Pozycja materiału w rankingach:
Dyskryminacja, nierówny dostęp do edukacji i służby zdrowia czy walka ze stereotypami - tak wygląda codzienność społeczności romskiej w Europie. Problem ten dotyczy również hołubiącej idee praw człowieka Unii Europejskiej.
Grudzień 2011 r. 16-letnia włoszka mieszkająca w Turynie wraz ze swoim osiem lat starszym chłopakiem postanowiła stracić dziewictwo. Dziewczyna wracając do domu ze swojej inicjacji seksualnej, została zauważona przez brata. Jej zakrwawione spodnie mówiły za nią wszystko a ze strachu przed reakcją rodziców (wcześniej im obiecywała, że zachowa dziewictwo aż do ślubu) skłamała, że została zgwałcona przez dwóch Romów.
Już w publicznych szkołach Cygańscy uczniowie są utwierdzani w przekonaniu o swojej "inności". Praktyka tworzenia dla nich specjalnych klas i oddzielnego programu nauczania jest codziennością na Węgrzech, Rumunii czy Bułgarii. W tym ostatnim państwie obrońcy praw człowieka wskazywali na problem instytucji tzw. "szkół dla trudnej młodzieży" - Romowie stanowią w nich zdecydowaną większość a kadra nauczycielska nie stara się nawet realizować i tak niedostosowanego do nich programu nauczania. Zobacz także:
Artykuły
(557)
Galerie
(84)
Średnia ocen
(3.95)
Wiek: 21 | Miejscowość: Trzebinia | Kraj: Polska
O mnie: http://drabikpany.blogspot.com/ >> Po prostu opisuję świat jaki jest - Bez cenzury i uprzedzeń. Po co marzyć o idealnym świecie skoro ten jest taki piękny ?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Łazowska 09.01.2012 17:29
Marto - masz słuszność. Kto nie pracował w bidulu, ten pojęcia nie ma co czują dzieciaki zabrane rodzicom do Domu Dziecka - choćby z punktu widzenia prawa rodzicom najgorszym. Tak się składa, że i mnie zdarzyło się pracować w bidulu jakiś czas w charakterze pedagoga, więc także wiem jak to wygląda "od podszewki".
Marta Jenner 09.01.2012 13:14
@Papa Ja
Nie wiem, czy w tym przypadku istnieje tzw. mniejsze zło. Przez kilka lat uczyłam dzieci z domu dziecka i widziałam, jak dzieci odebrane rodzicom właśnie z powodu wagarów demoralizują się z miesiąca na miesiąc pod wpływem innych wychowanków:( Nie dostały lepszego wzorca, narażono na typową dla "biduli" "falę", za to pozbawiono je kontaktu z rodzicami, których jednak kochały i za którymi tęskniły. Na razie mamy zbyt mało rodzinnych domów dziecka, w których może wyglądałoby to inaczej.
Papa Ja 09.01.2012 01:59
Ewa napisala ze romskie dziecko bylo przedmiotem agresji w szkole wiec po 2 tygodniach przestalo uczeszczac do szkoly. Takie sytuacje niestety przytrafiaja sie rowniez dzieciom pochodzenia polskiego ale to nie oznacza ze rezygnuja z obowiazku nauki.
Papa Ja 09.01.2012 01:47
Marto - co jest gorsze ? Uczenie dzieci zawodu analfabety - zebraka jako sposobu na zycie [w najlepszym wypadku,bo moga zostac przestepcami] czy izolacja dziecka od patologicznego srodowiska ?
Grzegorz Wink 09.01.2012 01:26
Manifestującej się głównie w posiadaniu ich w wielkich ilościach? ;)
Robert Grzeszczyk 09.01.2012 01:09
Marto, czy nie słyszałaś o przysłowiowej wręcz romskiej miłości do dzieci
Marta Jenner 09.01.2012 00:45
Robercie, z egzekwowaniem spełniania tzw. obowiązku szkolnego w ogóle jest problem, niezależnie od narodowości dziecka. Można nałożyć na rodziców grzywnę (bodaj do 5 tys. zł), ale w przypadku osób niepracujących jest to nierealne. Można zastosować nadzór kuratorski, a jeśli okaże się nieskuteczny - umieścić dziecko w ośrodku wychowawczym. Co to oznacza dla dziecka, łatwo się domyślić...
Robert Grzeszczyk 08.01.2012 16:37
Problem jest rzeczywiście złożony. Ale wina leży po naszej stronie a nie po stronie Romów. Winna odpuszczenia i złej tolerancji.
Państwo bowiem i jego urzędnicy traktują Romów nie jak współobywateli a gorzej niż zwierzęta. Bo zwierzętom zafundowało niedawno trzymetrową obrożę, a dzieci Romskie, jak czytam, mogą nie chodzić do szkół. Można też tolerować katastrofalne warunki mieszkaniowe samych Romów oraz życie w takich warunkach ich dzieci? Sami Romowie uważają się za nielichych cwaniaków i są przekonani, że wszyscy prócz nich to Gadzio. Pora się zdecydować, czy mamy Romów traktować jak ludzi czy zamknąć ich w rezerwacie. Ja jestem, za tym by zacząć ich traktować z całą surowością i odpowiedzialnością praw.
Przy okazji trafiłem na ciekawą opowieść o Jerzym Ficowskim i Papuszy, : http://www.malopolska24.pl/index.php/2011/08/cyganska-lalka/ . I przypomniał mi się tabor jaki widziałem, smarkiem będąc, nad Wisłą w okolicy Wilgi. Zostały wkrótce zakazane. Jak to się udało? A nie udało się nauczyć pisać i czytać!?
Papa Ja 08.01.2012 16:27
Problem w tym, ze Romowie nie chca sie ani uczyc ani pracowac, chociaz znam wyjatki.Nie posylaja dzieci do szkoly a panstwo ich nie karze pomimo ze lamia prawo.Dlaczego spoleczenstwo ma utrzymzwac Romow? Juz kilkakrotnie probowali mnie oszukac - co prawda bezskutecznie. Do procederu przestepczego szkola swoje dzieci od najmlodszych lat.Imigranci z egzotycznych krajow przebywajacy w Polsce ucza sie jezyka polskiego, podnosza kwalifikacje, pracuja bo chca byc czlonkami naszej spolecznosci - a Romowie ktorzy od wiekow tu zyja nic nie robia i nic nie umia bo sami tak chca.
zaolziok 08.01.2012 15:18
biale twarze aborygeni indianie zydzi cyganie to sa ludzie.kazdy jest inny co przydaje im na krasie.sa dobrzy i zli.wiekszy silniejszy zawsze powinien pierwszy wyciagnac reke nie rozrozniac nie wysmiewac .mniejszosc zawsze bedzie sie czuc zagrozona uczulona na wszelkiego rodzaju dyskryminacje.dla mniejszosci placa takie same prawa jak do innych ale tez takie same obowiazki.a tutaj wyglada to roznie podasz palec chca cala reke.kosciol zamiast mieszac sie do polityki powinien w tych sprawach sie wiecej angazowac .nie nawracac nawroconych ale szczegolnie tych drugich