stanowią w nich zdecydowaną większość a kadra nauczycielska nie stara się nawet realizować i tak niedostosowanego do nich programu nauczania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Marto - masz słuszność. Kto nie pracował w bidulu, ten pojęcia nie ma co czują dzieciaki zabrane rodzicom do Domu Dziecka - choćby z punktu widzenia prawa rodzicom najgorszym. Tak się składa, że i mnie zdarzyło się pracować w bidulu jakiś czas w charakterze pedagoga, więc także wiem jak to wygląda "od podszewki".

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Papa Ja
Nie wiem, czy w tym przypadku istnieje tzw. mniejsze zło. Przez kilka lat uczyłam dzieci z domu dziecka i widziałam, jak dzieci odebrane rodzicom właśnie z powodu wagarów demoralizują się z miesiąca na miesiąc pod wpływem innych wychowanków:( Nie dostały lepszego wzorca, narażono na typową dla "biduli" "falę", za to pozbawiono je kontaktu z rodzicami, których jednak kochały i za którymi tęskniły. Na razie mamy zbyt mało rodzinnych domów dziecka, w których może wyglądałoby to inaczej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Papa Ja
  • Papa Ja
  • 09.01.2012 01:59

Ewa napisala ze romskie dziecko bylo przedmiotem agresji w szkole wiec po 2 tygodniach przestalo uczeszczac do szkoly. Takie sytuacje niestety przytrafiaja sie rowniez dzieciom pochodzenia polskiego ale to nie oznacza ze rezygnuja z obowiazku nauki.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Papa Ja
  • Papa Ja
  • 09.01.2012 01:47

Marto - co jest gorsze ? Uczenie dzieci zawodu analfabety - zebraka jako sposobu na zycie [w najlepszym wypadku,bo moga zostac przestepcami] czy izolacja dziecka od patologicznego srodowiska ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Manifestującej się głównie w posiadaniu ich w wielkich ilościach? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marto, czy nie słyszałaś o przysłowiowej wręcz romskiej miłości do dzieci

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie, z egzekwowaniem spełniania tzw. obowiązku szkolnego w ogóle jest problem, niezależnie od narodowości dziecka. Można nałożyć na rodziców grzywnę (bodaj do 5 tys. zł), ale w przypadku osób niepracujących jest to nierealne. Można zastosować nadzór kuratorski, a jeśli okaże się nieskuteczny - umieścić dziecko w ośrodku wychowawczym. Co to oznacza dla dziecka, łatwo się domyślić...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Problem jest rzeczywiście złożony. Ale wina leży po naszej stronie a nie po stronie Romów. Winna odpuszczenia i złej tolerancji.
Państwo bowiem i jego urzędnicy traktują Romów nie jak współobywateli a gorzej niż zwierzęta. Bo zwierzętom zafundowało niedawno trzymetrową obrożę, a dzieci Romskie, jak czytam, mogą nie chodzić do szkół. Można też tolerować katastrofalne warunki mieszkaniowe samych Romów oraz życie w takich warunkach ich dzieci? Sami Romowie uważają się za nielichych cwaniaków i są przekonani, że wszyscy prócz nich to Gadzio. Pora się zdecydować, czy mamy Romów traktować jak ludzi czy zamknąć ich w rezerwacie. Ja jestem, za tym by zacząć ich traktować z całą surowością i odpowiedzialnością praw.
Przy okazji trafiłem na ciekawą opowieść o Jerzym Ficowskim i Papuszy, : http://www.malopolska24.pl/index.php/2011/08/cyganska-lalka/ . I przypomniał mi się tabor jaki widziałem, smarkiem będąc, nad Wisłą w okolicy Wilgi. Zostały wkrótce zakazane. Jak to się udało? A nie udało się nauczyć pisać i czytać!?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Papa  Ja
  • Papa Ja
  • 08.01.2012 16:27

Problem w tym, ze Romowie nie chca sie ani uczyc ani pracowac, chociaz znam wyjatki.Nie posylaja dzieci do szkoly a panstwo ich nie karze pomimo ze lamia prawo.Dlaczego spoleczenstwo ma utrzymzwac Romow? Juz kilkakrotnie probowali mnie oszukac - co prawda bezskutecznie. Do procederu przestepczego szkola swoje dzieci od najmlodszych lat.Imigranci z egzotycznych krajow przebywajacy w Polsce ucza sie jezyka polskiego, podnosza kwalifikacje, pracuja bo chca byc czlonkami naszej spolecznosci - a Romowie ktorzy od wiekow tu zyja nic nie robia i nic nie umia bo sami tak chca.

Komentarz został ukrytyrozwiń
zaolziok
  • zaolziok
  • 08.01.2012 15:18

biale twarze aborygeni indianie zydzi cyganie to sa ludzie.kazdy jest inny co przydaje im na krasie.sa dobrzy i zli.wiekszy silniejszy zawsze powinien pierwszy wyciagnac reke nie rozrozniac nie wysmiewac .mniejszosc zawsze bedzie sie czuc zagrozona uczulona na wszelkiego rodzaju dyskryminacje.dla mniejszosci placa takie same prawa jak do innych ale tez takie same obowiazki.a tutaj wyglada to roznie podasz palec chca cala reke.kosciol zamiast mieszac sie do polityki powinien w tych sprawach sie wiecej angazowac .nie nawracac nawroconych ale szczegolnie tych drugich

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.